IEM 2016: Polacy nie zagrają dzisiaj w Spodku

Niestety, w tym roku Polakom znów nie uda się powtórzyć fenomenalnego wyniku z 2014 roku, kiedy to udało im się zdobyć pierwsze miejsce w Katowicach. Wczoraj Virtus.Pro odpadło w ćwierćfinałowym meczu z drużyną Fnatic.

Bukmacherzy od początku zakładali, że Fnatic ma o wiele większe szanse na wygraną i mecz potoczył się tak, jak przewidzieli. Polacy przegrali dwie mapy pod rząd, ani razu nie zdobywając dwucyfrowego wyniku, jeśli chodzi o punkty. Pierwsza mapa, de_train, która wydaje się być specjalnością naszej drużyny, zakończyła się wynikiem 16:5 dla Fnatic. Mecz zakończył się po drugiej mapie, de_inferno, na której Virtusi przegrali 16:8.

Kapitan Virtus.Pro, TaZ opublikował powyższy komentarz po przegranej w Fnatic.

Kapitan Virtus.Pro, TaZ opublikował powyższy komentarz po przegranej w Fnatic.

Dla polskich fanów nie jest to zbyt dobra wiadomość. Szczególnie, jeśli ktoś planował weekendową wycieczkę do katowickiego Spodka, żeby pokibicować „naszym” na żywo. Pozostaje tylko pocieszać się, że Fnatic to jedna z najczęściej typowanych drużyn, jeśli chodzi o to, kto zdobędzie tegoroczny puchar Intel Extreme Masters w Counter-Strike: Global Offensive.

Czy tak się stanie? Będziemy mogli przekonać się o tym dzisiaj o 18:00. Wtedy to właśnie, na dużej scenie w Spodku odbędzie się finał CS:GO pomiędzy Fnatic a Luminosity Gaming. Obie drużyny są w świetnej formie, więc istnieją spore szanse na to, że finał będzie bardzo widowiskowy. Mecz możecie obejrzeć całkowicie za darmo pod tym adresem.