W Malezji stosują latarnie, które pachną jak człowiek

W ciągu kilku ostatnich lat w Malezji odnotowano niepokojący wzrost zachorowań na dengę -choroby wirusowej powodującej gorączkę, wysypkę i bóle mięśni, a w odosobnionych przypadkach śmierć. W pierwszej połowie 2015 roku na dengę zmarło 100% więcej osób niż w latach ubiegłych.

Wirus dengi roznoszony jest przez komary, których w tropikalnym kraju nie brakuje. Naukowcy z University of Malaya wymyślili jednak sposób, który powinien zminimalizować występowanie owadów na otwartej przestrzeni.

Inżynierowie opracowali specjalny model lamp ulicznych, które uwalniają zapach podobny do ludzkiego, by w ten sposób zwabić komary – „Lampa emituje niewielkie ilości CO2, produkowane przez połączenie światła ultrafioletowego z dwutlenkiem tytanu, który w efekcie przyciąga komary. ” – wyjaśnia doktor Chong z UM. W górnej części lampy znajduje się otwór – gdy komar zbliży się do niego, znajdujący się w środku wentylator ssący wciągnie owada do środka.

Co więcej lampy zasilane są z energii słonecznej i wiatrowej dzięki czemu mogą być wykorzystywane w terenach często zagrożonych powodzią. W środku znalazło się także miejsce na czujnik wykrywania poziomu wody i nadajnik sygnału ostrzegania, który może być transmitowany do centrów ratowniczych.

Lampy przeszły już szereg testów i zdobyły kilka nagród, a ich wejście na rynek jest kwestią miesięcy.