vw moia

VW MOIA – cel: milion aut mniej

Fot. moia
Należąca do koncernu Volkswagen marka MOIA zaledwie rok od pierwszych koncepcji prezentuje elektryczne auto, które ma zmienić oblicza miast.

Korki, zanieczyszczenie powietrza, hałas, brak przestrzeni miejskiej to problemy wielu współczesnych miast zatłoczonych samochodami. Należąca do koncernu VW nowa firma MOIA zaledwie rok temu zaprezentowała swoją wizję pomysłu na alternatywne sposoby przemieszczania się ludzi w miastach, a kilka dni temu na wydarzeniu TechCrunch Distrupt Berlin 2017 przedstawiła nowe auto elektryczne, które ma stanowić trzon nowej wizji ride-poolingu, czyli współdzielenia trasy którą chcemy pokonać.

Pojazd firmy MOIA zaprezentowany publicznie po raz pierwszy na berlińskim wydarzeniu jest najważniejszym elementem systemu transportu miejskiego, który – w zamierzeniu twórców – ma usunąć z naszych miast tysiące zapełniających drogi samochodów. Nowe auto zbudowane przez MOIA we współpracy z Volkswagen Samochody Użytkowe oraz fabryką Volkswagena w Osnabrück, to pojazd elektryczny umożliwiający podróż maksymalnie sześciu pasażerom. Już to wyróżnia ten model, gdyż jest to pierwszy na świecie sześcioosobowy (+kierowca) pojazd zbudowany z myślą o ride-poolingu. Fotele w tym pojeździe są tak skonstruowane, by zapewnić komfortową podróż pasażerom, którzy niekoniecznie chcą kontaktować się z innymi współpasażerami. Każdy fotel wyposażony jest we własną lampkę z regulacją jasności oraz port USB do ładowania urządzeń mobilnych. Oczywiście nie mogło zabraknąć też dostępu do sieci bezprzewodowej. Wsiadanie i wysiadanie ułatwiają w pełni automatyczne, przesuwne drzwi. Auto nie ma klasycznego bagażnika. Na bagaż przeznaczono miejsce obok kierowcy. Tak, kierowca wciąż jest potrzebny – pojazd zaprezentowany przez MOIA nie jest pojazdem autonomicznym.

vw moia
Całkowicie elektryczne busy MOIA wyjadą na ulice Hamburga pod koniec przyszłego roku (fot. MOIA)

Poza samym autem system polega też na możliwości korzystania przez klientów z aplikacji, dzięki którym mogą oni wygodnie zamówić samochód MOIA i zapłacić za przejazd. Jeszcze przed złożeniem zamówienia pojawia się informacja, kiedy samochód będzie dostępny i ile będzie kosztować przejazd. Odpowiedni algorytm pozwala zidentyfikować pasażerów zmierzających mniej więcej do tego samego celu i sprawia w ten sposób, że samochody zostają lepiej wykorzystane. Elementem systemu są ponadto aplikacje dla kierowców oraz rozbudowany system zarządzania flotą pojazdów.

System zaproponowany przez MOIA to coś w rodzaju połączenia zalet taksówek czy usług typu Uber z klasyczną komunikacją miejską. Jak to rozwiązanie sprawdzi się w praktyce? Odpowiedź na to pytanie poznamy już niedługo, od października 2017 roku system MOIA jest testowany w Hanowerze i stale wzbogacany o nowe elementy sprawdzane w rzeczywistym ruchu drogowym. Natomiast od końca 2018 roku pojazdy MOIA rozpoczną służbę na ulicach Hamburga. | CHIP