xbox one x

Fatalna sprzedaż Xboxa One X w Japonii

Fot. Microsoft
Choć Xbox One X jest najpotężniejszą konsolą stacjonarną na rynku, Japończycy w ogóle nie są nią zainteresowani. Tak tragicznego startu sprzedaży premierowego urządzenia nie zaliczyła tam jeszcze żadna konsola.

Analityk Michael Pachter przed premierą nowego Xboxa przewidywał, że Microsoft do końca roku sprzeda pomiędzy 0,9-1,5 miliona konsol. Optymistyczna prognoza zupełnie nie sprawdziła się na rynku japońskim. Jak raportuje magazyn Famitsu, w okresie od 6 do 12 listopada sprzedano zaledwie 1639 sztuk Xboxa One X. Dla porównania w tym samym czasie klienci kupili 6028 egzemplarzy PS4 Pro, 23613 sztuk PS4 i 84593 konsole Nintendo Switch – choć żadne z tych urządzeń nie jest już przecież gorącą nowością.

Nintendo Switch
Nowa konsola Nintendo jest niekwestionowanym liderem na rynku azjatyckim

Porażka Xboxa będzie jeszcze bardziej dotkliwa, gdy zestawi się go z mniej popularnymi konsolami przenośnymi. We wspomnianym wyżej okresie w Japonii sprzedało się 10935 Nintendo 2DS XL, 6575 New 3DS i 3023 sztuki PlayStation Vita. Xbox One X wyprzedził tylko… swojego poprzednika: Xboxa One S, na którego zakup zdecydowało się 49 osób.

Marne zainteresowanie sprzętem Microsoftu przewidzieli sprzedawcy, cały nakład nowego Xboxa został już w Japonii sprzedany, co oznacza, że dystrybutorzy nie widzieli sensu w dostarczeniu do sklepów większej liczby urządzeń. Wszystko stąd, że rynek japoński jest zupełnie inny od amerykańskiego czy europejskiego. W kraju leżącym na zachodnim Pacyfiku lepiej sprzedają się rodzime produkty. Gdy zwykły Xbox One debiutował w grudniu 2013 roku w ciągu pierwszych czterech dni w Japonii zdobył 23562 klientów. Z kolei w dniu premiery PS4 i Wii U sprzedano tam odpowiednio 309 i 308 tysięcy konsol, produkowanych przez Sony oraz Nintendo.

Wciąż nie wiemy, jak słabe zainteresowanie Xboxem One X w Japonii wypadnie na tle reszty świata. Microsoft nie opublikował na razie swoich raportów sprzedażowych. W Polsce za Xboxa One X trzeba zapłacić około 2200 złotych. | CHIP