Samsung Galaxy S7 i S7 Edge: nasze pierwsze wrażenia!

Jeszcze przed oficjalną prezentacją dwóch najnowszych telefonów Samsunga w Barcelonie, mieliśmy okazję obejrzeć je na specjalnym pokazie dla prasy zorganizowanym przez Samsunga w Warszawie. Trwało to o wiele za krótko, żeby napisać pełną recenzję S7 i S7 Edge, w zamian więc podzielimy się z wami naszym "pierwszym wrażeniem"

Kształt i obudowa

Samsung Galaxy S7

Jeśli chodzi o kształt, to Samsung Galaxy S7 nie różni się zbyt od swojego poprzednika. Jest o 0,9 mm węższy i o 1 mm krótszy od S6. Jest też cięższy o 14 g – waży całe 152 gramy. W tym przypadku trudno kwestionować decyzję Samsunga – S6 był (i nadal jest) bardzo wygodnym telefonem, więc drastyczna zmiana wymiarów w kolejnej generacji nie byłaby niczym wspaniałym.

Samsung Galaxy S7 Edge

Wersja Edge za to skurczyła się odrobinę. Jej szerokość to 72,6 mm, a długość 150 mm. Jak widać na powyższym zdjęciu, nowe wymiary pozwolą na wygodniejszą obsługę telefonu jedną ręką. S6 Edge miał z tym kilka problemów, szczególnie jeśli chodzi o właścicieli nieco mniejszych dłoni.

Wielki powrót microSD

Koreański producent widocznie wsłuchał się w pomrukiwania swoich klientów, w których domagali się oni powrotu obsługi kart microSD w S7. I tak też się stało. Trzeba też przyznać, że Samsung zaproponował bardzo sprytne i wysoce estetyczne rozwiązanie, konstruując „szufladkę” na kartę nano-sim, w taki sposób, aby było w niej również miejsce na kartę microSD. Na rynek trafią również wersje z obsługą dual-SIM (drugą kartę SIM będzie montowało się w miejsce microSD), problem polega na tym, że nie do końca jeszcze wiadomo, na którym konkretnie rynku pojawią się te wersje. Coś nam mówi, że dwusimowe Galaxy S7 będzie można kupić tylko w Azji, ale możemy się mylić.

Jeszcze większe baterie

Może i nowa generacja Galaxy jest odrobinę cięższa od poprzedniej, ale powód tej sytuacji powinien spodobać się każdemu. Samsung postanowił wyposażyć swoje nowe słuchawki w o wiele większe baterie! Galaxy S7 może pochwalić się ogniwem o pojemności 3000 mAh (S6 ma 2550 mAh), a Galaxy S7 Edge otrzymał baterię o pojemności, uwaga, 3600 mAh (S6 Edge Plus ma 3000 mAh). Nowa, większa pojemność baterii idzie w parze z dopracowaną technologią ładowania telefonów, dzięki czemu telefony będą ładować się szybciej, niż „szóstki”. Również bezprzewodowo.

Mocniejsze podzespoły

Jeśli dla kogoś S6 bądź S6 Edge były zbyt wolnymi urządzeniami, to powinien się ucieszyć. W siódmej generacji Samsung zamontował bardzo mocny duet, czyli procesor Exynos 8890 i układ graficzny Mali T880. Nie mogliśmy wykonać własnych benchmarków, więc możemy przekazać tylko informacje opierając się na wewnętrznych testach Samsunga: W porównaniu do S6, S7 może pochwalić się o 70% większą wydajnością graficzną oraz o 50% większą wydajnością CPU. A żeby było jeszcze ciekawiej, telefony Galaxy S7 będą pozwalały twórcom aplikacji mobilnych na wykorzystywanie API Vulcan. Jeśli weźmiemy pod uwagę to, że Samsung jako jedyny producent smartfonów oferuje dostęp dostęp do sklepu z aplikacjami Oculusa w wersji mobilnej (oraz sam produkuje świetnej jakości treści VR), to obsługa nowego API staje się jeszcze bardziej ekscytująca. Szczególnie dla tych, którzy dostaną Gear VR w prezencie z S7…

