Google chce dać nam podręczną, sztuczną inteligencję?

Uwaga, to jak na razie tylko przeciek, ale pochodzi on z bardzo wiarygodnego źródła - redakcja The Wall Street Journal w przeszłości udowodniła kilka razy, że ich przecieki bardzo często okazują się prawdziwe. Dlatego zdecydowaliśmy się przekazać dalej ich najnowsze informacje na temat rozwoju Google.

Google nawet nie skomentowało tego oficjalnie. Wiemy tylko tyle, że gigant z Mountain View pracuje aktualnie nad sztuczną inteligencją, która w przyszłości stałaby się osobistym asystentem każdego, kto korzysta z usług Google. Których? Nic nie jest potwierdzone. Z przecieku wynika, że z AI komunikowalibyśmy się przy pomocy komunikatora, a więc Google Hangouts wydaje się być najlepszym tropem.

Osobisty AIsystent pomagałby nam, wyszukiwał interesujące nas zagadnienia i informacje w Sieci, a potem przekazywałby je nam podczas rozmowy. Przeciek wydaje się być wiarygodny chociażby dlatego, że nad podobnym rozwiązaniem pracuje obecnie Facebook, który podobną usługę chciałby świadczyć za pośrednictwem swojego komunikatora. Jeśli firma Zuckerberga dopnie swego, wyszukiwarka Google straci wielu użytkowników, którzy przestaną widzieć jakikolwiek powód, dla którego mieliby opuszczać ekosystem Facebooka.