Czcionka Microsoftu dowodem w sprawie

Oskarżony o korupcję premier Pakistanu przedstawił dokumenty, które miały dowodzić jego niewinności. Niefortunnie użyto w nich czcionki, która nie była dostępna wówczas, gdy dokument miał powstać.

Cała sprawa jest niczym żywcem wyjęta z dobrze napisanego kryminału. Zbrodnia doskonała, zacieranie tropów i niepozorny szczegół, który zdradza sprawcę. W tym wypadku na szczęście nie chodzi o morderstwo, ale o aferę korupcyjną. Niepozornym szczegółem jest czcionka, jakiej użyli przestępcy w prawdopodobnie sfabrykowanych dokumentach. Pakistański premier Nawaz Sharif został oskarżony o korupcję po tym, gdy w 2016 roku w ramach afery Panama Papers światło dzienne ujrzały obciążające go dokumenty.

Jednym z dowodów w sprawie korupcyjnej, świadczącej o niewinności premiera, jest umowa dzierżawy z 2006 r. podpisana przez jego córkę – Maryam Nawaz Sharif. I wszystko byłoby ok, gdyby nie fakt, że czcionka Calibri użyta w dokumencie była powszechnie używana w pakietach Office i Windows Vista dopiero od lutego 2007 roku. Śledczy nabrali więc podejrzeń, co do prawdziwości tych dowodów i zarzucają córce premiera Pakistanu fałszerstwo.

Sprawa jednak nie jest prosta, gdyż wprawdzie czcionka nie była dostępna w tym czasie w pakietach Office, ale pojawiła się jako czcionka systemowa w wersji Beta Windows Vista już w 2004 roku. Jednak twórca kroju, Lucas de Groot, zaznacza, że Calibri została opublikowana dopiero w 2006 roku. Bardzo mało prawdopodobne wydaje się celowe skopiowanie jej z systemu i użycie w oficjalnych dokumentach. Jakby tego było mało, publiczna beta została wypuszczona przez Microsoft 6 czerwca 2006 roku, czyli 4 miesiące po dacie widniejącej na umowie.

Trudno będzie jednak podejrzanym dowieść, że córka premiera skopiowała czcionkę systemową z wersji beta systemu i wgrała ją do Worda. Jeśli tak było naprawdę, to zapewne jest wyjątkowym komputerowym geekiem.
| CHIP