40” telewizor LCD marki Samsung. Duże rozmiary i tylko 21 kilogramów.
Jednak zanim LCD stał się tym, czym jest obecnie musiał przejść długą i krętą drogę.
Friedrich
Reinitzer austriacki chemik jest odkrywcą ciekłego kryształu. W 1888
roku jako profesor Uniwersytetu w Pradze badał związek nazywany
benzoesanem cholesterolu. Zupełnie przypadkiem, podgrzewając ową
substancję zauważył, że w 145oC zmienia ona swój stan skupienia,
przechodząc w ciecz, która do 179oC pozostaje mlecznobiała, a powyżej
tej temperatury staje się przeźroczysta.
Czytaj także:
Otto Lehmann kontynuował prace i w 1890 roku wprowadził pojęcie ciekłego kryształu. W następnych latach kolejni naukowcy badali ich właściwości.
Eksperymenty i publikacje napisali w 1911 Charles Mauguin, w 1922 Georges Friedel, a w 1962 roku Dr. George W. Gray. Tego samego roku Richard Williams, który pracował w laboratoriach RCA, odkrył właściwości optyczno-elektryczne ciekłych kryształów.
W 1964 roku wspomniany na początku tekstu George Harry Heilmeier, kontynuował pracę Williamsa i w efekcie doprowadził do stworzenia pierwszego ciekłokrystalicznego wyświetlacza.
W 1970 roku stworzono pierwszy zegarek na rękę z ciekłokrystalicznym wyświetlaczem, a dwa lata później T. Petera Brody skonstruował panel LCD.
W 2008 roku ekrany LCD stanowiły połowę ofert wszystkich telewizorów i monitorów w sklepach (reszta to najczęściej wyświetlacze plazmowe). Rok później, z powodu ciągłego rozwoju technologii i spadku cen, wyświetlacze LCD zdominowały je.
Czwarty stan skupienia
1 - filtr polaryzacyjny, 2,4 - elektrody, 3 - warstwa ciekłego kryształu 5 - folia (analizator), 6 – lustro.
Co takiego jest w ciekłych kryształach, co czyni je takimi niezwykłymi i skąd w ogóle wzięła się ich nazwa?
W stanie ciekłym cząsteczki są nieuporządkowane, ale zachowują swobodę ruchu, w stanie stałym odwrotnie. Stan ciekłego kryształu jest stanem pośrednim. Cząsteczki zachowują częściową swobodę ruchu i są częściowo uporządkowane. Pobudzając je prądem o odpowiednim napięciu, jesteśmy w stanie kontrolować przewodzone przez nie światło, a także ich ustawienie.
Każdy wyświetlacz LCD musi zawierać cztery podstawowe elementy:
po pierwsze: komórki z niewielką ilością ciekłego kryształu, po drugie: elektrody, które będą oddziaływały na światło przewodzone przez ciekły kryształ, po trzecie: dwóch cienkich folii (polaryzator i analizator) i po czwarte: źródła światła. Sam bowiem ciekły kryształ nie emituje żadnego światła – jest jedynie filtrem. Podświetlenie uzyskujemy przez lampę fluorescencyjną z zimną katodą (CCFL).
Każdy piksel złożony jest z trzech subpikseli (RGB). W zależności od napięcia jesteśmy w stanie zwiększyć bądź zmniejszyć ilość światła przepuszczaną przez piksel, jak i ustalić kolor pikseli.
plazmy też znacznie się poprawiły ale efekt wypalania nie zniknął i nie zniknie a prądożernośc jest wciąz na tym samym duzym poziomie - co z tego że czarny mało energii zuzywa jak sie czarnych nie ogląda...oled to przyszłość (laser ma minus bo to projekcja tylna więc cienkiego ekranu nigdy nie będzie) jesli poprawia trwałośc a przeolbrzymią zaletą oledów jest mozliwośc bardzo taniego drukowania takich ekranów(dosłownie)
Jeżeli chodzi o jakość artykułu - miałem napisać o tym, jak to działa i jaka jest alternatywa, a nie wdawać się w szczegóły techniczne. Nie każdy jest wykładowcą na uczelni, aby zrozumieć taki tekst.
Pozdrawiam zbulwersowanych
tu przekatna tu rozdzielczosc... monitory zreszta sa tansze nie drozsze...
chyba ze nie umiem czytac ze zrozumieniem ;/
artykul choc za krotki to bardzo fajny i ma trafiac do plebsu a nie do profesorow na uniwersytecie, ktorzy tak sie szczyca swoja wiedza ze sra...ja na tych malutkich... a wbij se pan gwozdzia sam albo wymien kontakt! mysli ze jak ma mgr przed nazwiskiem to juz swieci! wielki znawca a sobie projektora do laptopa nie potrafia podlaczac! big shit! STFU!
W bardziej dynamicznych grach odczuje się różnice. Oczywiście im mniejszy monitor tym mniejsza cena, ale większość użytkowników używa w tej chwili dużych ekranów.
imho kupowanie monitora za 2000zl mija sie z celem ;/ chyba ze jest sie grafikiem albo zarabia sie na tyle... (ale jestesmy w Polsce)
rok temu kupilem fajny monitorek 2333sw samsunga za 600 (promo bez VATu), dzis w sklepach widze ze trzymaja cene 700-900zl
jako ze gram raczej na konsoli, komputer uzywam do www (i tak najczesciej w pracy) albo do robienia www i rysowania w ps, jest idealny! pozostale 1400zl mozna wydac i zlozyc juz znosnego kompa...
proponuje poruszac sie troche w realiach naszego kraju i mozliwosci kieszeni Kowalskiego
Skoro gracze wydają na komputer 4000-5000 zł, aby grać w Crysis i inne bardziej wymagające gry na maksymalnych detalach w full HD, to czemu nie mieliby wydać dodatkowych 2000 zł na monitor o dużej przekątnej ekranu, szybkiej reakcji i odświeżaniu ekranu?
Oczywiście każdy kupuje monitor w zależności od potrzeb i możliwości finansowych. Ja po prostu podaje jedną z możliwych opcji.
Odnośnie artykułu, to jest zbyt szczątkowy, trochę to razi po w miarę dobrym wstępie poziom merytoryczny spada z każdym akapitem.
Michale, myslalem ze mowimy tu raczej ogolnikowo i przecietnie (o "Kowalskim") gdzie wydaje sie na komputer ok 2000/2500 i nie rzadko jest to caly zestaw z moniotrkiem
pozatym dobry monitor to faktycznie ok 2000zl i dwadziescia kilka / trzydziesci cali ale czesciej wydaje sie polowe tej kwoty (600-1000zl), telewizory zas sa znacznie wieksze 37-40 i wiecej cali a cena, w zaleznosci od technologii to 2500-7000