Nowy aparat

Jakość zdjęć to dla wielu użytkowników najważniejsze kryterium, jeśli chodzi o wybór telefonu. S7 na pewno nie mają się czego wstydzić. Tak na marginesie trzeba jeszcze dodać, że aparaty w nowej generacji Galaxy wystają tylko 0,46 mm ponad obudowę (a więc nie aż tak bardzo, jak w S6), a teraz przejdźmy już do jego możliwości. Tylny aparat wyposażono w matrycę o proporcjach 4:3 z wielkością piksela 1,4 μm i rozdzielczością 12 mpix. Obiekty jest jeszcze jaśniejszy, niż w S6 – f/1,7 i Samsung obiecuje, że udało mu się znacząco poprawić sposób działania systemu ostrzenia – S7 otrzymał hybrydowy system autofocusu, czyli optyczny af razem z detekcją fazy (która obejmuje 100% pikseli). Przedni, selfie-aparat to szkło f/1,7 i matryca 5 mpix.

AMOLED z funkcją Always On

Wysoka jakość wykonania wyświetlacza, to znak rozpoznawczy koreańskiego producenta, także spodziewaliśmy się, że S7 otrzymają bardzo wytrzymały ekran z Gorilla Glass 4, który – jak każdy OLED – wyświetla świetnie prezentujące się kolory. Oprócz „typowych” zalet, wyświetlacze w S7 i S7 Edge oferują nam też coś nowego. Chodzi o technologię „Always On”, która w gruncie rzeczy jest kolejną wersją pomysłu Nokii – chodzi o funkcję Glance. Dla niewtajemniczonych, funkcja Always On pozwala na stałe wyświetlanie wybranych widżetów na ekranie S7. Wyświetlacze w telefonach Samsunga są na tyle inteligentne, że podświetlają tylko te piksele, które potrzebne są do wyświetlenie widżeta, a same widżety korzystają, żeby jeszcze bardziej oszczędzić baterię, z 16 odcieni szarości. Według Samsunga, dzięki tak energooszczędnemu rozwiązaniu, najbardziej energożerne widżety zużywają dodatkowo 1% baterii na godzinę.

Wodoodporność

Najnowsza generacja telefonów Galaxy otrzymała też zwiększoną ochronę przed wodą. A konkretniej: S7 i S7 Edge otrzymały certyfikat IP68! Podejrzewamy jednak, że przed pełnym zanurzeniem w wodzie, telefon przyda się dodatkowo przed nią zabezpieczyć. S7 mają bowiem otwarte porty USB i słuchawkowe, w środku których zamontowano wodoodporną membranę Goretex – telefon bez ochrony nie ulegnie uszkodzeniom, ale po wyjęciu go z wody będziecie chcieli upewnić się najpierw, że środek obu portów już… wysechł.

Miły akcent dla leniwych

Samsung stara się też ułatwić, jak tylko może, przesiadkę z dowolnego telefonu konkurencji na najnowszego Galaxy. Dlatego też w pudełku z dowolną wersją S7 znajdziecie również niepozornie wyglądającego pendrive’a, który pozwoli w bezobsługowy sposób przenieść wszystkie dane użytkownika z dowolnego telefonu na Galaxy S7. O ile ten dowolny telefon działa pod kontrolą Androida lub systemu iOS. Oczywiście tę samą operację można wykonać za pomocą chmury, jeszcze bardziej bezobsługowo, ale Samsung zdaje sobie sprawę, że nie wszyscy użytkownicy smartfonów korzystają z ich pełnej gamy możliwości.

Podsumowanie

Na sam koniec, zostawiliśmy dla was krótkie nagranie, na którym nasz redaktor naczelny, Konstanty Młynarczyk opowie wszystko, co musicie wiedzieć „na szybko” o nowej generacji Galaxy