Test najnowszych systemów operacyjnych
Windows, Mac OS i Linux: Niech wygra najlepszy!
Szybsze, bezpieczniejsze, a przy tym dziecinnie proste w obsłudze – producenci nowych systemów operacyjnych prześcigają się w składaniu obietnic. Nasz wielki test porównawczy pokazuje, jaka jest rzeczywistość, i odpowiada na pytanie, czy Windows 7 faktycznie pozostawia rywali w tyle.
|
Dotychczas wybór systemu operacyjnego nie należał do trudnych: zwykli użytkownicy bez namysłu sięgali po Windows, właściciele komputerów Apple’a korzystali z kolejnych wersji Mac OS, zaś na notebookach administratorów niepodzielnie panował Linux. Wielu uważa, że to jedynie kwestia gustu – jednak nic bardziej mylnego! Zestawiliśmy Windows 7, Mac OS X Snow Leopard oraz dystrybucję Linuksa o nazwie Kubuntu. Kryteria testowe, które prezentujemy w tabeli na ostatniej stronie, pozwalają wskazać, który z systemów najlepiej odpowiada naszym potrzebom. Pokazujemy także, jak zainstalować Mac OS X na komputerze przeznaczonym do Windows, a miłośnikom Linuksa serwujemy kompletną wersję instalacyjną Kubuntu – wystarczy wypalić obrazy płyt i uruchomić z niej komputer. Bezpieczeństwo: Windows 7 nas ochroniSystem operacyjny powinien być prosty w obsłudze i w możliwie małym stopniu zmniejszać wydajność komputera. Na co jednak komu mały, wydajny system, którego zabezpieczenia każdy haker złamie w ciągu kilku minut? Na pierwszy ogień poszły więc mechanizmy obronne konkurentów. Głównym celem ataków był i nadal jest Windows. Powodem okazuje się duża popularność systemu operacyjnego Microsoftu, dzięki której jeden wirus stworzony przez zdolnego hakera może zainfekować znaczną liczbę podłączonych do Internetu komputerów. Z kolei szkodniki groźne dla Linuksa i Mac OS X można policzyć na palcach jednej ręki. Błędem byłoby jednak wyciąganie z tego pochopnych wniosków dotyczących bezpieczeństwa użytkowników tych trzech systemów. W pierwszej połowie 2009 roku Microsoft uznał za krytyczne aż 39 proc. wszystkich luk odkrytych w Windows. W przypadku produktu Apple’a analogiczna wartość wynosi 18 proc., a jeśli chodzi o Linuksa – 14 proc. Jeszcze ważniejszy od liczby luk jest sposób traktowania ich przez producentów systemów operacyjnych. W przeciwieństwie do konkurentów Microsoft dba o szybkie wydawanie poprawek – pojawiają się one zawsze w drugi wtorek miesiąca, znany jako Patch Day (czyli dzień poprawek). Tego dnia wszystkie nowe łatki są udostępniane użytkownikom za pośrednictwem usługi Windows Update. Aktualizacje luk krytycznych są wydawane poza planem oraz automatycznie pobierane i instalowane przez system operacyjny. Apple i Linux nie mają harmonogramu publikowania łatek. W Mac OS X wbudowany menedżer aktualizacji szuka w określonych odstępach nowych poprawek. Użytkownicy Kubuntu muszą sami o tym pamiętać. Komercyjnych konkurentów odróżnia od Linuksa poważna wada – zanim ich aktualizacje zostaną opublikowane, są poddawane czasochłonnym kontrolom jakości i kompatybilności. Tego rodzaju ograniczenia nie dotyczą społeczności Linuksa: niezbędna poprawka pojawia się często już po kilku godzinach od wykrycia luki – może ona jednak powodować utratę stabilności systemu. Ponieważ Microsoft nie może zagwarantować użytkownikom Windows stuprocentowego bezpieczeństwa, należy korzystać z dodatkowych skanerów antywirusowych i narzędzi blokujących oprogramowanie szpiegujące, co pozwoli nam chronić system na długo przed pojawieniem się aktualizacji zamykającej groźną furtkę. analogicznych programów do Linuksa brak, a użytkownicy Mac OS X muszą zadowolić się kosztownym Nortonem. Jednak nowy Snow Leopard samodzielnie rozpoznaje wszystkie trzy znane wirusy atakujące systemy Apple – każdy pobierany plik jest skanowany w poszukiwaniu szkodliwego kodu. Łatka atualizacyjna (Snow Leopard 