apple airpods

Apple AirPods zajęły się ogniem podczas odtwarzania muzyki

Fot. Apple
Już na nikim nie robią wrażenia płonące i dymiące baterie smartfonów. Ale płonące słuchawki bezprzewodowe to coś nowego. Słuchawki wyposażone są we własne akumulatory, więc jak się okazuje, należy brać pod uwagę ryzyko przegrzania i zapalenia. Przekonał się o tym, na szczęście bezboleśnie, Jason Colon z miejscowości Tampa na Florydzie.

Jason Colon spokojnie ćwiczył na siłowni, gdy nagle zauważył, że z jednej z używanych przez niego słuchawek Apple AirPods (tu sprawdzicie cenę) unosi się biały dym. Wyjął sprzęt z uszu i położył go na maszynie do ćwiczeń, a następnie udał się po pracownika obsługi. Gdy wrócił jedna ze słuchawek była kompletnie spalona. W tym czasie najwyraźniej doszło do eksplozji. Na szczęście mężczyźnie nic się nie stało, ale nie trudno wyobrazić sobie sytuację, w której mógłby on po prostu nie dostrzec dymu.

Nie wiadomo co było przyczyną samozapłonu słuchawki. Apple obiecało, że przyjrzy się bliżej tej sprawie.

apple airpods
Po lewej spalona słuchawka AirPods (fot. wfla.com)

Do znacznie gorszej sytuacji doszło rok temu. Kobieta podróżująca samolotem z Pekinu do Melbourne słuchała muzyki podczas lotu, gdy słuchawki eksplodowały i oparzyły jej policzek. O ile do pewnego stopnia jesteśmy w stanie zmniejszyć ryzyko zapalenia smartfonu stosując po prostu oryginalne baterie i zasilacze oraz np.  nie śpiąc z nimi i nie narażając na jakieś ekstremalne odkształcenia, to w przypadku słuchawek użytkownik ma już znikomy wpływ na to, co stanie się z akumulatorem takiego urządzenia. Zawsze powinniśmy pamiętać, że każde urządzenie z akumulatorem magazynującym energię jest potencjalnie niebezpieczne. Jeśli jednak nie macie tego typu obaw, to znaleźliśmy dla Was bardzo ciekawą promocję (71 proc. taniej) na bezprzewodowe słuchawki firmy Denon (szczegóły znajdziecie tutaj) i całkiem niezłą ofertę na słuchawki Panasonic, tańsze o 50 proc. (oferta tutaj). | CHIP