logitech craft test

TEST: klawiatura z koroną… czyli pokrętłem

Fot. sylwia-zimowska
Craft to jedna z najoryginalniejszych klawiatur, na jakich przyszło mi pracować. Niestety najbardziej charakterystyczna i oryginalna cecha produktu Logitecha, czyli pokrętło, zwane koroną, w codziennym użytkowaniu nie przydaje się na tyle, by zrekompensować użytkownikowi wysoką cenę urządzenia.

W skrócie

  • solidna konstrukcja
  • wygodne klawisze o niskim profilu
  • automatyka podświetlenia
  • funkcja Easy-Switch
  • pokrętło bardziej jako gadżet niż przydatne narzędzie
  • wysoka cena
  • brak obsługi makr
  • brak regulacji kąta nachylenia

Pokrętło wypada jednak niestety blado na tle pozostałych funkcjonalności Crafta. Nie chodzi o to, że konstrukcja jest zła, tylko że pod względem ergonomii korona nie jest w stanie zastąpić tradycyjnych skrótów na myszy, scrollu czy tablecie graficznym. To świetna, bezprzewodowa klawiatura do codziennej pracy, ale nie za te pieniądze.

Logitech Craft po raz pierwszy został zaprezentowany na wrześniowych targach IFA w ubiegłym roku. Klawiatura przykuła moją uwagę nie tylko z powodu świetnie wyprofilowanych przycisków o niskim skoku, ale przede wszystkim za sprawą jej górnej części, w której umieszczono pokrętło, kojarzące się od razu z Surface Dial, zainstalowanym w komputerze Surface Studio. Oglądając filmy promocyjne, miałam wrażenie, że będzie to ergonomiczny hit – coś co wywoła niemałe zamieszanie w branży klawiatur. Tymczasem po dwóch tygodniach testów mój entuzjazm zgasł, gdy okazało się, że w praktyce korona bardzo rzadko potrafi usprawnić pracę. I choć całościowo jest to dobry sprzęt, wrażenie psuje przede wszystkim cena, przewyższająca nawet koszt zakupu dobrej klawiatury dla graczy z górnej półki. Logitech Craft w najtańszych sklepach internetowych kosztuje 699-749 złotych. To przynajmniej o połowę za dużo, jak na akcesoria do codziennej, biurowej pracy.

Minimalistyczny wygląd

Nie da się ukryć, że Craft może się podobać. Mocno zaokrąglone narożniki, niski profil (5 mm w części klawiszowej), antracytowa, plastikowa obudowa i metalowe zwieńczenie z koroną umiejscowioną po lewej stronie razem dają wrażenie obcowania z nowoczesnym sprzętem.

logitech craft
Design zdecydowanie na plus

Wszystkie klawisze poza funkcyjnymi i spacją posiadają charakterystyczne wgłębienia, na których opuszki palców wygodnie się układają. Niektórym osobom może przeszkadzać brak jakiejkolwiek regulacji kąta nachylenia klawiatury. Nie leży ona co prawda płasko, bo opiera się o wyższy, metalowy segment z pokrętłem, ale mimo wszystko dziwne, że nie pomyślano o użytkownikach mających inne preferencje.

logitech craft
Craft nie umożliwia regulacji kąta nachylenia

Craft jest bezprzewodową klawiaturą, dlatego u jej szczytu znajdziemy diodę informującą o połączeniu z odbiornikiem, przycisk power on/off oraz port micro USB. W zestawie otrzymujemy także kabel, którym podładujemy sprzęt oraz adapter Bluetooth. W górnej części umiejscowiono także baterię, która sprawia, że klawiatura waży aż 960 g. Z jednej strony ma to swoją zaletę, bo akcesorium nie przesuwa się po blacie biurka, ale z drugiej ciężko o nim myśleć w kontekście mobilności.

logitech craft
Z boku górnej krawędzi znajdziemy włącznik i port micro USB

Pochwalić muszę tworzywo, z którego wykonano klawisze – jest ono gładkie, ale nie zbiera odcisków palców, a przynajmniej nie w takim stopniu, by rzucało się to od razu w oczy. Natomiast wszelki kurz i drobinki pyłu dość szybko zadamawiają się w szczelinie między częścią klawiszową oraz częścią z pokrętłem, a także pomiędzy samymi klawiszami.

