asus zenfone 4

TEST: Asus Zenfone 4 – smartfon, który pozwoli Ci patrzeć szerzej

Fot. własne
Na pokładzie 5,5-calowego Zenfone'a 4 znajdziemy Snapdragona 630, 4 GB RAM-u i 64 GB pamięci wewnętrznej. Poza przyjemnym dla oka wzornictwem nowy Asus zachwyca przede wszystkim możliwościami swoich aparatów. Jeśli dużo fotografujecie w różnych warunkach oświetleniowych, ale nie macie zamiaru inwestować w drogie flagowce, to może być dobra alternatywa.

W skrócie

  • jasny i wyraźny ekran
  • dobra bateria
  • wydajny procesor
  • podwójny aparat z szerokokątnym obiektywem
  • tryb manualny w aparacie
  • elegancki design
  • kreator audio
  • brak NFC
  • słaba stabilizacja obrazu
  • wysoka cena

Smartfon, który nie zawodzi pod kątem wydajności - 4GB RAM-u i szybki procesor zdecydowanie robią swoje. Do tego świetna, długo trzymająca bateria z opcją szybkiego ładowania oraz podwójny aparat z obiektywem szerokokątnym i trybem manualnym sprawiają, że Zenfone 4 jest świetnym kompanem w trakcie wyjazdów. Warto kupić, ale tylko wtedy, gdy nieco potanieje.

Moje pierwsze wrażenia z użytkowania Zenfone’a 4 znajdziecie tutaj. Ten smartfon już w Rzymie zachwycił mnie swoim wykonaniem i możliwością posługiwania się drugim, szerokokątnym obiektywem przy fotografowaniu architektury. Po miesiącu testów chciałabym jeszcze przybliżyć Wam inne zalety i wady tego urządzenia. Na szczęście tych ostatnich jest zdecydowanie mniej.

Design, który przyciąga wzrok

Konstrukcja typu unibody, metalowa obudowa i szkło pokrywające smartfon z obu stron w połączeniu z wąskimi ramkami i zaokrąglonymi krawędziami najzwyczajniej w świecie cieszą oczy. O ile czarna wersja tego urządzenia nie wyróżnia się szczególnie z tłumu, tak biała, którą miałam przyjemność użytkować zwracała uwagę moich znajomych, choć przecież Zenfone’owi daleko do bezramkowych flagowców konkurencji. Estetykę podkreśla dodatkowo srebrne logo producenta umieszczone na tylnym panelu, które pięknie załamuje światło i rozprasza je na całej obudowie.

asus zenfone 4
Smartfon wygląda pięknie nawet w silikonowym etui.

Wszystkie elementy są tu doskonale spasowane, nawet obiektywy nie wystają poza krawędź obudowy. Mimo dość dużej przekątnej telefon bardzo dobrze leży w dłoni – jest nieco węższy od używanego przeze mnie na co dzień Note’a 4 i szczerze mówiąc dzięki temu znacznie wygodniejszy w obsłudze. Bałam się, czy szklana obudowa nie sprawi, że chwyt będzie mniej stabilny, ale telefon ani razu nie wyślizgnął mi się z dłoni. Dla pewności i większej ochrony można korzystać też z silikonowego etui dołączonego do zestawu. Do konstrukcji i wyglądu nie mam zastrzeżeń. Jestem pewna, że smartfon przypadnie do gustu zwłaszcza paniom, którym podobają się minimalistyczne i zarazem eleganckie urządzenia.

Wyposażenie i łączność

Zenfone 4 ma niemal wszystko to, co będzie Wam się przydawać w trakcie codziennego korzystania – USB typu Cłączność LTE, Bluetooth 5.0, WiFi pracujące w standardzie 802.11/a/b/h/n/ac, nawigację satelitarną współpracującą z szeregiem systemów (GPS, AGPS, GLONASS, BDS, GAL), czytnik linii papilarnych wbudowany w przycisk Home, radio FM, żyroskop, czujnik bliskości i złącze słuchawkowe minijack. Na lewej krawędzi znajdziemy miejsce na dwie karty nano SIM lub kombinację 1 karty SIM i 1 karty microSD. Ta ostatnia może obsługiwać pojemność aż do 2TB.

asus zenfone 4
Skaner linii papilarnych umieszczono w wygodnym miejscu – na przycisku Home.

Brakuje tylko albo aż, łączności NFC. Model ze Snapdragonem 630, który znajdziecie w polskich sklepach jest tego modułu pozbawiony. Szkoda, bo mielibyśmy ciekawy komplet. Nie do końca zadowolił mnie też skaner linii papilarnych – niemal codziennie zdarzało się,  kilka razy nie rozpoznawał odcisku przy pierwszej próbie.

