Nowy 4-calowy iPhone może być oznaczony jako 5e

Pogłoski o nowym, niedużym smartfonie firmy Apple pojawiają się już od pewnego czasu, ale w 2015 roku nie doczekaliśmy się tego typu premiery. Odrębną, ciekawą kwestią jest też nazwa takiego telefonu.

Teoretycznie smartfonowa nomenklatura firmy Apple jest prosta: mieliśmy iPhone’a 6 i 6 Plus, obecnie sprzedawane są iPhone 6s i 6s Plus, a spodziewamy się parki modeli z cyferką 7 w nazwie. Raz na rok następuje premiera, dodajemy do starszego modelu na zmianę: literkę s lub zwiększamy liczbę o 1. Proste.

Kłopot sprawiają jednak dodatkowe pomysły, takie jak bardziej budżetowe wersje telefonów z logiem nadgryzionego jabłka albo też – istniejąca na razie tylko teoretycznie – nowa linia modeli z niedużym (jak na dzisiejsze czasy), 4-calowym ekranem.

Dlatego, mimo że spodziewamy się już iPhone’a 7, pogłoski mówią o nadchodzącym budżetowym modelu… 6c. Ma być o wyposażony w układ Apple A9, 2 GB pamięci RAM i 16 GB pamięci wewnętrznej, a także Touch ID i łączność NFC.

Jeszcze więcej bałaganu może wprowadzić jednak premiera nowego iPhone’a z ekranem o „zaledwie” 4-calowej przekątnej. Ma on nosić oznaczenie… 5e, a zatem równocześnie mogą się pojawić na rynku nowe modele z cyfrą 7, 6 i 5. Zacznie się robić bałagan.

iPhone 5e ma być podobno odświeżoną gruntownie wersją modelu 5s, wyposażoną w procesor Apple A8, 1 GB pamięci RAM i pamięć wewnętrzną od 16 do 64 GB, w zależności od wersji. A my naprawdę jesteśmy ciekawi, jak sprzedawałby się tego typu smartfon.