Korona, czyli o co chodzi z tym całym pokrętłem

Ten solidny metalowy scroll o wyraźnym przeskoku pozwala na cztery rodzaje interakcji: delikatne puknięcie w bok, wciśnięcie, obrót oraz wciśnięcie połączone z obrotem. Dwie z powyższych możliwości – obrót oraz wciśnięcie – można skonfigurować na kilka sposobów dla ściśle określonych aplikacji. Przykładowo w Spotify możemy wykorzystać obrót do sterowania głośnością lub przeskakiwania między utworami, a w MS Wordzie powiększać w ten sposób czcionkę.

logitech craft
Korona to charakterystyczny element Logitech Craft

Teoretycznie korona ma usprawniać pracę z wybranymi programami. Na ten moment Craft współpracuje z pakietem programów Adobe, Google Chrome, Firefoxem, Spotify, Microsoft Edge i pakietem MS Office. Do tych programów wystarczy zainstalować profile i z poziomu oprogramowania Logitech Options ustawić odpowiednie funkcje. Niestety pierwszy zgrzyt to fakt, że tych funkcji jest relatywnie mało. Przykładowo w Photoshopie nie byłam w stanie ustawić pokrętła pod zmianę kolorów czy zmianę krycia pędzla, co uważam za znacznie bardziej przydatną opcję niż zoom, który i tak przypisany mam pod scrollem myszy. Nawet jeśli niektóre ustawienia np. przełączanie między zakładkami w przeglądarce internetowej są rzeczywiście pomocne, to większość niestety nie wpływa w ogóle na jakość pracy (np. funkcja kopiowania w Wordzie).

Warto jednak nadmienić, że koronę ustawimy też pod dowolny program, nie tylko ten do którego przygotowano dedykowane profile, ale lista funkcji będzie skromniejsza i nie zawsze adekwatna do możliwości oprogramowania (np. opcja powiększania ekranu nie przyda się w Notatniku).

logitech craft
Pokrętłu w różnych aplikacjach możemy przypisać różne funkcje

Kolejnym problemem, który odkrywa się dopiero w praktyce jest ergonomia pokrętła. W większości przypadków wygodniej będzie Wam skorzystać ze skrótu na klawiaturze czy myszy (bo nie odrywamy wówczas rąk). W pracach z programami graficznymi również korona nie zdaje egzaminu bo najwygodniejszą formą pracy jest opcja tablet + lewa ręka spoczywająca na skrótach klawiszowych. Przenoszenie dłoni nad koronę, nawet jeśli uznamy obracanie pokrętłem za przyjemniejsze w dotyku niż wciskanie klawiszy, kosztuje zbyt wiele czasu.

logitech craft
Pod przyciskiem korony znajdziemy sporą listę funkcji – jednakową dla wszystkich programów

Zawodzi także mechanizm automatycznego rozpoznawania programów przez Logitech Options. Wystarczy przypisać pod pokrętło kilka zróżnicowanych funkcji dla dwóch programów używanych najczęściej równocześnie, by Craft nie poradził sobie z rozpoznawaniem naszych intencji. Przykładowo w Google Chrome pod obrotem pokrętła zaprogramowałam przełączanie się między oknami, a pod naciśnięciem wywołanie kalkulatora. W Spotify z kolei obrót odpowiadał za głośność, a naciśnięcie za odtworzenie/wstrzymanie utworu. Po wywołaniu kalkulatora w Google Chrome, ponowne wciśnięcie przycisku korony wywołało menu kontekstowe Spotify i wstrzymało mi odtwarzaną piosenkę – czyli wszystko prawidłowo.

