Triumf myśli, zagłada natury

Artykuł traktujący jak naprawdę chronią środowisko wielcy tego świata (komputerowego)


Stephan W. Eder

Mimo prób uczynienia z komputera urządzenia przyjaznego dla środowiska, wciąż nie udaje się zmniejszyć efektów ubocznych towarzyszących jego produkcji. Póki co, korzyści wynikające z użytkowania pecetów zdają sie usprawiedliwiać wszystko. Po latach, nikomu nie potrzebny sprzęt nie poddaje się recyclingowi, zwiększając ujemny bilans ekologiczny Ziemi.

Sprzęt komputerowy najnowszej generacji jest specyficznym konglomeratem różnego rodzaju surowców. Siadając co dzień do klawiatury nie zdajemy sobie sprawy, że mamy oto przed sobą zaklętą w jednostkę centralną i monitor całą niemal tablicę Mendelejewa. Arsen, rtęć i brom w „elektronice”, ołów w „szkle” ekranu, zawierające dwutlenek i furan przeciwzapalne składniki obudów głównie starszych modeli utrudniają późniejszą utylizację. Recycling złomu elektronicznego jest pracochłonny i drogi, natomiast produkcja tego zabójczego dla środowiska sprzętu pociąga za sobą ogromne zużycie energii, wody i chemikaliów.