Steam rezygnuje z rozliczeń w bitcoinach

Dwa lata po wprowadzeniu takiej możliwości z platformy należącej do Valve znika możliwość płacenia za gry w BTC. Firma tłumaczy, że nie jest w stanie zagwarantować stabilnych cen. Do tego dochodzą coraz wyższe koszty transakcji.

Firma wydała oświadczenie w sprawie rezygnacji z obsługi popularnej kryptowaluty. Swoją decyzję argumentuje bardzo dużymi wahaniami bitcoina. W ciągu 24 godzin cena BTC jest w stanie zmienić się np. o 1000 dolarów. Opóźnienia z dokonaniem transakcji powodują, że klienci muszą czasem w efekcie więcej (lub mniej) płacić za gry.

Przez ostatnie dwa lata można było na Steamie płacić za gry bitcoinami (fot. Valve)

Dodatkowo, szybko zmieniający się kurs powoduje, że wyrównanie przez klienta lub sklep staje się nieopłacalne ze względu na wysokie koszty transakcji. Dwa lata temu rozliczenia w BTC były obciążone opłatą w wysokości 20 centów (około 70 groszy). Obecnie koszt transakcji na giełdach przekroczył 20 dolarów (70 złotych), a więc tyle, za ile można kupić niektóre gry na Steamie.

Wahania kursu bitcoina w ciągu ostatniego roku (graf. CoinDesk)

Valve zapewnia, że będzie przyglądał się sytuacji bitcoina i poinformuje w przyszłości użytkowników o swojej  ewentualnej nowej decyzji w sprawie kryptowaluty. Jednocześnie firma obiecuje pomoc klientom, którzy w tej chwili mają problemy ze sfinalizowaniem płatności za pomocą BTC.

Decyzja Valve jest rozsądna i punktuje istotną wadę kryptowaluty. Dokonanej płatności nie można cofnąć. Jedynym sposobem na wyrównanie rachunku jest kolejna transakcja. Zdecydowanie bezpieczniejsze jest płacenie kartą kredytową, bo w razie problemów możemy anulować zakup, korzystając z opcji chargeback.

Tylko dziś bitcoin poszybował z poziomu 13000 dolarów do blisko 16000 (stan z 17:19, 7 grudnia), osiągając z kolei w przeliczeniu na złotówki wartość blisko 58000. | CHIP