Wiwa HD-100

Niewielki, tani, estetycznie wykonany odtwarzacz plików multimedialnych z wbudowanym tunerem DVB-T. Brak interfejsu sieciowego. Nie najlepsza jakość obrazu materiałów wideo o standardowej rozdzielczości. Prawidłowa obsługa napisów w formacie TXT.

Odtwarzacz Wiwa HD-100 odtwarza pliki multimedialne (audio, wideo i obrazy) zapisane na dysku zewnętrznym albo pendrivie podłączonym do złącza USB. Wśród złączy znajduje się m.in. wyjście HDMI 1.3 (maksymalna rozdzielczość to 1080i z odświeżaniem 50 lub 60 Hz oraz 1080p z odświeżaniem 24, 25 lub 30 Hz). Zabrakło interfejsu sieciowego, jest za to czytnik kart SD/SDHC/MMC/MS/MS Pro/MS Duo.

Wbudowany tuner DVB-T z funkcją TimeShift umożliwia nagrywanie programów telewizyjnych na dysku podłączonym do portu USB. Do sterowania urządzeniem służy dość brzydki i niezbyt wygodny pilot na podczerwień. Klawisze są małe, położone blisko siebie i rozmieszczone w niezbyt przemyślany sposób. Odtwarzacz przestaje reagować na polecenia, gdy pilot jest skierowany pod zbyt dużym kątem. Czasami problemem jest też odległość większa niż 3 m.

Menu ekranowe jest mało estetyczne i zawiera kilka niewygodnych rozwiązań sposobu poruszania się po nim. O ile obraz w plikach HD jest w porządku, w przypadku materiałów wideo o standardowej rozdzielczości PAL widać problemy z ostrością i artefakty kompresji. Jeśli chodzi o najczęściej spotykane formaty wideo, nie są obsługiwane pliki WMV, a w przypadku jakichkolwiek plików z dźwiękiem DTS nie usłyszymy niczego. Spośród formatów audio zabrakło obsługi formatów FLAC i OGG.

Obsługiwane są napisy w formatach ASS, SAM, SRT, SSA, TXT, według dokumentacji także SUB, ale napisy z pliku testowego w tym formacie były nieprawidłowo wyświetlane. Polskie znaki są poprawnie wyświetlane. Z powodu braku wentylatora urządzenie jest bezgłośne. Przeciętny pobór mocy wynosi 7,7 W podczas wyświetlania menu (5,7 W po odłączeniu dysku USB) i 9,4 W podczas odtwarzania filmu.

Główne zalety tego urządzenia to niska cena i wbudowany tuner DVB-T. Z drugiej strony odtwarzacz nie został wyposażony w interfejs sieciowy, a jego obsługa nie należy do najprzyjemniejszych z winy niewygodnego pilota i mało ergonomicznego menu ekranowego. Do tego trzeba dodać brak kompatybilności z niektórymi formatami plików i problemy z jakością obrazu.

Marek Grzybowski