Samochody Google’a jednak nie do końca bezpieczne

Do tej pory autonomiczne samochody Google miały dobry PR. Nawet jeśli uczestniczyły w wypadkach drogowych zawsze wina leżała po strony kierowcy tradycyjnego samochodu. Raport z ostatnich 14 miesięcy ujawnił jednak, że maszyny te są jeszcze dalekie od ideału.

Samochody Google’a poruszają się z niewielką prędkością i łatwo możemy sobie wyobrazić, że nieuświadomieni kierowcy poruszający się tymi samymi drogami mogą wywołać kolizje. Listopadowy raport pokazał wręcz, że do wypadków z udziałem autonomicznych aut dochodzi pięć razy częściej niż w przypadku tradycyjnych samochodów. Wówczas Google twierdziło, że żaden z wypadków nie był związany z awarią sprzętu, co było dobrą wróżbą na relatywnie szybkie wdrożenie do użytku tej technologii.

Kalifornijski Departament Ruchu Drogowego dokładnie przygląda się testom Google i opublikował ostatnio raport podsumowujący ostatnie 14 miesięcy. Okazuje się, że w tym okresie samochody Google’a doznały 272 porażek i rozbiłyby się przynajmniej 13 razy, gdyby nie interwencja znajdującego się w pojeździe kierowcy. Incydenty te były związane z usterkami technicznymi – problemami w komunikacji, złymi odczytami sensorów, a nawet złym funkcjonowaniem układu hamulcowego i kierowniczego.

Próba objęła 49 samochodów, które w podanym okresie przejechały 682 tysiące kilometrów. W sumie znajdujący się w pojazdach kierowcy musieli przejąć kontrolę nad samochodem aż 346 razy – czy to w wyniku opisanych awarii czy kierując się własnym instynktem. Wygląda na to, że upłynie jeszcze sporo czasu zanim będziemy mogli w 100% zaufać autonomicznym pojazdom.