Moje pięć słów o Samsungu Galaxy Note? Rysik, Ekran, Wszystko, Bateria i Rozmiary. Oj działo się, działo!
Test subiektywny: Samsung Galaxy Note w 5 słowach
Jest wielki pod każdym względem. Robi wrażenie na każdym, choć nie zawsze takie, jak chciałby producent. Jest wyposażony w... A zresztą, przeczytajcie!
Rysik - cuda na kijkuRysik w jaki wyposażony jest Galaxy Note, nazwany przez Samsunga S Pen to tak naprawdę magiczna różdżka, za pomocą której można robić cuda. Naprawdę, nawet w porównaniu z możliwościami, jakie oferował świetny pod tym względem HTC Flyer, funkcje rysika w urządzeniu Samsunga po prostu wycinają z butów: S Pen (współpracujący z digitizerem Wacoma) umożliwia natychmiastowe wywołanie aplikacji do tworzenia notatek, wykonanie zrzutu ekranowego i opisanie go, wycinanie elementów graficznych ze zdjęć i wklejanie ich gdzie indziej, półprofesjonalne rysowanie dzięki rozpoznawaniu 1024 poziomów nacisku... Mówiłem - cuda. Co więcej, inaczej niż we Flyerze rysikiem można obsługiwać wszystkie funkcje systemu tak, jak palcem a kiedy zdecydujemy się przestać korzystać z S Pena, możemy go wsunąć w ukryty w obudowie silos. Nie wszystko jest w nim idealne: podczas szybkiego pisania czy rysowania pojawia się wyraźne opóźnienie między dotknięciem ekranu przez rysik a reakcją systemu, zaś przycisk piórka jest trudny do znalezienia bez patrzenia. Mimo to końcowe wrażenie jest jasne - ten rysik to mistrzostwo świata. Jedyny problem? Wszystko to jest zupełnie nieprzydatne dla 90% użytkowników przez 90% czasu... No, ale warto mieć, nie? Ekran - piękny, mimo Pen TileBrak gładkości fontów związany z technologią PenTile widać dopiero w ogromnym powiększeniu. Czyli tak naprawdę nie widać wcale.
Jaką rozdzielczość ma twój netbook, 1024x600? Nie mów mu, że ekran Galaxy Note potrafi wyświetlić 1280x800 pikseli - jeszcze wpadnie w depresję... Tak, 1280x800 przy przekątnej 5,3" i w technologii Super AMOLED. Trudno wymarzyć sobie piękniejszy ekran: obraz jest jasny i ostry jak żyletka, kolory soczyste, czernie głębokie. Problemów z gładkością krawędzi fontów wynikających z zastosowania technologii PenTile nie stwierdzono - może widać je, jeśli zastosuje się lupę albo przygląda bardzo, bardzo uważnie, ale podczas zwykłego użytkowania obraz wygląda po prostu idealnie. Fajnie, że Samsung nie osiadł na laurach kontemplując, jaki jest wspaniały, tylko poszedł o krok dalej: aplikacje systemowe Galaxy Note są specjalnie przystosowane i w pełni wykorzystują wysoką rozdzielczość i dużą powierzchnię ekranu. Tak jak w przypadku appsów na tablety, również i tutaj można cieszyć się na przykład dwupanelowym interfejsem w kliencie poczty. To naprawdę wygodne i naprawdę cieszy.
Wszystko - Mam na myśli WSZYSTKO!- Panie dyrektorze, co ma być w tym nowym telefonie? Tak zapewne wyglądała rozmowa szefa zespołu projektowego pracującego nad Galaxy Note z prezesem Samsunga. Efekty widać jak na dłoni, kiedy spojrzy się w specyfikację i listę wyposażenia tego urządzenia. Dwurdzeniowy procesor Cortex A-9, wydajny chip graficzny, odbiornik GPS i GLONASS, Bluetooth 3.0, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n z obsługą DLNA, Wi-Fi Direct i Wi-Fi hotspot, microUSB z funkcją On-the-go (czyli host), wyjście TV (przez microUSB), radio FM, czujnik oświetlenia, czujnik zbliżeniowy, akcelerometr, żyroskop, barometr (!), 16/32 GB wbudowanej pamięci masowej i do tego złącze kart microSD, aparat fotograficzny 8 Mpix z autofokusem, stabilizacją, lampą błyskową i funkcją kręcenia filmów 1080p (30 fps), kamera do wideorozmów o rozdzielczości 2 Mpix, kompas cyfrowy, mikrofon z redukcją szumów tła no i oczywiście rysik. Wodotrysku nie ma - to dopiero w następnym modelu. * Jeśli ktoś nie wie, co co chodzi, zapraszam tutaj :-) Bateria - tak powinno być w każdym bankuPierwszą moją myślą, kiedy zobaczyłem Galaxy Note'a było "co za potwór!", drugą "poważnie, co za potwór!", a trzecią "cztery godziny pracy na baterii - maksimum". Myliłem się, i to poważnie. Dzięki wyposażeniu w baterię o pojemności 2500 mAh, przetestowany na sposób tabletów (którym po części stara się być) Galaxy Note osiągnął niesamowity czas nieprzerwanego surfowania po stronach WWW za pośrednictwem Wi-Fi wynoszący ponad 9 godzin! W codziennych zastosowaniach najnowszy flagowiec Samsunga okazuje się zdecydowanie lepszy od swojego mniejszego braciszka Galaxy SII, wytrzymując