Planeta, która pożera światło

Fot. NASA
Astronomowie z NASA obserwują planetę, która pochłania praktycznie całe światło, jakie pada na jej powierzchnię.

Planeta WASP-12b znajduje się 1400 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Woźnicy. Jest 5 razy większa od Jowisza i orbituje bardzo blisko swojej macierzystej gwiazdy – około 3 milionów kilometrów. Olbrzym obiega ją w ciągu jednego ziemskiego dnia. Co najciekawsze, planeta prawie w ogóle nie odbija światła. Temperatura na jej powierzchni sięga 2500 stopni Celsjusza po oświetlonej stronie. Tak gorące są małe gwiazdy.

Na nieoświetlonej stronie WASP-12b panują zupełnie inne warunki. Jest tam zdecydowanie zimniej – „tylko” 1100 stopni Celsjusza. Pozwala to parować wodzie, dzięki czemu powstają chmury.

W skład atmosfery WASP-12b wchodzi para wodna, metan oraz tlenek węgla (fot. NASA)

Po drugiej stronie planety nie ma chmur, fotony łatwo przelatują przez atmosferę i są pochłaniane w 94 procentach. Powoduje to wspomniane wyżej bardzo wysokie temperatury. Naukowcy obserwują WASP-12b od 2008 roku, widząc cień podczas jej tranzytu na tle macierzystej gwiazdy WASP-12. Jest najciemniejszą planetą, jaką kiedykolwiek dostrzeżono. Zwykle podobne kosmiczne obiekty odbijają około 40 procent docierającego do nich światła.

Niezwykła planeta jest niszczona przez swoją gwiazdę – astronomowie zaobserwowali jej zmniejszanie się. Wiemy na pewno, że gwiazda wysysa materię z WASP-12b i w ciągu najbliższych 10 milionów lat w całości ją pochłonie. W oderwanym od planety pasie materii naukowcy wykryli mangan, glin i cynę. Występują tam też w dużych ilościach: metan oraz tlenki węgla. | CHIP