Ekran bez zarzutu

Przyczepić nie sposób się natomiast do ekranu. 5,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD (4oo punktów na cal) z matrycą Super IPS+ gwarantuje nie tylko odpowiednią ostrość obrazu, ale także świetne kąty widzenia. Szczerze mówiąc nawet poziom czerni był na tyle głęboki, że ekran z powodzeniem mógłby stanąć obok Super AMOLED-ów i raczej mało kto zauważyłby jakąkolwiek różnicę.

asus zenfone 4 test
Nie podoba się kolorystyka? Zmienicie ją w ustawieniach

Przy okazji opisywania pierwszych wrażeń wspomniałam Wam o chłodniejszym odcieniu bieli w stosunku do Galaxy S8+, którego wówczas używałam równocześnie. Okazało się, że ten detal z powodzeniem da się zmienić modyfikując odpowiednio profil kolorystyki ekranu – w ustawieniach można skorzystać z gotowych już opcji lub samodzielnie określić temperaturę barw i nasycenie.

Niepozorna bateria

Smartfon wyposażono w baterię o pojemności 3300 mAh. I choć na papierze trudno zachwycać się taką pojemnością, to w praktyce ten akumulator wydawał mi się nie do zdarcia. Mogłam robić wbudowanym aparatem na prawdę sporo zdjęć za dnia i wytrzymywał do późna w nocy.

asus zenfone 4 recenzja
Wydajność baterii można zwiększyć zmieniając ustawienia w programie.

Przy normalnym użytkowaniu, czyli przeglądaniu poczty, surfowaniu po sieci, obejrzeniu kilku filmików na YouTubie, pograniu przez kilkanaście minut w grę i czatowaniu ze znajomymi na pewno nie będziecie musieli posiłkować się jakimkolwiek powerbankiem. Zdarzały mi się także dni, kiedy rzadziej korzystałam z wymienionych opcji i smartfon z powodzeniem wytrzymywał bez podłączenia do prądu dwie doby. Warto też nadmienić o szybkim ładowaniu – akumulator uzupełnia się od 0 do 100% w około 70 minut.

Z ciężkim sercem wróciłam do mojego dwuletniego Note’a 4, który pożera energię w zastraszający tempie.

Dźwięk i mikrofon

W Zenfonie 4 znajdziemy dwa głośniki – jeden umiejscowiony nad ekranem, drugi na dolnej krawędzi. Certyfikacja Hi-Res Audio umożliwia odtwarzanie dźwięku o parametrach 24 bity/192 kHz – czyli w jakości znacznie lepszej niż płyta oferuje standardowe CD. Użytkownicy dobrej klasy słuchawek i coraz bardziej popularnych zewnętrznych wzmacniaczy słuchawkowych powinni przetestować możliwości nowego Zenfona. Zupełnie nie spodziewałam się, że telefon po podłączeniu odpowiednich słuchawek będzie obsługiwał także dźwięk 7.1 (DTS).

asus zenfone 4 test
W oprogramowaniu Asusa znajdziemy Audio Wizard, czyli kreator profili.

Audiofile ucieszą się z pewnością z obecności kreatora audio, który nie tylko pozwala dobrać profile muzyczne pod różne gatunki muzyczne (m.in. pop, rock, wokal), ale przede wszystkim stworzyć osobisty profil audio dopasowany pod konkretne słuchawki. W trakcie testu odsłuchu możemy dokładnie ustawić niskie, pośrednie i wysokie tony dla danego akcesorium, by później przełączać się między nimi jednym przyciskiem. Chociaż nie jestem audiofilem różnica na trzech testowanych przeze mnie słuchawkach była znacząca, więc osoby, które dużo słuchają muzyki na smartfonie również docenią taki dodatek w oprogramowaniu.

Bardzo dobrze radzą sobie też dwa mikrofony, które wspiera technologia redukcji hałasów otoczenia. Daje się to odczuć najbardziej w trakcie rozmów oraz nagrań z poziomu dyktafonu. Dźwięk nagrywany z pozycji kamery wideo nie brzmi już jednak tak dobrze – nawet w domowym otoczeniu daje się słyszeć szumy przy ustawieniu największej głośności.

Wydajność i oprogramowanie

Wyniki z benchmarków prezentowałam Wam już poprzednim razem. Dla przypomnienia Zenfone 4 osiągnął 67 700 punktów w AnTuTu oraz 857 punktów (test jednowątkowy) i 4155 punktów (test wielowątkowy) w Geekbenchu. Ale benchmarki to często jedno, a praktyka pokazuje drugie…

Mobilny menadżer, Dżin gier i Twin Apps to niektóre z preinstalowanych aplikacji Asusa.

