Vinci 2.0 – pierwsze niezależne, sportowe smart słuchawki

Na rynku jest coraz więcej smart urządzeń: telewizory, zegarki i oczywiście telefony. Mogą być więc także słuchawki.

Ciekawy produkt pojawił się na Kickstarterze. To Vinci 2.0, inteligentne słuchawki sportowe. Wyglądają dość niezwyczajnie, ale ich rzeczywistą przewagą nad innymi mają być liczne funkcje ułatwiające codzienne korzystanie.

Zacznijmy od tego, że Vinci 2.0 nie potrzebują telefonu. Mają własną, wbudowaną pamięć flash, która, w najbardziej zaawansowanej wersji urządzenia ma pojemność 32 GB, więc całkiem sporo jak na samą niemal muzykę. To oczywiście nic takiego, ale jeżeli dodamy do tego łączność 3G oraz obsługę głosową zaczyna się robić interesująco.

Naprawdę wrażenie robi jednak fakt iż producent zaimplementował obsługę przez dwa asystenty AI obsługujące kontrolę urządzenia: pierwszym jest autorski Vinci, natomiast drugim jest Alexa. Tak, ta sama, którą znamy z inteligentnych głośników Amazona, z którymi to zresztą możemy Vinci 2.0 synchronizować. AI analizuje nasze reakcje podczas słuchania muzyki. Sprawdza jakie utwory zaakceptowaliśmy, a jakie odrzuciliśmy, a za pomocą sensorów biometrycznych, takich jak np. pomiar tętna, jakie emocje wywołuje dana piosenka.

Z czasem Vinci 2.0 uczy się naszych zachowań, sprawdza kiedy słuchamy jakiej muzyki oraz dopasowuje propozycje do aktualnej czynności. Poza tym słuchawki mogą służyć też jako telefon – możemy z nich normalnie wykonywać połączenia. Lista możliwości Vinci 2.0 nie jest zamknięta, ponieważ przy okazji synchronizacji z Alexą można skorzystać z dodatkowych funkcji oferowanych przez AI Amazona.

Vinci 2.0 prezentują się dość okazale, ale ważą mniej niż 90 g (fot. Vinci)

Vinci 2.0 to właściwie smartfon w formie słuchawek. Napędzany czterordzeniowym procesorem MediaTeka opartym o rdzenie Cortex A7 (acz niewymienionym z nazwy), z 1 GB RAM oraz pracującym na systemie będącym zaawansowaną modyfikacją Androida. Vinci 2.0 mają także dość niezwykły, jak na słuchawki, element – wyświetlacz. Producent zastosował 1-calowy ekran OLED, który ułatwia komunikację z urządzeniem. Ta odbywa się jednak przede wszystkim głosowo oraz za pomocą gestów.

Wyświetlacz OLED na słuchawkach? Dlaczego nie? (fot. Vinci)

Vinci 2.0 są już na Kickstarterze. Produkt pojawi się w trzech wersjach: Lite, Pro oraz Supreme. Różnią się one pojemnością pamięci wewnętrznej, wyświetlaczem oraz mikrofonem. Model najprostszy jest pozbawiony redukcji szumów i nie ma wyświetlacza.

Wersja Supreme ma nawet mikrofon wykorzystujący przenoszenie wibracji przez kości czaszki (fot. Vinci)

Cena? Od 79 dolarów za wersję Lite (kupioną szybko, w trybie Early Bird) po 399 dolarów (za wersję Supreme kupioną już po zakończeniu kampanii na KS). Czy to dużo? Czas pokaże czy smartsłuchawki się przyjmą, ale przyznajemy, że to ciekawy pomysł.
| CHIP