Apple pozwane za spowalnianie iPhone’ów

Apple poinformowało kilka dni temu, że spowalnia iPhone'y by wydłużyć ich czas pracy na baterii. I chociaż spowolnienie jest właściwie niedostrzegalne, to w USA często wystarczy znacznie mniej by otrzymać pozew.

Apple ma sporą wprawę w bataliach sądowych. Firmę z Cupertino czeka kolejna, tym razem jednak nie o patenty rzekomo lub rzeczywiście naruszone przez przyszłą ofiarę prawników producenta iGadżetów. Nowy pozew złożony za pośrednictwem Wilshire Law Firm przez mieszkających w Los Angeles Stefana Bogdanovich’a oraz Dakotę Speas dotyczy praktyki Apple’a, która w większości przypadków jest raczej na korzyść użytkownika. W większości, ale nie zawsze…

Używasz iPhone’a 6? Zdaniem producenta jego bateria jest już na tyle stara, by spowolnić SoC celem zadbania o żywotność ogniw (fot. Digitrends)

Sprawa dotyczy bowiem spowalniania starszych modeli iPhone’ów, do czego Apple przyznało się kilka dni temu. Producent ma jednak ciekawe wyjaśnienie tych praktyk. Chodzi bowiem o baterię. Jak wszyscy wiemy od samego początku dekadę temu, smartfony Apple’a mają niewymienną baterię. Rozwiązanie w 2007 roku krytykowane, dziś jest właściwie standardem.

Rodzi ono jednak pewien problem. Otóż baterie z czasem się zużywają. Chemiczne ogniwa tracą pojemność i nic z tym zrobić się nie da. A ponieważ nawet starsze iPhone’y dysponują niezłą mocą obliczeniową, to firma z Cupertino zdecydowała, że będzie programowo spowalniała starsze telefony, by poprzez niższe częstotliwości pracy niejako zrekompensować użytkownikom utratę chemicznej pojemności baterii. I to właśnie na ten proceder, który trwa od dość dawna (przynajmniej rok dotyczy on iPhone’a 6, 6S oraz 6SE, a ostatnio także 7), i do niedawna był ukrywany przed użytkownikami, jest najbardziej istotną częścią pozwu.

Co wynika z polityki Apple’a? iPhone’a najlepiej używać zawsze najnowszego tj. wymieniać co roku (fot. Apple)

Pozywający Apple’a klienci twierdzą, że jest to działanie na niekorzyść użytkownika. Domagają się: wymiany telefonów na nowe, rekompensaty za to, że użytkownik otrzymał nie to, za co płacił i nowych baterii.

Przyznajemy, że praktyka Apple’a wydaje się co najmniej zastanawiająca. Spowolnienie iPhone’ów 7 wkrótce po premierze modeli 8 oraz X wygląda trochę jakby chciano pokazać jak doskonały jest nowy smartfon i jak bardzo silna jest potrzeba wymiany starego. Gdyby podobna cecha była opcjonalna zapewne nie wzbudziłaby tyle kontrowersji. | CHIP