To już koniec aplikacji Vine

Gdy Vine pojawił się w 2012 roku szybko zdobył zainteresowanie użytkowników. Internauci zakochali się w możliwości tworzenia zapętlonych, 6-sekundowych filmików. Niestety zbyt wielka konkurencja wykończyła niegdyś oryginalny serwis.

W niedługi czas po debiucie, Vine został kupiony przez Twittera za kwotę 30 mln dolarów. Niestety odkąd Instagram dodał do swojej aplikacji możliwość dodawania filmów wideo Vine stopniowo tracił użytkowników. Twitter zaś najwyraźniej nie miał wielu pomysłów na rozwój serwisu. Vine przestał zarabiać i stał się kulą u nogi giganta, który także boryka się z problemami finansowymi. Pragnąc skupić się na swoich najważniejszych usługach – Twitterze i Periscope – firma postanowiła zwolnić 9% pracowników (około 350 osób).

Jest to najprawdopodobniej zespół odpowiedzialny za rozwój Vine. Twitter ogłosił już oficjalnie, że rezygnuje ze wspierania aplikacji. Powinna ona zostać usunięta w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Użytkownicy będą jednak wciąż posiadali dostęp do webowej wersji aplikacji, skąd będą mogli oglądać i pobierać archiwalne filmiki. Firma zapowiada, że nie zamierza kasować filmów tworzonych przez „wspaniałą społeczność”, ale trudno powiedzieć, czy w przyszłości nie zmieni zdania.

Źródło: theverge.com