AnkerBox, czyli automat z powerbankami

Zapotrzebowanie na energię naszych urządzeń mobilnych jest tym większe, im częściej z nich korzystamy. Tendencja jest wzrostowa i większość użytkowników już dawno zaopatrzyła się w powerbanki, którymi w razie nagłej potrzeby dokarmia swoje smartfony. A co z osobami, które ich nie posiadają?

Dla takich właśnie użytkowników powstał startup AnkerBox, który 15 kwietnia br. pilotażowo uruchomi swoje usługi w Seattle. W ponad 200 barach, restauracjach, siłowniach i innych obiektach użyteczności publicznej staną tam niewielkie automaty, z których będzie można wypożyczyć powerbank o pojemności 6700 mAh.

Usługa będzie działała w następujący sposób. Klient najpierw będzie musiał pobrać dedykowaną aplikację i zarejestrować się w niej. Następnie wystarczy udać się do najbliższej maszyny AnkerBox i pobrać powerbanka. Co ciekawe pierwsze 30 minut użytkowania ma być darmowe, zatem to świetna opcja dla osób potrzebujących podładować telefon w niewielkim stopniu, np. by wysłać SMS-a czy zadzwonić. Za każdy dzień wypożyczenia aplikacja ściągnie z naszego konta 1,99 dolara. Jeśli natomiast zgubimy urządzenie lub postanowimy je sobie zatrzymać zapłacimy za to 30 dolarów, co jak na powerbanka o tej pojemności nie jest wygórowaną kwotą.

Po pierwszych testach i pozytywnym odzewie firma zamierza rozszerzyć swoją działalność o kolejne miasta. Jak sądzicie, czy takie rozwiązanie rzeczywiście jest nam potrzebne?