Procesory Coffee Lake na podstawce 1151?

Podsumowując dane z kilku przecieków można dojść do wniosku, że nowe CPU będą zgodne z dotychczasową podstawką 1151. Nie ma się jednak co cieszyć. Procesory będą potrzebowały do działania nowych chipsetów serii 300. Wymiana płyty głównej będzie zatem i tak konieczna.

Intel Coffee Lake jest wciąż skrywany za zasłoną tajemnicy przez firmę z Santa Clara. Jednak, jak zwykle, można liczyć na drobne błędy partnerów Intela, dzięki którym wiemy o nadchodzących CPU nieco więcej. Ostatnim poważnym przeciekiem okazała się (niestety już „poprawiona”) lista kompatybilności dla podstawki 1151 opublikowana przez firmę Asrock. Znalazły się na niej nowe procesory Intela.

Asrock usunął już co prawda nowe CPU z grafiki, ale wcześniejszą wersję udało się zawczasu skopiować (fot. tomshardware)

Asrock co prawda usunął już przedpremierowe procesory z listy, ale Internet nie zapomina. Lista obejmowała sześć nowych CPU z generacji Coffee Lake S. Były to: Core i3-8100, Core i3-8350K, Core i5-8400, Core i5-8600K, Core i7-8700 oraz Core i7-8700K.

Poza nazwami widzimy także częstotliwości bazowe, TDP oraz pojemność pamięci cache. I ta ostatnia zdradza to, co mogliśmy podejrzewać od dłuższego czasu: prawdopodobnie zobaczymy o dwa rdzenie więcej niż w „odpowiednikach” poprzedniej generacji.

Dotychczas mieliśmy bowiem do czynienia z dwurdzeniowymi/czterowątkowymi Core i3, czterordzeniowymi/czterowątkowymi Core i5 oraz czterordzeniowymi/ośmiowątkowymi Core i7. Te miały odpowiednio: 3 lub 4 MB cache w przypadku procesorów dwurdzeniowych, 6 MB w przypadku procesorów czterordzeniowych Core i5, oraz 8 MB występujące w czterordzeniowych Core i7. Kierując się podobnym schematem (1,5 lub 2 MB cache/rdzeń w i3, 1,5 MB na rdzeń w i5 oraz 2 MB na rdzeń w i7) możemy wywnioskować, że nowe CPU będą dysponowały większą liczbą rdzeni.

To dość obiecujące, zwłaszcza w świetle dość wysokich częstotliwości. Więcej rdzeni i właściwie równie wysokie jak dotychczas taktowanie oznaczać będzie spory wzrost wydajności. Oczywiście jeśli przeciek ma realne podstawy. Chociaż biorąc pod uwagę jego źródło chyba możemy się spodziewać, że tak.

Intel rozwija pełną gamę chipsetów dla nowych CPU (fot. videocartz)

Smutną informacją jednak jest to, że nowe procesory, mimo iż będą fizycznie zgodne z dotychczasową podstawką LGA 1151, będą wymagały nowych chipsetów serii 300. Oznacza to dokładnie tyle, że jeśli wydaliście sporo pieniędzy na topową płytę główną z układem Z270 i po październikowej premierze nadal będziecie chcieli być na bieżąco (a kto by nie chciał, zważywszy na dodatkowe rdzenie?) to czeka was wymiana płyty głównej. Znamy też już nazwy nowych chipsetów. Te zostały lekko pozmieniane względem typowego nazewnictwa Intela. Nie zobaczymy bowiem B350, który byłby naturalnym następcą B250 w średnim segmencie. Tę nazwę przejęło ostatnio AMD. Intel zdecydował się na naturalny ruch nazywając nowy mainstreamowy chipset B360. Poza tym z mapy drogowej chipsetów Intela, ujawnionej przez serwis videocardz.com wynika, że zobaczymy też nowy chipset klasy ekonomicznej: H310. Przypominamy, że stary już H110 nie miał swojego następcy w serii 200. Ciekawostką jest także obecność dwóch chipsetów skierowanych do wymagających użytkowników. Najpierw zobaczymy Z370, następnie (w drugiej połowie 2018 roku) Z390.

Dane dotyczące nowych CPU są obiecujące. Nie tylko dla osób, którym potrzebne są dodatkowe wątki, ułatwiające pracę z niektórymi programami np. w obróbce video. Moim zdaniem najbardziej mogą skorzystać gracze o nieco szczuplejszych portfelach. Dotychczas osoby chcące zbudować komputer do gier za niewielkie pieniądze stawały wobec problemu wyboru procesora: albo świetny jak na swoją cenę, ale jednak tylko dwurdzeniowy/czterowątkowy Pentium G4560 lub czterordzeniowe/czterowątkowe Core i5. Core i3 były, niestety, dość kiepskim pomostem łączącym wspomniane serie. Nie dawały bowiem znacznego wzrostu wydajności w grach względem najmocniejszych Pentiumów, cena rosła natomiast dość wyraźnie. Jeśli w generacji 8 zobaczymy wzrost liczby rdzeni w Core i3 mogą one, szczególnie przy dość wysokich taktowaniach, stanowić znakomite rozwiązanie do budowy tanich komputerów do gier. Te bowiem najczęściej dość słabo korzystają z większej niż cztery liczby rdzeni. Premiera nowych CPU już na początku października. |CHIP

Źródło: tomshardware