10.6.1) blokuje możliwość przenoszenia wirusów przez pendrive’y. Windows 7 jako jedyny spośród testowanych systemów operacyjnych został wyposażony w specjalne centrum zabezpieczeń prezentujące użytkownikowi w jednym miejscu wszystkie ważne opcje związane z bezpieczeństwem. Gdyby na przykład pojawił się problem z Zaporą systemową, Windows ostrzeże nas i wskaże odpowiednie rozwiązania. Snow Leopard i Kubuntu nie oferują niestety podobnej usługi. To nie koniec fatalnych błędów – w Mac OS X firewall jest domyślnie wyłączony, a użytkownicy niektórych wersji Kubuntu muszą go pobrać z Internetu. Wszystkie systemy doskonale radzą sobie za to z phishingiem. Każdy jest wyposażony w filtr stron internetowych chroniący przed atakiem. Jednak nawet gdyby napastnikowi udało się przedrzeć przez pierwszą linię obrony, będziemy bezpieczni – zalogowany użytkownik systemu nie ma bowiem uprawnień administracyjnych. Każda zmiana w systemie musi zostać potwierdzona: w Kubuntu i Mac OS X trzeba przy tym podać hasło. Mimo to uruchomione programy w międzyczasie działają w tle. Bardziej wysublimowane rozwiązanie zastosowano w Windows 7 – usługa sterowania kontami użytkowników całkowicie blokuje komputer do momentu zaakceptowania lub wyłączenia przez użytkownika podejrzanej aplikacji. Celem ułatwienia podjęcia decyzji wyświetlane są przy tym dodatkowe informacje o jej pochodzeniu. Trudno wskazać zwycięzcę w kategorii bezpieczeństwa – mniej popularne systemy praktycznie nie mają luk, ale są pozbawione narzędzi ochronnych, z drugiej strony mamy system, który codziennie musi odpierać ataki, dysponuje jednak sprawnymi mechanizmami obrony. Na punkty minimalnie wygrywa Windows 7. |


Kup Najtaniej
Coś kiepski ten test niestety, dość w znacznym stopniu odbiega od realiów.
oraz automatycznie pobierane i instalowane przez system operacyjny. Apple i Linux nie mają harmonogramu publikowania łatek. W Mac OS X wbudowany menedżer aktualizacji szuka w określonych odstępach nowych poprawek. Użytkownicy Kubuntu muszą sami o tym pamiętać."
No to jest dobre, nie wiem jakiej wersji kubuntu używaliście do testu ale u mnie na 9.10 jakoś powiadomienia o aktualizacjach same wyskakują, a jak ktoś chce to może sobie włączyć aktualizacje automatyczne.
Dalej to mi sie już nawet czytać nie chciało jak na samym początku czytam takie wyssane z palca bzdury...
Jako komentarz zapraszam na tę stronkę ( niestety lokale w en )
http://www.tuxradar.com/content/benchmarked-ubuntu-vs-vista-vs-windows-7
Kłoni się
T.
System mam jak najbardziej oryginalny, zakupiony w Apple Store."
http://www.chip.pl/forum/viewtopic?tid=21767&b_start:int=20&fid=28
To teraz doczytaj sobie "Jak zainstalować Max OS X na dowolnym komputerze" http://www.chip.pl/artykuly/porownania/2009/12/windows-mac-os-i-linux-niech-wygra-najlepszy/article_view?b_start:int=3&-C=
Zapomniałeś chyba o tym, że redaktor pisał o systemie z punktu widzenia pracownika ms, który uważa, że przed monitorem siedzi małpa i prierd@la banana, a jaj max możliwości to podwójne kliknięcie na ikonkę uruchamiającą program, dlatego kubuntu bezwzględnie dyskryminuje potrzeba SAMODZIELNEGO kliknięcia na ikonce informującej o możliwości aktualizacji nie wspominając już o kosmicznym zadaniu wymagającym ustawienia jakiejś opcji systemowej. Zresztą co tu dużo mówić, już instalator windowsa skłania do twórczego myślenia i rozwoju zdolności informatycznych
pozdrawiam
Nie wciskaj pan ciemnoty ludziom nieznającym Linuksa!
Nie pojmuję, jak można wypisywać takie łgarstwa i brednie w czasopiśmie, które ma szerzyć wiedzę o komputerach!
Artykuł poniżej wszelkiej krytyki - weź pan płytkę od Win 7
i popełnij pan harakiri, bo twarzy już pan nie ma - więc po co reszta...
Człowieku, idź do psychiatry!!! Co brałeś przed napisaniem tego "artykułu"..???!!!