Mimo moich usilnych starań (kilkanaście kart otwartych w przeglądarce internetowej, pięć wymagających gier, Facebook, Messenger, YouTube, edytor wideo i Google Maps uruchomionych jednocześnie) nie udało mi się „zarżnąć” pamięci Zenfone’a 4. Przy tym smartfonie zapomniałam co to jest kilkusekundowe oczekiwanie na uruchomienie klawiatury, przycinające się animacje interfejsu i zamykające się gry. 4 GB RAM-u wspierane przez Snapdragona 630 okazały się wystarczającą kombinacją, by w pełni usatysfakcjonować wymagającego użytkownika.

Wśród preinstalowanych aplikacji Asusa znajdziemy całkiem przydatny Twin Apps pozwalający na uruchomienie np. Facebooka czy Instagrama na dwóch różnych kontach. Przydatny okazał się także Dżin Gier, który pozwalał nie tylko zwiększyć wydajność pamięci (z tego akurat nigdy nie musiałam korzystać), ale też streamować gry bezpośrednio na Twitcha, YouTube’a lub pamięci lokalnej. Aplikacja jednym kliknięciem wywoływała też nakładkę w postaci zminimalizowanej wersji YouTube’a z gameplayami z uruchomionej aktualnie gry – idealnie, gdy nie można czegoś przejść i poszukuje się szybkiego rozwiązania.

Dwa obiektywy, dwa razy większe możliwości

Na koniec zostawiłam sobie najprzyjemniejszą dla mnie kwestię, czyli mobilną fotografię. Oczywiście Zenfone 4 nie dorównuje jakością flagowym modelom wyznaczającym nową jakość w tej dziedzinie (patrz -> Samsung Galaxy Note 8 czy iPhone 8 Plus), ale jak na tę półkę cenową to doprawdy ciężko wybrzydzać.

asus zenfone 4
Fotografowanie Zenfonem 4 daje sporo przyjemności.

Do dyspozycji mamy podwójny aparat główny: jeden z 12-megapikselową matrycą Sony IMX362 i obiektywem f/1.8 (83 stopnie), drugi o rozdzielczości osiem megapikseli, z szerokim kątem widzenia (120 stopni). W połączeniu z elektroniczną stabilizacją obrazu, obsługą formatu RAW i trybem manualnym otrzymujemy do dyspozycji narzędzie, które zapewni Wam odpowiednią do pochwalenia się na portalach społecznościowych jakość zdjęć. Szkoda jedynie, że fotki wykonane obiektywem szerokokątnym mają gorszą rozdzielczość i więcej szumów w przypadku nocnych scenerii.

Poniżej przedstawiam zdjęcia, które udało mi się wykonać w różnych warunkach oświetleniowych w czasie miesięcznego testu (fotografie najlepiej oglądać w nowej karcie przeglądarki, by mieć podgląd na pełną rozdzielczość).

asus zenfone 4
Zmierzch, Aparat główny, Tryb manualny (czas ekspozycji 2 s).
Noc, Aparat główny, Tryb manualny (czas ekspozycji 2 s).
asus zenfone 4 sample photo
Noc, Aparat główny, Tryb manualny (czas ekspozycji 5 s).

Tryb manualny to coś absolutnie wspaniałego. Tylko dzięki niemu będziecie w stanie uzyskać fajne efekty ruchu na zdjęciach. Poza możliwością ustawienia czasu ekspozycji da się jeszcze skorygować balans bieli, jasność ekspozycji i czułość ISO. Wszystkie prezentowane tu fotografie były wykonywane z ręki – przy statywie będziecie w stanie osiągnąć jeszcze lepsze rezultaty.

asus zenfone 4 zdjęcia
U góry – obiektyw główny, u dołu – obiektyw szerokokątny.
U góry – obiektyw główny, u dołu – obiektyw szerokokątny.
asus zenfone 4 zdjęcia
U góry – obiektyw główny, u dołu – obiektyw szerokokątny.

Mam nadzieję, że tych kilka powyższych przykładów uzmysłowi Wam, jak przydatną sprawą jest drugi, szerokokątny obiektyw. Prawdopodobnie na co dzień wcale nie będziecie z niego korzystać, bo opcja ta przydaje się najbardziej na wycieczkach, gdy chcecie zmieścić na zdjęciu obiekty architektoniczne, ładne widoki czy dużą grupę osób.

Aparat główny, Tryb automatyczny
asus zenfone 4
Aparat główny, tryb automatyczny
asus zenfone 4
Aparat główny, tryb automatyczny
Aparat główny, Tryb automatyczny
asus zenfone 4
Aparat główny, Tryb automatyczny
asus zenfone 4
Aparat główny, Tryb automatyczny
asus zenfone 4 zdjęcia
Aparat główny, Tryb automatyczny
asus zenfone 4
Aparat główny, tryb automatyczny
asus zenfone 4
Aparat główny, tryb automatyczny

Nie można też zapominać o trybie automatycznym, który po prostu świetnie sprawdza się w niemal każdej sytuacji. Zdjęcia wykonywane pod słońce nie stanowią problemu, podobnie jak makro czy fotografie kontrastowych obiektów. Jakość zaczyna spadać dopiero w ciemnych pomieszczeniach – mimo stosunkowo jasnego obiektywu na nocnych fotografiach da się zauważyć ziarno, zwłaszcza w pełnym powiększeniu.

Główną kamerą wykonamy także animowane GIF-y, panoramy, a także filmy timelapse, które przydadzą się do nagrywania obiektów zmieniających się w czasie. Kreatywni użytkownicy będą mogli zrobić z nich dobry użytek.

Jeśli chodzi o zwykłe wideo jest bardzo przeciętnie. Filmowanie czegokolwiek z ręki ma sens tylko wtedy, gdy będziecie stać w miejscu. Na powyższym przykładzie zobaczycie sami jak działa trzyosiowa, elektroniczna stabilizacja obrazu – wszystko się trzęsie i faluje przy narożnikach. Maksymalną obsługiwaną rozdzielczością filmu jest 4K, ale kamera rejestruje w tym trybie tylko 30 kl./s Przy niższych rozdzielczościach możemy wybrać 60/120 kl./s lub nawet 240 kl./s (tylko przy jakości 720p).

Nagrania nocą wychodzą nie najgorzej – mamy wyraźną, głęboką czerń i ostre elementy podświetlone. Dopiero przy zmianie kadru i filmowaniu np. oświetlonej ulicy ziarno potrafi przykryć niebo.

asus zenfone 4 zdjęcia
Aparat przedni, tryb portretowy
asus zenfone 4 zdjęcia
Aparat przedni, tryb portretowy + tryb nocny
asus zenfone 4 zdjęcia
Aparat przedni, wyłączony tryb portretowy, trudne warunki oświetleniowe
asus zenfone 4 zdjęcia
Aparat przedni, wyłączony tryb portretowy, trudne warunki oświetleniowe
asus zenfone 4
Aplikacja Selfie Master.

Zdjęcia z aparatu przedniego mocno odstają od tego, co oferują współczesne flagowce, zwłaszcza jeśli chodzi o ostrość przedniego planu. Możemy trochę oszukać optykę posiłkując się trybem portretowym, który zapewnia nam cyfrowe rozmycie tła i najczęściej będzie to wyglądało całkiem nieźle. Zdarzają się jednak przypadki, kiedy oprogramowanie źle identyfikuje plany na zdjęciu i pozostawia brzydkie artefakty na krawędzi ubrań czy włosów.

Mnie najbardziej ucieszyło to, że przedni aparat dobrze radził sobie w niesprzyjających warunkach oświetleniowych – zacienionych plenerach czy nawet w nocy. Smartfon nie posiada co prawda przedniej lampy błyskowej, ale wykorzystuje ciekawy patent – w momencie spustu migawki zamienia cały ekran w jasnożółtą tapetę, która doświetla twarz jak delikatny softbox. Wciąż niestety nie działa opcja grupowego selfie, która pozwalałaby na tworzenie panoram z przedniej kamery i nie wiem czy Asus kiedykolwiek ten błąd naprawi.

Paniom powinna spodobać się aplikacja Selfie Master, która zawiera w sobie szereg filtrów kolorystycznych, opcję automatycznego kolażu, a także możliwość retuszowania twarzy w czasie rzeczywistym, co może się przydać np. podczas strumieniowania wideo na Facebooka czy Instagrama.

Gdyby Zenfone 4 kosztował o 500 zł mniej mogłabym Wam go polecić bez najmniejszego zawahania – to smartfon wydajny, wyposażony w świetną baterię i podwójny aparat. Nakładka ZenUI nie sprawiała mi najmniejszych problemów, elegancki design kojarzył się z urządzeniami z wyższej półki. Szkoda, że brakuje mu natomiast NFC, które jest coraz częściej wykorzystywanym modułem łączności bezprzewodowej. Konkurencja w średniej półce jest bardzo duża i obawiam się, że przy kwocie 1999 zł (sprawdź aktualne ceny) Zenfone 4 może sobie po prostu nie poradzić.