CHIP: Mamy nagranie z chińskiej farmy lajków

Tysiące telefonów ustawionych jak w sklepowej witrynie. Służą do sztucznego wystawiania rekomendacji produktom. Tak działa nieuczciwa promocja, wsparta technologią.

Rosyjski reporter zarejestrował i upublicznił klip, pokazujący dwóch chińskich pracowników, obsługujących cudaczny regał z 10 tysiącami sprzęgniętych telefonów. Urządzenia nabijają pozytywne oceny produktom, których właściciele zapłacili za taką usługę.

Generowanie farm fanów jest młodym zjawiskiem, ale w ciągu ostatnich kilku lat stało sie prawdziwym biznesem. Mówi się, że 100 tysięcy fanów na Allegro można kupić za 3-5 tysięcy złotych. 100 facebookowych lajków jest do zdobycia nawet za drobne kilka złotych. Według badań firmy Manubia, monitorującej rynek e-commerce, w 2012 roku na internetowych aukcjach sprzedano 1,3 miliona kont. Wtedy tylko w jednym miesiącu wartość takich transakcji w Polsce i za granicą wynosiła 77,5 tysiąca złotych. A od tamtego czasu handel kontami i sztucznymi lajkami bardzo mocno się rozwinął.

10 tysięcy połączonych smartfonów w chińskiej farmie lajków (fot. zerohedge.com)

10 tysięcy połączonych smartfonów w chińskiej farmie lajków (fot. zerohedge.com)
Naszym zdaniem:

Od dawna wiadomo że Chińczycy wykazują się ogromną pomysłowością w zautomatyzowanej obróbce dóbr wirtualnych, jak choćby przedmiotów z gier MMO. Tym razem jednak daje to do myślenia, gdyż może wpłynąć na podejmowane przez nas wybory, które w skrajnym przypadku mogą narazić nas na kontakt ze szkodliwym oprogramowaniem. Przywykliśmy już do leniwego posługiwania się maksymalnie uproszczonymi ocenami, które bardzo łatwo sfabrykować. Na szczęście zdarzają się jeszcze ludzie, którym chce się napisać kilka sensownych słów krótkiej recenzji. I choć tutaj także pojawiają się nadużycia w postaci tekstów pisanych przez twórców recenzowanego produktu lub „krewnych i znajomych królika”, to znacznie trudniej dokonać fałszerstwa na większą skalę, gdyż jest to po prostu nieopłacalne. Zachęcam więc do czytania, a co bardziej kreatywnych i prospołecznych, do pisania własnych ocen. Sprawmy, by internet stał się choć odrobinę uczciwszym i przyjemniejszym miejscem.