SteelSeries Rival 500 – jeśli grasz w MOBA, musisz ją mieć

Do tej pory, każda mysz do gier MMO (zwłaszcza MOBA), kojarzyła mi się z pakowaniem pod kciuk jak największej liczby klawiszy - rozwiązaniem, które trudno nazwać wygodnym. SteelSeries podeszło do sprawy całkowicie inaczej i dzięki temu Rival 500 ma szansę wybić się ponad konkurencję.

Pierwszy kontakt z Rival 500 pozytywnie zaskakuje – ta mysz pod względem designu zupełnie nie rzuca się w oczy. Jej wszystkie przyciski (a jest ich aż 15) idealnie wkomponowują się w formę. Podczas gry Razer Naga czy Corsair Scimitar posiadają kilkanaście prostokątnych przycisków na prawej stronie myszki, tuż pod kciukiem (nigdy nie rozumiałam, jak gracze mogą odnajdywać się w tym układzie), Rival 500 w tym samym miejscu oferuje zaledwie sześć przycisków. Ale za to są one rozmieszczone w bardzo sprytny sposób – zobaczcie sami (fot. poniżej)

Dwa przyciski położone najniżej stanowią równocześnie podpórkę dla kciuka. Wystarczy przechylić kciuk w lewą stronę, by je aktywować, ale jeśli nie zamierzamy z nich korzystać, możemy je wyłączyć przesuwając przełącznik u spodu myszki. Bardzo wygodne rozwiązanie. Idźmy jednak dalej. Reszta przycisków umieszczona jest w polu dookoła kciuka – wystarczy zatem zatoczyć lekki okrąg by bez problemu dosięgnąć każdego. Są one bardzo dobrze wyprofilowane i wymagają niewielkiej, ale zdecydowanej siły nacisku – dzięki temu na pewno nie wcisną się Wam przypadkowo podczas namiętnej rozgrywki.

Pozostałe przyciski znajdują się na grzbiecie myszki. Oprócz LMP i PPM znajdziemy tu trzy dodatkowe klawisze umieszczone przy ich krawędziach. Co ciekawe wymagają one użycia znacznej siły, więc warto zapisać pod nimi funkcje czy makra, z których nie korzysta się najczęściej. Warto odnotować, że rolka wychylana jest także na boki.

Wszystkie przyciski są oczywiście w pełni konfigurowalne – możemy przypisać im dowolne makra, klawisze, funkcje multimedialne czy autostart danej aplikacji. Żywotność przełączników to według producenta aż 30 milionów kliknięć, a więc mamy do czynienia z wyjątkową wytrzymałością.

Konstrukcja myszki także nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia z produktem z wyższej półki. Grzbiet wyłożono matową, gładką gumą, a boczną powierzchnię dodatkowo pokryto antypoślizgową fakturą, która wydała mi się przyjemniejsza w dotyku niż w przypadku Rivala 700. Nie znajdziemy tu żadnych błyszczących powierzchni, co powinno spodobać się fanom minimalistycznej elegancji.

Myszka nie jest symetryczna, jeśli zatem jesteście leworęczni, raczej możecie sobie ten model odpuścić. Nie jest to też lekkie urządzenie – waży 130 g i nie znajdziemy tu żadnych obciążników, które moglibyśmy wyjąć. Jest to jednak uzasadnione znajdującym się wewnątrz silniczkiem wibracyjnym (o nim za chwilę). Rival 500 jest nieco krótszy od Rivala 700 (11,8 cm) ale za to szerszy (7,8 cm) i wyższy (4,3 cm). Wyższe podbicie sprawia, że osoby o krótkich palcach będą miały utrudniony dostęp do klawiszy wysuniętych najdalej od podstawy, zwłaszcza przy trzymaniu palm gripem. Przy pozostałych stylach chwytu problem ten nie powinien występować.