z dala od ładowarki nawet przez ponad dobę. Nie wiem jak wy, ale dla mnie to niesamowite osiągnięcie przy tak imponującej liście wyposażenia, ogromnym ekranie i potężnym procesorze. Rozmiary - problem z tożsamościąO ile HTC HD7 albo Galaxy SII można nazwać wielkimi, zaś HTC Titan zasługuje na nazwanie ogromnym, to Galaxy Note można określić chyba tylko jako monstrualny. W końcu, jak inaczej opisać urządzenie, które ma niemal piętnaście centymetrów długości i ponad osiem szerokości? Chociaż sytuację ratuje trochę typowa dla sprzętów Samsunga zaskakująco niewielka grubość (niecałe 10 mm), nie sposób uznać Galaxy Note'a za poręcznego. Chcecie spróbować? Weźcie tabliczkę czekolady (typowo ok. 16x8 cm) i spróbujcie ją wepchnąć do kieszeni. Udało się? To teraz przespacerujcie się, usiądźcie, podnieście coś z podłogi... Upss... Mam nadzieję, że nie wzięliście zbyt miękkiej...? Tak czy inaczej, rozumiecie teraz, co mam na myśli. Galaxy Note nadaje się do noszenia w kieszeni kurtki, w wewnętrznej kieszeni marynarki lub płaszcza, ale już nie w spodniach czy koszuli - nie dlatego, że nie da się go tam wepchnąć, ale dlatego, że będzie to niewygodne i groźne tak dla nas, jak i dla niego. Samsung Galaxy Note sam nie wie, czy jest telefonem, czy tabletem. Nie wie tego Samsung i nie wiem tego ja. Ja wiem natomiast, czym Note nie jest: mianowicie nie jest ani wygodnym tabletem, ani wygodnym telefonem.
Dlaczego pięć słów? Zauważyłem, że kiedy opowiadam przyjaciołom o sprzętach, które przewinęły się przez moje ręce i tak zwykle koncentruję się na nie więcej, niż pięciu najważniejszych cechach. Dzięki temu zamiast miliona parametrów, które nie różnią się od konkurencji omawiamy tylko samo sedno. konstanty_m@twitter.com
|


Kup Najtaniej
Z innej beczki: Po co mi 2 czy 4 rdzenie skoro moj SGS z 1 rdzeniem ciagnie wszystkie najnowsze gry bez zadnego problemu? Nawet dobrze nie wprowadzili obslugi 2 rdzeni, a juz wydaja smartphoney z 4 rdzeniami. MASAKRA!
jako uzytkownik iPad 2 i iPhone 4 wiem po co sa te krawedzie
tez ich nie lubialem (w pewny sposob szpeca sprzet) niestety (stety) ergonomia uzytkowania jest dla mnie waniejsza i brzegi wielkosci KCIUKA musza byc!
Nie wydają jeszcze telefonów z czterordzeniowymi procesorami, dopiero jeden tablet z tegrą 3(5rdzeni), czyli Asus Transformer Prime pokazał nieoficjalnie szef Asusa ale na pewno nie trafi do sprzedaży w tym roku.
Naprawdę?! Ale poważnie? Serio? Serio-serio...? :-D
panski j. Angielski jest na poziomie ZEROWYM!!
@ cyt."WSZYYYYYSTKOOOO!!!" i ten dupnie pana wklejony link
od kiedy EVERYONE znaczy WSZYYYYYSTKOOOO?????????
Panska znajomosc jezyka Suachili jest zapewne lepsza od znajomosc Angielskiego
http://www.chip.pl/news/sprzet/notebooki_i_netbooki/2010/05/5-calowy-tablet-dell-streak Zapomnieli to tak dawno było ?!.
Też się nad tym zastanawiałem, spodziewając się kłopotów, ale jak na razie wszystkie aplikacje, które zainstalowałem wyglądają i działają prawidłowo...
tY MASZ TEN MODEL CZYLI gALAXY nOTE?. jAK WRAŻENIA?. Da sie obsługiwac jedną reką. Ja swojego SGS2 spokojnie obsługuje jedną reką. Ile czyma bateria?
WIELKI MINUS
Za mały na tableta
Za duży na smartfona
Z tego co widać to będzie idealnie się nadawać do typowych biznesowych zastosowań: notatnik, arkusze excela, dokumenty pdf, word oraz prezentacje, internet, takie przenośne biuro, idealny zamiennik nawet małego netbooka
Ale dla nawet wymagającego Kowalskiego jest to niewygodne rozwiązanie. Miałem w reku SGS II i byłem wręcz zaskoczony jego wielkością - typowy telefon do jak to mówią "ping ponga" a ma "tylko" 4,3 cala, za to Note ma o jeden cal więcej i nie wyobrażam sobie go nosić jako telefon tym bardziej że SGS II już jest niewygodny
Dlatego jego półka to biznes a nie zwykły użytkownik
W biznesie? Ale tak naprawdę myślisz, że firmy będą wciskać pracownikom kilku calową packę na której mieliby niby wygodnie obsługiwać excela? Jakie prezentacje? Na spotkaniu biznesowym miałbym komuś coś pokazywać na czymś takim? To kpina. Taka firma by była dla mnie kompletnie niepoważna. Sorry, ale w jakim celu firma miałaby kupować za cenę netbooka jakieś takie nieporęczne nie-wiadomo-co? Żeby na siłę udawać że to lepsze niż notebook bo tak mówią media? Galaxy Note jest duży, jest nawet ogromny, ale to wciąć kilku calowy ekranik. Jezeli ktoś udaje że na tym komfortowo edytuje akrusze excela to chyba jest niepoważny.