TP-Link TL-WR-741ND v2.1

Odświeżona wersja dostępnęgo na naszym rynku, popularnego modelu TL-WR741ND tym razem oznaczona jako 2.1.

Model TL-WR741ND trafił do naszego laboratorium w wersji 2.1. Od poprzednich różni się choćby wyglądem. Producent odszedł od standardowego kształtu prostopadłościanu – nieco go spłaszczył i uczynił bardziej obłym. Trzeba przyznać, że ta zmiana może się podobać.

Prędkości transferu po kablu nie odbiegają od wyników innych urządzeń z portami stumegabitowymi.

Prędkości transferu po kablu nie odbiegają od wyników innych urządzeń z portami stumegabitowymi.

Prócz wspomnianych, ruter dostał też antenę o wzmocnieniu 5 dBi, co zwiększyło jego zasięg. Dzięki temu nada się do rozprowadzenia sygnału sieci bezprzewodowej nawet w dość dużym domu. Podobnie jak testowany niedawno TL-WR743ND wyposażono go w cztery stumegabitowe porty LAN i jeden WAN. TL-WR741ND nie ma jednak możliwości pracy jako klient WISP. Nie wspiera też technologii PoE. Na plus trzeba jednak zaliczyć uzyskaną certyfikację Wi-Fi Alliance (numer WFA8337), ale uwaga – tylko dla standardów IEEE 802.11b i IEEE 802.11g. Dokument jest datowany na wrzesień 2009 roku, można zatem przypuszczać, że został wydany dla pierwszej wersji sprzętu. Nie zmienia to jednak faktu, że ruter dobrze współpracuje z urządzeniami standardu 802.11n. Zwłaszcza z kartą Intel Centrino 2 radzi sobie bardzo dobrze.

Przesyłanie w sieci bezprzewodowej może nie jest bardzo szybkie, ale sygnał jest silny i stabilny nawet na dużych odległościach. Wyniki są niemal identyczne jak te, które uzyskał TL-WR743ND.

Przesyłanie w sieci bezprzewodowej może nie jest bardzo szybkie, ale sygnał jest silny i stabilny nawet na dużych odległościach. Wyniki są niemal identyczne jak te, które uzyskał TL-WR743ND.

Funkcjonalność obu wspomnianych modeli jest bardzo podobna, z wymienionymi różnicami. Niemal identyczna jest też ich wydajność. Obydwa przyzwoicie radzą sobie z kartami 802.11g oraz rzeczonym Centrino 2. TL-WR741ND w teście z kartą dedykowaną uzyskał wynik 87,3 Mb/s, po przejściu sygnału przez jedną ścianę praktycznie nie było różnicy w prędkości. Dopiero po zwiększeniu odległości i ilości przeszkód wynik spadł do 65 Mb/s. W przypadku karty Intela było to odpowiednio 92 i 82 Mb/s. Jak więc widać, odległość nie jest dla TP-Linka dużą przeszkodą.

Zużycie energii, nawet podczas obciążenia, jest raczej niewielkie.

Zużycie energii, nawet podczas obciążenia, jest raczej niewielkie.

Testowane urządzenie to niedrogie rozwiązanie dla użytkowników domowych i małych firm, które umożliwia udostępnienie sieci bezprzewodowej na dużym obszarze. Jeśli wymienimy antenę na jeszcze mocniejszą możemy się spodziewać kolejnego przyrostu zasięgu. Wyniki testów opisywanego modelu i jego parametry znajdziecie w zakładce „Specyfikacja i wyniki”.

Grzegorz Bziuk