Playstation 4 PRO: nasze pierwsze wrażenia

Od dziś w sklepach na całym świecie kupić można nową, mocniejszą wersję konsoli Sony – PlayStation 4 Pro. Aby zdążyć na premierę i móc odpowiedzieć na najważniejsze pytania, nurtujące każdego użytkownika standardowej wersji konsoli, mieliśmy tylko jeden wieczór. Jakie są nasze pierwsze wrażenia i czy warto przesiąść się na nowy sprzęt?

Jeden wieczór to naprawdę niewiele, zwłaszcza w warunkach domowych. A biorąc pod uwagę brak telewizora 4K i funkcji HDR, można dojść do wniosku, że taki test nie ma sensu. Pokusiłem się jednak o sprawdzenie, jak przesiadka na mocniejszą konsolę może wpłynąć na wrażenia użytkownika nieposiadającego najnowszego i najdroższego wyświetlacza.

Zacznijmy od wyglądu. To oczywiście rzecz gustu, ale mnie osobiście nowa obudowa konsoli podoba się bardziej niż wersja standardowa. Jednolita, zwarta i lekko pochylona konstrukcja jest bardzo minimalistyczna na pierwszy rzut oka, ale pełna detali po bliższym przyjrzeniu. Przyciski startu i wysuwania płyty wreszcie są mechaniczne i znacznie oddalone od siebie, co uniemożliwia przypadkowe wyłączenie konsoli. Posiadaczy zestawu PlayStationVR ucieszy dodatkowy port USB z tyłu obudowy – w standardowej wersji PS4 są tylko 2 porty USB (po podłączeniu PSVR zostaje nam tylko jedno wolne wejście). Sama konsola okazuje się większa od standardowej wersji o ok. 1,5 cm z każdej strony. Jest to niewiele w porównaniu z prawie dwukrotnym zwiększeniem mocy sprzętu (złośliwie dodam, że nowa PS4 nadal jest mniejsza od standardowej wersji Xboxa One;)). Na pochwałę zasługuje również wizualna spójność z wersją slim PS4.

System konsoli jest oczywiście identyczny i w 100% kompatybilny z systemem standardowej wersji, z jedną małą różnicą: w ustawieniach rozdzielczości dostajemy do wyboru nowe opcje. W chwili testowania nie miałem stosownego wyświetlacza, więc na screenie wartości nie są aktywne).

Moc i działanie nowej konsoli udało mi się sprawdzić na najnowszych i najważniejszych obecnie produkcjach, również na PlayStationVR.

Rise of the Tomb Raider

– Nowe przygody Lary Croft są przedstawiane w każdym spocie reklamowym jako najlepsza prezentacja możliwości Playstation Pro. Oczywiście jeśli gracz posiada telewizor 4K z funkcją HDR. Jednak posiadacze zwykłych ekranów Full HD również przekonają się o zwiększeniu wrażeń płynących z gry. Ekran ustawień graficznych w menu gry przypomniał mi, dlaczego wiele lat temu zrezygnowałem z zabawy na pececie.

Gra oferuje wybór między trzema graficznymi opcjami: wysoką rozdzielczość 4K przy 30 fps, większą ilość dodatkowych efektów graficznych przy 30 fps oraz ultrapłynną grę bez dodatkowych efektów przy 60 fps. Tak więc dylemat użytkowników pecetów „płynność kontra grafika” staje się powoli udziałem również konsolowych graczy. Gdy uruchomimy grę na standardowym wyświetlaczu, różnica w jakości grafiki okaże się właściwie niedostrzegalna. Dopiero porównanie zrzutów ekranu z obydwu konsol pozwala odnaleźć niewielkie detale, którymi wersje się różnią. Inaczej sprawa wygląda, kiedy porównujemy płynność działania gry: 60 klatek w przypadku dynamicznej gry akcji robi zasadniczą różnicę.

Call of Duty: Infinite Warfare

– Najnowsza odsłona popularnej serii już na zwykłej wersji PS4 wygląda świetnie. Pro w widoczny sposób zwiększa ostrość tekstur, odległość rysowania horyzontu i dodaje więcej efektów cząsteczkowych, świetlnych oraz poprawia cienie.

Driveclub VR

– Wielu krytyków najnowszego urządzenia PlayStation zwraca uwagę na niewielką moc zwykłej wersji konsoli PS4. Powinni zatem spróbować wirtualnej rzeczywistości w wersji Pro i być może zmienić zdanie. Gry PSVR wyglądają teraz zdecydowanie lepiej. Wyświetlany obraz jest wyraźniejszy i jaśniejszy, gry działają płynniej i posiadają dodatkowe elementy, dodane specjalnie dla wersji PRO. W przypadku uruchomionych przeze mnie wyścigów samochodowych płynność jazdy znacząco wpłynęła na zmniejszenie dyskomfortu choroby symulatorowej. Które elementy uległy poprawie, widać wyraźnie na screenach.

Robinson: The journey

– Największe różnice dostrzegłem w największej i najładniejszej obecnie produkcji na PSVR. Po aktualizacji do wersji Pro gra nie tylko wygląda ładniej i działa płynniej, ale oferowała również więcej obiektów i efektów cząsteczkowych. Liście mają nowe tekstury i poruszają się na wietrze, a po dżungli przemyka więcej stworzeń. Tak jak w przypadku Drivecluba, zwiększenie płynności wyświetlania znacząco poprawiło samopoczucie gracza podczas gry.

WNIOSKI

Po tym szybkim, ale wyczerpującym teście nowego sprzętu postaram się w kilku słowach podsumować odpowiedzi na najważniejsze pytania, czyli kto i dlaczego powinien pokusić się o mocniejszą konsolę:

  • Jeśli nie posiadasz jeszcze żadnej konsoli PlayStation – wybór jest oczywisty. Zawsze warto zainwestować kilkaset złotych więcej, aby móc bawić się przy ładniejszych i płynniej działających grach oraz oglądać filmy w znacznie wyższej rozdzielczości. Alternatywą jest trochę tańsza wersja slim, która tego nie zapewni.
  • Jeśli posiadasz zestaw PlayStation VR – zdecydowanie warto rozważyć zakup nowej konsoli. Płynność wyświetlania obrazu w rzeczywistości wirtualnej jest kluczowa dla samopoczucia gracza. Większa liczba klatek wyraźnie przyczynia się do zmniejszenia objawów choroby symulatorowej i wydłużenia czasu komfortowego korzystania z gogli. Wszystkie gry są wyraźniejsze i jaśniejsze, a większość z nich otrzymała ładniejsze tekstury.
  • Jeśli posiadasz starą wersję PS4 i telewizor 4K – warto się zastanowić. Różnice w jakości wyświetlanej grafiki są widoczne gołym okiem. Jednak nie są one tak znaczne jak w przypadku różnic między generacjami. Ci, którzy spodziewają się wizualnych wodotrysków, z pewnością się zawiodą.
  • Jeśli posiadasz tylko starą wersję PS4 – przesiadka nie ma większego sensu. Owszem, gry wyglądają minimalnie lepiej. Widać lepsze tekstury, więcej efektów cząsteczkowych i lepsze cienie. Największym atutem w tym przypadku jest dwukrotne zwiększenie płynności wyświetlania klatek we wszystkich obsługiwanych grach.

Poniżej lista gier, które już teraz otrzymały aktualizację do wersji Pro: