My nie potrafilibyśmy zrobić Matrixa

Fot. The Matrix
Naukowcy Zohar Ringel i Dmitry Kovrizhin stwierdzili, że zamodelowanie kwantowego zjawiska Halla nie jest możliwe do przeprowadzenia ze względu na liczbę zmiennych. Każda kolejna cząstka wymaga podwojenia mocy komputera potrzebnej do stworzenia symulacji. Oznacza to, że nie jesteśmy w stanie odtworzyć wszystkich zjawisk fizycznych, jakie obserwujemy we wszechświecie.

Naukowcy chcieli sprawdzić, czy jest możliwe użycie kwantowych metod Monte Carlo do zamodelowania anomalii występujących w fizyce. Jedną z nich jest właśnie zjawisko Halla, które jest wykorzystywane między innymi w silnikach jonowych wykorzystywanych do napędzania satelitów. Okazało się, że zadanie jest tak złożone, że przekracza nasze możliwości. Matematycy swoje odkrycie opisali w magazynie Science Advances.

Jedna z teorii tłumacząca dziwne zjawiska w mikroświecie zakłada, że nasz wszechświat jest iluzją wytworzoną w komputerze o niebywałej mocy. Między innymi według Neila deGrasse Tysona i Elona Muska, ze statystycznego punktu widzenia jest bardzo prawdopodobne, że żyjemy w symulacji komputerowej. Z obliczeń matematyków jednak wynika, że stworzenie idealnego odwzorowania całej otaczającej nas rzeczywistości jest praktycznie niewykonalne.

Możliwe jednak, że taki nad-komputer nie tworzy całej otaczającej nas rzeczywistości, ale tylko jej wycinek. Ten, który widzimy. Tłumaczyłoby to dziwne zachowanie cząstek elementarnych. Fotony oraz elektrony przechodząc przez interferometr zachowują się inaczej w obecności obserwatora, a inaczej bez niego. Przecież sami wiemy, że w grze komputerowej aktualizowane ze szczegółami są tylko elementy widoczne na ekranie. Poza naszym polem widzenia wszystko jest rozmyte i uproszczone. Dlatego falowe zachowanie cząstek może wynikać z oszczędzania energii nad-komputera.

Podobnie można by wytłumaczyć splątanie kwantowe. Polega ono na tym, że można jednocześnie zmienić na odległość stan „splątanych” cząstek elementarnych. Gdybyśmy żyli w symulacji komputerowej, takie powiązanie mogłoby odpowiadać jednoczesnej zmianie dwóch pikseli na matrycy ogromnego monitora. A to sugeruje istnienie dodatkowych wymiarów. O nich z kolei w przystępnej formie opowiadał Jerzy Rafalski na TEDx w Toruniu. Symulacja komputerowa jest jedną z możliwych interpretacji wyższych wymiarów. | CHIP

Źródło: howstuffworks.com