Trailer: Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi

Fot. starwars.com
Do premiery zostały dwa miesiące. Zwiastun pokazuje całkiem sporo, ale wiele pozostawia także domysłom.

Dawno, dawno temu… ale nie w odległej galaktyce, a w USA George Lucas zapoczątkował pewną serię filmów. Czterdzieści lat później miliony czekają na kolejną, ósmą część jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek w historii kina.

Nowa część o podtytule „Ostatni Jedi” będzie miała swoją premierę 15 grudnia. Do tego czasu pozostaje nam niecierpliwe wyczekiwanie na film i próba doszukiwania się znamiennych szczegółów w trailerach i na plakatach. Co widzimy w nowym zwiastunie?

To, czego mogliśmy się spodziewać po poprzedniej części („Przebudzenie Mocy”) jest najwidoczniej faktem. Widzimy bowiem Rey trenującą pod okiem Luke’a Skywalkera, oraz przerażenie sędziwego rycerza jedi, prawdopodobnie wywołane potencjałem dziewczyny. Biorąc pod uwagę losy Rey możemy mieć wrażenie, że historia Gwiezdnych Wojen zatoczyła koło. Młoda sierota z pustynnej planety, przypadkowe wplątanie się w wielkie wydarzenia, widzieliśmy to już kiedyś, prawda? Tym bardziej mroczny wydaje się fragment, który sugeruje, że Rey może dać się skusić Ciemnej Stronie Mocy.

Pokazano także plakat nowego filmu (fot. Disney)

W największych sieciach kin ruszyła już przedsprzedaż biletów. Mimo że do premiery dwa miesiące, warto się pośpieszyć i kupić bilety na pierwsze seanse, nim „życzliwi” znajomi sami z siebie zdradzą zakończenie.

Przy okazji przypominamy, że do środy można za darmo, w ramach otwartej bety, grać w grę Star Wars: Battlefront 2. Podobnie jak poprzednia część jest to zręcznościowy FPS bazujący na Gwiezdnych Wojnach, stawiający na rozgrywkę sieciową. | CHIP

Źródło: Youtube