Co kryją rurki cieplne Samsunga Galaxy S7 Edge?

Rurki cieplne znane są i stosowane już od wielu lat, choć ich kariera do tej pory związana była raczej z komputerami. Stopniowo jednak coraz częściej wykorzystywane są również w konstrukcji smartfonów.

Prawdziwe rurki cieplne (ang. heat pipes) znaleźć można chociażby w topowych modelach smartfonów Sony albo w pokazanej stosunkowo niedawno Lumii 950. Prawdziwe, czyli wypełnione chłodziwem, które parując na jednym końcu (w pobliżu procesora) i skraplając się na drugim przyczynia się do bardzo efektywnego oddawania ciepła.

W przypadku Samsunga Galaxy S7 Edge wiadomo było, że ten smartfon również będzie wyposażony w najlepsze, najwydajniejsze w tym momencie procesory mobilne i że w związku z tym producent zaprojektował specjalny system odprowadzania ciepła. Przedstawiciele firmy używali pojęcia „thermal spreader” (rozpraszacz ciepła), nie precyzując jednak dokładnie, jak będzie on wyglądał i działa. Obiecywali za to co innego – użytkownicy Galaxy S7 bez problemu będą mogli grać w najbardziej obciążające procesor, wymagające tytuły. Grać długo i bez dyskomfortu związanego z przegrzewającym się smartfonem.

Obietnice obietnicami, a ludzie są po prostu ciekawi – jak wygląda i jak dokładnie działa system chłodzenia w Samsungu Galaxy S7 Edge. W tym punkcie ich ciekawość może być już jednak zaspokojona, dzięki nagraniu przygotowanemu przez vlogera JerryRigEverything. Jak widać na poniższym filmie, Samsung rzeczywiście wyposażył Galaxy S7 w długie, cienkie rurki odprowadzające ciepło, ale… nie są one wypełnione cieczą. Zamiast niej mamy zwoje mikroskopijnych drucików miedzianych, owiniętych miedzianą taśmą, którą łatwo można przeciąć nożem. To prostsze rozwiązanie, co – o ile tylko chłodzenie będzie wystarczająco skuteczne – należy traktować jako zaletę.

W dalszej części filmu możecie też zobaczyć, jak działa stabilizacja optyczna głównego modułu fotograficznego Galaxy S7. Natomiast jeśli chcielibyście bardziej szczegółowo przypatrzeć się poszczególnym elementom budowy tego telefonu, zachęcamy do rzucenia okiem na wcześniejszy artykuł na ten temat.