Test zasilaczy o mocy znamionowej 300-450 W
Dostawa prądu
Jaki powinien być dobry zasilacz? Na pytanie to staraliśmy się Wam odpowiedzieć w kilku poprzednich testach porównawczych zasilaczy ATX. Tym razem bez wdawania się w szczegóły techniczne przedstawiamy 10 nowości z zasilaczowego rynku
|
Sklepowa oferta zaawansowanych zasilaczy stale rośnie. Dzięki temu do historii odeszły już czasy, gdy użytkownik szukający odpowiedniego do swoich potrzeb modelu musiał przebierać w setkach ofert... obudów - inaczej nie można było wówczas dostać zasilacza. Dziś pojawiają się co chwilę nowe, lepsze produkty. W naszym teście dziesięciu pecetowych zasilaczy znalazły się zarówno nowości, które zagościły na polskim rynku kilka tygodni temu, jak i konstrukcje starsze, ale jeszcze przez nas niebadane - popatrzmy więc, jakie ciekawe modele przygotowali producenci.
Nasz test zasilaczy zacznijmy od CT 500 Ultra-Silent firmy Cooltek. Marka ta jest dobrze znana na niemieckim rynku, a u nas dopiero raczkuje. Model ten ma dwie cechy, dla których warto zwrócić na niego uwagę - odpinane kable zasilające i bardzo cichy wentylator firmy Papst. Dzięki pierwszej opcji zyskujemy na funkcjonalności, gdyż niepotrzebne przewody nie "bałaganią" wewnątrz obudowy. Z kolei wentylatory Papst są znane i cenione w środowisku overclockerów oraz modderów dzięki swojej niemal niezniszczalnej i cichej konstrukcji. Wydajność prądowa zasilacza CT 500 Ultra-Silent jest dobra. Deklarowane 500 W mocy wyjściowej jest spełnione, ale niestety stabilność napięć pozostawia wiele do życzenia. Przy silnym obciążeniu zasilacz znacznie zaniża napięcia na obciążonych liniach, nierzadko przekraczając dolne granice zakresów napięć (wg normy ATX12 tolerancja dla napięć wyjściowycy wynosi ±5%). Kolejna nowość na naszym rynku to Tacens Valeo PRO 600. Model ten wyposażony jest dość przyzwoicie: cztery złącza zasilania Serial ATA, siedem gniazd Molex i dwa PCI Express. Za chłodzenie odpowiada duży, 14-centymetrowy wentylator, umieszczony na dolnej ściance, a spora powierzchnia radiatorów sprawia, że podczas małego obciążenia zasilacza wiatrak można bez obaw wyłączyć. Uzyskanie deklarowanej przez producenta mocy 600 W nie sprawiło urządzeniu problemów. Stabilność napięć też przedstawia się dobrze. Cicha praca, akceptowalne temperatury i dobrze działający układ aktywnego PFC to ewidentne zalety Valeo PRO 600. Niestety, zasilacz generuje bardzo duże szumy napięć (pojawiają się składowe zmienne napięcia), jeśli jest minimalnie obciążony. Na szczęście po przekroczeniu 100 W obciążenia problem ten znika.
Dla oszczędnego moddera
Marka Amacrox powoli wchodzi na nasz rynek, a testowany SilePower 350 W PFC należy do tańszych konstrukcji tej firmy. Produkty Amacrox to zasilacze wytwarzane przez znanego i bardzo doświadczonego producenta - Fortron Group. SilePower to zasilacz z pięknie połyskującą obudową - efekt ten uzyskano dzięki oksydowaniu. Dla kontrastu zastosowano w nim pomarańczowy wentylator o średnicy 120 mm. Trzeba przyznać, że cooler jest bardzo wydajny, gdyż nawet przy pełnym obciążeniu temperatura wydmuchiwanego powietrza nie przekraczała 38 stopni Celsjusza. Deklarowana przez producenta moc 350 W jest zachowana zarówno dla wymagań normy ATX12V, jak i informacji na tabliczce znamionowej. Stabilność napięć nie jest idealna, jednak - co ciekawe i rzadkie - zasilacz ma tendencje do zawyżania, a nie zaniżania napięć. Pochwalić go należy za wyprowadzenia - długie przewody, wystarczająco liczne złącza, a nawet niezbyt często występujące złącze PCI Express. Znani gracze nie próżnują Zasilacz AeroCool Turbine Power 450 W, zamknięty w czarnej lakierowanej obudowie, chłodzony jest dwoma wentylatorami. Umieszczony na dolnej ściance wiatrak to nietypowa konstrukcja przypominająca turbinę. Power 450 W oferuje solidnie skonstruowany system odpinanych kabli, w którym złączy dla poszczególnych wyprowadzeń nie sposób ze sobą pomylić. Do zasilacza można podpiąć aż siedem przewodów z wyprowadzeniami, wśród których znajdziemy m.in. cztery złącza Serial ATA oraz dwa złącza dla kart graficznych SLI.
Turbine ma też swoje wady. Już przy 400 W obciążenia wentylator na tylnej ściance znacząco przyspiesza, aby zapewnić należyte chłodzenie elementów zasilacza. Duża przepływność w połączeniu z gęstą siatką osłonową (grill) powodują zawirowania powietrza i słyszalny hałas. Wspomniany grill ma jeszcze jedną wadę - dość intensywnie kumuluje kurz, dlatego do zasilacza dołączono zamszową szmatkę służącą do czyszczenia otworów wentylacyjnych. Firmę Topower reprezentuje nowa seria zasilaczy P3: modele 450 oraz 550 W w wersji EZ EasyPlug. Słabszy z nich to konstrukcja zaopatrzona w klasyczny dla tego producenta system chłodzenia z dwoma wentylatorami. Mocniejszy model jest nieco inny - ma trochę mniejszą obudowę, do tego chłodzenie 12-centymetrowym wentylatorem na górnej ściance, no i system odpinanych przewodów. Sam system "odłączanych kabli" jest taki sam jak ten stosowany w zasilaczach marki Tagan i nic w tym dziwnego. Przecież obie marki produkuje ta sama fabryka. Wydajność obu zasilaczy jest imponująca. Bez problemu osiągają deklarowane przez producenta wartości, a podczas testu przeciążeniowego okazało się, że model 450 W dysponuje bardziej wydajną linią +12 V niż zasilacz 550 W. Stabilność napięć zasilaczy serii P3 jest niestety słabsza od tej uzyskiwanej dla starszej serii P6, jednak na tle innych zasilaczy oba Topowery wypadają dobrze. Serię P3 należy pochwalić za bardzo cichą i wydajną pracę systemu chłodzenia - temperatura wydmuchiwanego powietrza nie przekraczała odpowiednio 41 i 48°C.
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||

Kup najtaniej