Samsung i Philips zaprzestają produkcji telewizorów 3D

3D miało zupełnie zmienić sposób oglądania treści wideo w naszych domach. Szumnie zapowiadana rewolucja jednak nie sprawdziła się w praktyce - zabrakło materiałów, które byłyby w stanie zrekompensować wydatek związany z zakupem nowego telewizora wyposażonego w taką funkcję.

Plotki na temat rezygnacji czołowych producentów telewizorów z ubiegłego miesiąca zostały właśnie potwierdzone. Wówczas mówiono tylko o Samsungu i LG, teraz do tego grona dołączył także Philips. Żaden z telewizorów wyprodukowanych w tym roku nie będzie posiadał technologii 3D.

„Podjęliśmy tę decyzję w oparciu o ograniczony popyt na 3D oraz niewielkie ilości materiałów produkowanych w tym formacie. Zamiast technologii 3D będziemy starali się dostarczać obraz w jak najlepszej jakości. Zamierzamy inwestować w telewizory SUHD z wyświetlaczami Quantum Dot.” – oficjalnie oświadczył Samsung.

Philips był bardziej dosadny – „3D jest martwe. Nie ma żadnych źródeł 3D i nikt tak naprawdę tej technologii nie chce, a wyposażanie w nią telewizorów jest skomplikowane. Zapotrzebowanie konsumentów jest zerowe.”

Jedynym czołowym producentem odbiorników telewizyjnych, który w dalszym ciągu zamierza inwestować w technologię 3D jest Panasonic. Wraz z niską produkcją telewizorów 3D ze sklepów powinny zacząć znikać filmy 3D, których i tak nigdy nie było dużo. Wówczas cieszenie się trzecim wymiarem będzie możliwe już tylko w salach kinowych i… goglach VR.