Bezpieczny internet – nowy, wspólny projekt UE i USA

Pracując nad umową dot. transferu danych między UE a USA, należy mieć na uwadze ochronę prywatności obywateli, a także stworzenie warunków do działania podmiotów gospodarczych – powiedziała w poniedziałek unijna komisarz ds. sprawiedliwości Vera Jourova.

Nasi obywatele oczekują od nas, że będziemy chronić ich prawa, ich prywatność (…). To wszystko jest potrzebne, aby zdobyć zaufanie w internecie. To wyzwanie, przed jakim stajemy po obu stronach Atlantyku — mówiła Jourova podczas odbywającej się w Brukseli konferencji.

Komisarz UE ds. sprawiedliwości ma nadzieję na to, że Waszyngton przy współpracy z Brukselą będzie kontynuować pracę nad wzmocnieniem ochrony danych amerykańskich i europejskich internautów. Jej zdaniem jest to kluczowa kwestia, jeśli chodzi o odbudowanie zaufania obywateli do władzy, które zostało nadszarpnięte w związku z transatlantycką umową wymiany danych.

Jurova chce, aby prawo chroniące dane osobowych obywateli USA i UE „podążało” za nimi, kiedy transferowane są one do innego kraju. Nie spodziewajmy się jednak 100% poszanowania naszego prawa do prywatności – w tym roku jednym z kluczowych zadań dla rządów i firm technologicznych jest opracowanie nowej wersji porozumienia Safe Harbor, które ma równoważyć nasze prawo do ochrony informacji a bezpieczeństwem publicznym i państwowym. Ludzie, którzy będą brać udział w tych ustaleniach z pewnością nie zapomną o atakach terrorystycznych, które miały miejsce we Francji.

Ogłoszony 6 października 2015 roku wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE unieważnił decyzję Komisji Europejskiej w sprawie tzw. Bezpiecznej Przystani – Safe Harbor (wyrok w sprawie M. Schremsa, C-362/14). Wskutek tego działający od 2000 r. program, będący odpowiedzią na problemy związane z transatlantycką wymianą danych osobowych, przestał obowiązywać. Jednak do 31 stycznia trwa tak zwany okres przejściowy, który ma być wykorzystany na osiągnięcie nowego porozumienia.