iPhone’owa wpadka Tima Cooka

Najnowsze iPhone'y bez wątpienia mają aparaty o bardzo dobrej jakości i Apple może być dumne z tej cechy swoich smartfonów. Niestety nie oznacza to, że za każdym razem wykonamy nimi perfekcyjne ujęcie. Ostatnio o tym fakcie przekonał się Tim Cook.

Podczas jednego z najważniejszych wydarzeń sportowych w USA – finałów Super Bowl – radość z pewnością udziela się wszystkim, nawet głowom wielkich korporacji. Tim Cook, jako jeden z celebrytów mógł wejść na płytę boiska i bawić się razem ze zwycięską drużyną. W euforii zrobił to, co zrobiłby w tym miejscu chyba każdy – wykonał na szybko zdjęcie swoim smartfonem i wstawił je do sieci za pośrednictwem Twittera. Fotografia zrobiona w pośpiechu jest poruszona i daleka od ideału. To oczywiście wywołało burzę hejtu w Internecie – użytkownicy Twittera nie zostawili na Timie Cooku suchej nitki, wyśmiewając brak optycznej stabilizacji w ostatniej generacji iPhone’ów i „życzliwie” radząc by przesiadł się na smartfony konkurencji.

Cook szybko usunął zdjęcie z Twittera, ale co raz zostaje wrzucone do sieci, nigdy nie ginie. Zwłaszcza wtedy, gdy jest doskonałym przykładem antyreklamy.