Ale co zrobić gdy zechce się surfując po internecie zmienić głośność w odtwarzaczu? Ponieważ w Chrome mamy zaprogramowane przełączanie się między oknami, a Spotify działa w tle, sterowanie pokrętłem w celu regulacji dźwięku nam tu nie zadziała. Innymi słowy, pracując na kilku programach jednocześnie należy uważnie przydzielić funkcje koronie.

Lepiej Craft sprawdza się w opcji przypisania tych samych ustawień dla wszystkich programów czyli np. pokrętła jako regulacji dźwięku, a wciśnięcia i obrotu jako przełączania się między oknami aplikacji. Zdziwiło mnie jedynie, że komenda „odtwarzaj/wstrzymaj” nie działa ani we wbudowanym w okna przeglądarki odtwarzaczach np. YouTube ani w Spotify jako globalne ustawienie, choć jako przypisane do danego programu już tak.

Wrażenia z użytkowania

Pomijając nie całkiem udaną koronę Logitech Craft okazał się bardzo dobrą klawiaturą do zwykłego pisania. Klawisze są miękkie, niski profil sprawia, że podstawka pod nadgarstki nie jest tu w ogóle potrzebna, a wklęśnięcia na klawiszach dają opuszkom palców miły impakt. Klawiatura jest ponadto dość cicha – nic tutaj nie trzeszczy, a rodzaj kliku można uznać za miły dla ucha.

logitech craft
Craft podświetla się na biało

Moją ulubioną funkcjonalnością Crafta zostało… podświetlenie. Nie dlatego, że oferuje ono czyste, białe i nie męczące wzroku światło, ale dlatego, że automatycznie gaśnie ono gdy tylko zdejmujemy dłonie z klawiatury. Ten „magiczny” drobiazg pozwala zaoszczędzić mocno baterię. Przy tradycyjnym, ośmiogodzinnym cyklu pracy Craft wytrzymuje około dwu dni na jednym ładowaniu. Przy mniejszym zużyciu powinien wytrzymać nawet tydzień.

logitech craft
Klawiatura może być sparowana równocześnie z trzema urządzeniami

Świetnie działa także funkcja Easy-Switch, czyli przełączania się między trzema sparowanymi urządzeniami Bluetooth. Wystarczy przytrzymać jeden z trzech dedykowanych klawiszy by powiązać urządzenie z klawiaturą. Później wystarczy kliknąć na dany klawisz by np. przełączyć się ze smartfonu na tablet lub komputer.

Rozczarowujący może okazać się brak obsługi makr. Jedynie 12 klawiszy funkcyjnych jest konfigurowalnych, ale w dość ograniczony sposób – nie da się ustawić na nich dowolnych skrótów, lecz funkcje proponowane przez oprogramowanie, które pokrywają się z tymi z korony.

Podsumowanie

Odbieram Logitech Craft jako konstrukcyjną ciekawostkę, która nie spełnia niestety oczekiwań. Być może niektórym użytkownikom korona poprawi efektywność pracy, ja przez dwa tygodnie nie znalazłam jej praktycznego zastosowania. Nie zmienia to jednak faktu, że Craft, jako klawiatura biurowa, sprawdzi się świetnie. Pisanie na niej stanowi czystą przyjemność. Solidnie wykonana rama powinna zagwarantować długą żywotność, a podświetlenie, aktywujące się dopiero po umieszczeniu rąk nad klawiszami, to funkcjonalny i efektowny pomysł. Wspomniane zalety nie uzasadniają jednak ceny, która jest zbyt wysoka jak na taki sprzęt. | CHIP

Dane techniczne:

Wymiary32 mm x 430 mm x 149 mm
Waga960 g
ŁącznośćBluetooth Low Energy / Logitech Unifying 2,4 GHz
Zasięg łączności bezprzewodowej10m2
Liczba klawiszy109
Podświetleniekolor biały
Obsługa makr
Przyciskimembranowe
Dodatkowe wyposażeniepokrętło (korona)