CES 2018: LG rezygnuje z regularnych, corocznych premier smartfonów

Flagowiec G7 wyjdzie jeszcze jak planowano, ale następne terminy nie będą już tak przewidywalne. "Nowe modele pojawią się wtedy, kiedy będzie na nie czas" - stwierdził w Las Vegas CEO LG. Co roku wielcy producenci odświeżają swoją ofertę smartfonów. Wygląda na to, że koreańska firma wyłamie się ze schematu. Dlaczego?

Podczas targów Consumer Electronics Show Cho Sung-Jin, zapytany o smartfon LG G7, czyli spodziewanego flagowca koreańskiego producenta, zaznaczył:

– Będziemy pokazywali kolejne telefony wtedy, gdy będzie to potrzebne. Ale nie zamierzamy wypuszczać kolejnych modeli tylko dlatego, że nasi rywale to robią – podkreślił szef LG.

To prawda, że niektóre premiery, chociaż akurat nie koncernu z Korei Południowej, a np. chińskiego Xiaomi, wydają się nieco wymuszone ruchami konkurencji i w konsekwencji są tworzeniem bytów ponad miarę. CEO LG doprecyzował jeszcze:

– Planujemy dłużej trzymać przy życiu kolejne modele, np. wypuszczając więcej wariantów serii G lub V.

Jeden z najbardziej udanych telefonów ubiegłego roku, LG V30, nie uratował jednak kondycji finansowej smartfonowego działu firmy (fot. CNET)

Jak rozumieć słowa Cho Sung-Jina? Nie jest tajemnicą, że dla wielu producentów opracowywanie kolejnych flagowców kilka razy w roku to niemałe wyzwanie. Skonstruowanie nowej obudowy, wyświetlacza, przejście certyfikacji i udoskonalenie oprogramowania stanowi drogi i czasochłonny proces. Możliwe więc, że LG chce w ten sposób ograniczyć koszty. A jest co ograniczać. Bo dział firmy zajmujący się smartfonami, pomimo premier tak udanych urządzeń jak V30, przynosi straty. Do tego aspektu Sung-Jin w Las Vegas jednak nie odniósł się. | CHIP