Test odtwarzacza Panasonic SV-SD100V
Lustereczko zagraj...
Odtwarzacze MP3 z czytnikiem kart flash to ciekawa alternatywa dla osób preferujących tego typu nośniki. Karty pamięci są coraz tańsze i dzięki nim łatwo możemy powiększyć pamięć naszego "grajka" bez konieczności wymieniania go na nowy
|
Panasonic SV-SD100V przyciąga wzrok nietuzinkowym wyglądem. Odtwarzacz jest nietypowy, ponieważ nie ma wbudowanej pamięci, tylko czytnik kart SecureDigital. Aby skorzystać z playera, musimy najpierw zamontować w nim kartę SD. Na przednim panelu z lustrzaną powierzchnią znajduje się czytelny, czteroliniowy wyświetlacz OLED. Obsługa "grajka" jest nieco kłopotliwa. Przyciski umieszczone są po bokach, więc patrząc na wyświetlacz, nie widzimy ich i musimy zgadywać, gdzie który się znajduje.
Do jakości dźwięku nie miałem zastrzeżeń. Brzmienie jest dobre w całej szerokości pasma przenoszenia, co jest również zasługą bardzo dobrych słuchawek. Przydałoby się jednak więcej możliwości korekcji barwy dźwięku. Equalizer ma tylko cztery zdefiniowane ustawienia. Urządzenie zasilane jest przez akumulator o pojemności 640 mAh. Jak na "grajka" bez wbudowanej pamięci jest on bardzo drogi. Podobne odtwarzacze innych firm kosztują około 100 zł.![]() ![]() |

wbudowany czytnik kart SD, czysty dźwięk i dobre jakościowo słuchawki
wysoka cena, niezbyt wygodna obsługa, złączeUSB 1.1, brak obsługi w systemach Windows 98 i Me

Kup najtaniej
