Byli pracownicy CD PROJEKTU RED piszą o chaosie w firmie

W sieci pojawiły się wpisy programistów, zatrudnionych wcześniej w polskim studiu. Pojawiają się też doniesienia, że gra "Cyberpunk 2077" będzie gotowa dopiero w przyszłej dekadzie. Równocześnie kurs akcji firmy spadł o 10 procent.

Zarzuty znalazły się w serwisie Glassdoor. To platforma rekrutacyjna, z której korzysta wielu producentów gier. Komentarze są tam co prawda anonimowe i trzeba je traktować z ostrożnością, ale w wypowiedziach pada wiele szczegółów. Według tych relacji w CD PROJEKCIE RED panuje chaos. Problemem ma być duża rotacja i masowe odejścia liderów zespołów programistycznych. To może być ważne, biorąc pod uwagę skalę przedsięwzięcia, jakim jest przygotowywany od kilku lat „Cyberpunk 2077”. Do niepokojących doniesień postanowili odnieść się przedstawiciele firmy. Poniżej znajdziecie oświadczenie współtwórcy CD PROJEKTU, Marcina Iwińskiego i szefa studia, Adama Badowskiego.

Iwiński i Badowski piszą w komunikacie, opublikowanym na Twitterze:

W 2015 roku przy „Wiedźminie 3” pracowało ponad 200 specjalistów. Od tamtego czasu zwiększyliśmy tę liczbę i ciągle szukamy kolejnych osób do współpracy. Oczywiście że ludzie odchodzą. Zawsze życzymy im jak najlepiej, szanujemy ich decyzje o opuszczeniu studia i wysłuchujemy uwag, które wskazują jako powody odejścia. Ciągle pracujemy nad tym, aby RED było dobrym miejscem pracy dla wszystkich. Mamy jednak także zestaw wartości, które definiują to, kim jesteśmy i w jaki sposób pracujemy.

Jeśli przejrzymy ostatnie wpisy na Twitterze CD PROJEKTU RED, zobaczymy wiele ofert pracy. Komentatorzy zwracają też uwagę na relatywnie niskie zarobki w polskim studiu jak na branżę gier. Według przecieków, programiści zarabiają tam od 1 do 3 tysięcy dolarów. Liderzy zespołów mogą liczyć na nieco wyższe płace od 4 do 6 tysięcy dolarów. W polskich warunkach to dość dobre warunki, jednak w porównaniu do wynagrodzenia u konkurencyjnych, światowych wydawców nie są to już wysokie stawki.

Zapowiedziany w 2012 roku „Cyberpunk 2077” to dziejące się w przyszłości RPG. Znacząco różni się od dotychczasowych produkcji CD PROJEKTU. Studio skupiło się w ostatnim czasie na premierze „Wiedźmina 3”, a także na dodatkach: „Serca z kamienia” oraz „Krew i wino”, które odniosły międzynarodowy sukces. Ze względu na te tytuły grupa programistów została przesunięta do prac nad „Wiedźminem”. Szefowie firmy zapewniali jednak niedawno, że wszystko w produkcji nowej gry toczy się właściwie.

„Cyberpunk 2077” to jednak nie „Wiedźmin w kosmosie” i REDengine 3 ma poważne ograniczenia. Nowa gra CD PROJEKTU będzie otwartym światem z dużą liczbą broni oraz gadżetów takich jak egzoszkielety. Jak na opowieść z przyszłości przystało, będziemy mieli też do dyspozycji pojazdy, również latające – plus tryb multiplayer. Te założenia sprawiają, że wiele elementów silnika trzeba było napisać na nowo. Ale faktem jest, że producent od początku bardzo ostrożnie podchodził do daty premiery „Cyberpunka”, nie podając konkretnego terminu. W zwiastunie z 2013 roku na końcu pojawia się, jak pamiętacie, napis: „coming: when it’s ready”. | CHIP