gra o tron

„Stranger Things” i „Gra o Tron” dopiero w 2019 roku

Fot. esquire.com
Nieprędko przekonamy się, kto ostatecznie zasiądzie na Żelaznym Tronie. Aktorzy występujący w filmowej adaptacji sagi George'a R. R. Martina zdradzili, że prace nad finałowym sezonem "Gry o Tron" dopiero się rozpoczęły. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku "Stranger Things 3".

Pierwsze wieści o tym, że w przyszłym roku nie zobaczymy kolejnego sezonu „Gry o Tron” pojawiły się już w październiku. Wtedy aktor grający postać sir Davosa zdradził, że zdjęcia do serialu potrwają przynajmniej do końca lata 2018 roku. Biorąc pod uwagę sporą liczbę scen batalistycznych i coraz większe zaangażowanie speców od efektów specjalnych (smoki, nadciągające hordy Innych) spekulowano, że etap postprodukcji będzie na tyle długi, że twórcy nie dadzą rady przygotować premiery do końca roku. Teraz swoją cegiełkę dołożyła też aktorka Sophie Turner, filmowa Sansa Stark, która przyznała, że zdjęcia rozpoczęły się dopiero w październiku i wszystkich czeka jeszcze przynajmniej sześć lub siedem miesięcy pracy. Turner przyznała także, że widzowie obejrzą finał  „Gry o Tron” dopiero w 2019 roku, wspominając przy okazji o innych produkcjach, w których będziemy mogli ją zobaczyć:

„Gra o Tron” wychodzi w 2019 roku. „Dark Phenoix” w listopadzie. Później czeka mnie jeszcze kilka filmów niezależnych. Jestem też producentem swojego kolejnego filmu, „Dziewczyna, która spadła z nieba”, więc jestem bardzo podekscytowana przyszłością. – tłumaczy aktorka w wywiadzie dla Variety.

gra o tron
Sophie Turner (fot. Zimbio.com)

A jeśli liczyliście, że szybko obejrzycie sezon hitu Netflixa, czyli „Stranger Things”, to tez nie mamy dobrych wiadomości. Aktor David Harbour, wcielający się w „Stranger Things” w rolę komendanta Jima Hoppera, zdradził ostatnio, że trzeci sezon jest jeszcze w powijakach:
Wiem, że jedną z irytujących fanów rzeczy, jest to, że muszą długo czekać. Na przykład prawdopodobnie trzeciego sezonu nie zobaczymy do 2019 roku. Ale sęk w tym, że każda dobra rzecz wymaga czasu. A Ci faceci [scenarzyści] pracują bardzo ciężko. Siedzą w swoim mieszkaniu i piszą po 12-14 godzin dziennie. – mówi Harbour.  Zdjęcia do serialu mają ruszyć dopiero w okolicach kwietnia.

stranger things
David Harbour w „Stranger Things” (fot. Newsweek.com)

Obydwa seriale są niesamowicie popularne. Pierwszy odcinek drugiego sezonu „Stranger Things 2” obejrzało 15,8 milionów Amerykanów.  Otwarcie siódmego sezonu „Gry o Tron” ściągnęło przed telewizory 16,1 milionów amerykańskich widzów. Nic dziwnego, że interesują się nimi także hakerzy. W tym roku Irańczyk Behzad Mesri wykradł scenariusz do serialu HBO próbując szantażować firmę. Na szczęście w przyszłości fani nie będą musieli obawiać się spoilerów – studio wpadło już na pomysł jak zapobiegać wyciekowi scenariuszy. | CHIP