Na spodzie znajdziemy trzy szerokie ślizgacze oraz wspomniany już przełącznik aktywacji/blokady dwóch przycisków umieszczonych pod kciukiem. Jeśli nie podoba Wam się tabliczka z nazwą modelu i posiadacie drukarkę 3D możecie wydrukować sobie własną z ksywką czy nazwą drużyny i bez problemu ją wymienić. Szkoda jedynie, że producent zapomniał o wymienialnym kablu – znajdziemy tu jedynie długi, dwumetrowy przewód bez oplotu (w Rival 700 mogliśmy zmienić go na krótszy, przeznaczony dla posiadaczy laptopów).

Sercem Rivala 500 jest Pixart PMW3360 – najbardziej zaawansowany sensor optyczny na rynku, który umożliwia grę nawet na najbardziej abstrakcyjnych 16 000 DPI. Prędkość maksymalna na poziomie 7,6 m/s, maksymalne przyspieszenie 50G, częstotliwość odświeżania do 1000 Hz i brak zjawiska akceleracji wstecznej także stawiają myszkę w wysokiej czołówce.
Podobnie jak w Rival 700, tak i tutaj znajdziemy podświetloną rolkę oraz logo producenta. Do wyboru mamy pełny zakres kolorów RGB oraz kilka trybów zmiany kolorów – popularny efekt oddychania, płynne przechodzenie przez barwny gradient i zmianę koloru podczas kliknięcia. Ustawienia są osobne dla każdej diody LED, zatem przykładowo możemy rolkę ustawić jednobarwną, a logo producenta wyłączyć.
Ale największym bajerem nie jest oczywiście podświetlenie, lecz innowacyjny system wibracji, który zastosowano także w modelu Rival 700. Są to bardzo delikatne, nie wpływające na ruch myszy wstrząsy, których używać możemy w formie powiadomień w grze. Do dyspozycji mamy kilka rodzajów wibracji – krótkie, długie, pulsujące, intensywniejsze lub imitujące dwuklik etc. Możemy je aktywować dla każdego przycisku jednak prawdziwy sens ich użytkowania skrywa technologia Gamesense, która niestety dostępna jest jedynie dla trzech gier obecnych na rynku: Dota 2, Minecrafta i CS: Go.
Jak to działa w praktyce? Przykładowo grając w Dota 2 gdy zdrowie postaci spadnie do 20%, albo gdy dana zdolność się odnowi otrzymamy wibracyjny feedback. Oczywiście to od nas zależy jak skonfigurujemy sobie te ustawienia – równie dobrze możemy włączyć efekt pulsacyjnych wstrząsów po wbiciu 10 levela lub po wykonaniu 50 zabójstw. W ten sam sposób ustawimy także efekty podświetlenia (np. zmniejszające się zdrowie przejdzie z zielonego do czerwonego koloru). Gamesense jest rzeczywiście technologią, która ułatwia granie – dzięki niej szybciej możemy reagować w potyczkach czy dostrzegać zagrożenie, bo polegamy nie tylko na zmyśle wzroku i słuchu, ale też i dotyku. Pozostaje mieć nadzieję, że SteelSeries będzie dalej rozwijał swoje oprogramowanie.
Podsumowanie
Duża liczba przycisków, które – w końcu – są świetnie rozmieszczone, perfekcyjny sensor optyczny, wytrzymałe materiały, system wibracji, proste w obsłudze i pozwalające na indywidualne dostosowanie myszki do własnych potrzeb oprogramowanie, podświetlenie RGB i raczkująca dopiero, ale dobrze zapowiadająca się technologia Gamesense sprawiają, że cena 389 zł nie wydaje się wygórowana w stosunku do tylu zalet. Jeśli grasz w gry MOBA (zwłaszcza w Dota 2) i szukasz nowego gryzonia, w tej półce cenowej prawdopodobnie nie znajdziesz nic lepszego.
Specyfikacja techniczna:
Liczba przycisków: 15
Wytrzymałość przełączników: 30 milionów kliknięć
Waga: 129 g
Wymiary: 11,8 x 7,8 x 4,3 cm
Długość kabla: 2m
Sensor: optyczny PixART PMW3360
CPI: od 100 do 16 000
IPS: 300
Akceleracja: 50g
Częstotliwość odświeżania: 1ms (1000 Hz)
Podświetlenie: 16,8 mln kolorów