Kolarstwo w wirtualnej rzeczywistości za 40 dolarów

Treningi na rowerze stacjonarnym pozwalają utrzymać dobrą kondycję, jednak nie należą do najbardziej pasjonujących zajęć. Pomocą może być wirtualna rzeczywistość, dzięki której przeniesiemy się na słoneczne ulice Kalifornii czy na Księżyc.

Takie zaawansowane systemy do stacjonarnego kolarstwa są już dostępne na rynku, ale ich cena przekracza zwyczajny, domowy budżet. Paul Yan, dyrektor animacji w Toys for Bob – studiu znanym z produkcji Skylanders – postanowił stworzyć znacznie tańszą alternatywę. Wykorzystując zwykły rower i komputerek Arduino z optycznym sensorem kontrolującym szybkość pedałowania oraz smartfona z goglami VR mężczyźnie udało się skonstruować przyrząd, który z pewnością urozmaici zwykły trening.
Oczywiście sam sprzęt to nie wszystko – Yan zaprogramował także aplikację w Unity, która przenosi go do wirtualnego miasteczka. Jakość aplikacji nie jest może porywająca i użytkownik nie może w niej sam decydować o trasie (rower porusza się po ściśle określonym torze), ale jest to doskonały pokaz tego, co można zrobić samodzielnie w domu wykorzystując własne umiejętności i kilka niedrogich komponentów elektronicznych. Cała inwestycja nie kosztowała Yana więcej niż 40 dolarów.