Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Foto

rozwiń
Strona główna Foto Artykuły Oczy aparatu

Rodzaje obiektywów

Oczy aparatu

Jedną z największych zalet współczesnych lustrzanek jest możliwość wyboru i zmiany obiektywów. Warto z niej skorzystać – to świetna okazja do wejścia w świat zupełnie nowej fotografii.

Co było pierwsze: jajko czy kura? W przypadku fotografii odpowiedź jest prosta – obiektywy pojawiły się wcześniej, a nawet znacznie wcześniej niż aparaty. W 1550 roku niejaki Girolamo Cardano, malarz pejzażysta, wpadł na ciekawy pomysł. Do drewnianego pudła z otworkiem (tzw. camera obscura), które ułatwiało mu wierne przenoszenie na papier tego, co akurat chciał uwiecznić, w miejsce otworka wstawił soczewkę skupiającą. Wyświetlany na tylnej ściance urządzenia obraz okazał się znacznie jaśniejszy i wyraźniejszy. I tak powstał pierwszy obiektyw…

Od tamtego czasu sporo się zmieniło. Z biegiem lat odkrywane były coraz bardziej zaawansowane układy optyczne składające się z wielu soczewek, mające na celu m.in. wyeliminowanie dających się użytkownikom we znaki wad obiektywów, takich jak aberracja chromatyczna czy sferyczna. Zmiany dotyczyły też budowy pojedynczych soczewek – pojawiły się m.in. trudne do wyprodukowania soczewki asferyczne oraz nowoczesne rodzaje szkła, np. fluorytowe. Dzięki temu nowe obiektywy oferowały z jednej strony coraz lepszą jakość obrazu, a z drugiej – większe możliwości fotograficzne.

Obiektyw do wszystkiego?

Jak to zwykle bywa, jakość obiektywów i ich możliwości niekoniecznie idą w parze. Świętym Graalem producentów optyki jest obiektyw absolutnie uniwersalny, który wystarczy raz podpiąć do korpusu aparatu, by nigdy już go potem nie zdejmować. Trzeba przyznać, że osiągnięcie tego celu jest obecnie bliższe niż kiedykolwiek – za sprawą nowoczesnych megazoomów, takich jak np. Pentax 18-250 mm o krotności optycznej aż 13,9x. Tak duży zakres ogniskowych pozwala wykonywać jednym obiektywem zarówno ujęcia szerokokątne, jak i mocne zbliżenia odległych przedmiotów.

Niestety, istnieje również druga strona medalu – konstrukcja optyczna obiektywu tego typu nie jest w stanie zapewnić takiej jakości obrazu, jak obiektywy stałoogniskowe czy nawet krótsze zoomy. Zdjęcia mają gorszą ostrość, a także szereg innych wad, takich jak np. zniekształcenia obrazu (dystorsje). W tym momencie pojawia się dylemat, przed którym muszą stanąć wszyscy użytkownicy lustrzanek. Wybrać wygodę użytkowania, poszukać kompromisu w postaci kilku krótszych zoomów czy też może kupić oferujący najlepszą jakość obrazu obiektyw stałoogniskowy?

Specjaliści od efektów specjalnych

Nawet najlepszy uniwersalny zoom nie zastąpi też obiektywów bardziej wyspecjalizowanych, np. przeznaczonych do zdjęć makro lub portretowych, nie wspominając już o „szkłach” typu rybie oko. Kupno takiego obiektywu często otwiera fotografowi drzwi do zupełnie nowej rzeczywistości, której dotychczas w ogóle nie mógł sfotografować tak, żeby go to satysfakcjonowało.

Niektórzy producenci sugerują wprawdzie, że ich zwykłe obiektywy nadają się do robienia zdjęć makro (tego typu oznaczenie można znaleźć np. na niektórych zoomach Sigmy), ale wypadają one blado w porównaniu z prawdziwymi obiektywami tego typu, zapewniającymi skalę odwzorowania co najmniej 1:1. Żaden uniwersalny zoom tego nie potrafi, nie uzyskamy też za jego pomocą szerokokątnych (często obejmujących nawet 180 stopni) ujęć z kołowo zakrzywioną perspektywą charakterystyczną dla obiektywów typu rybie oko.

Fałszywe ogniskowe

Najważniejszym parametrem każdego obiektywu jest jego ogniskowa (lub zakres ogniskowych). Od niej zależy kąt widzenia obiektywu (por. schemat na poprzedniej stronie), a pośrednio także sposób odwzorowania perspektywy i głębia ostrości. Na obiektywie zawsze widnieje informacja o tym, jaką ma on rzeczywistą ogniskową (lub zakres ogniskowych) – łatwo ją znaleźć, bo najczęściej są to cyfry, po których umieszczone jest skrótowe oznaczenie milimetrów – „mm”. Teoretycznie wszystko byłoby zatem proste, gdyby nie… różne rozmiary matryc współczesnych aparatów cyfrowych.

Tak naprawdę rzeczywista ogniskowa obiektywu może wręcz czasem wprowadzać w błąd, np. ogniskowa 20 mm na obiektywie podpiętym do Canona EOS 5D da w rzeczywistości bardziej szerokokątne ujęcie niż ogniskowa 14 mm, którą ustawimy na obiektywie Olympusa. Przyjęło się zatem, że dla wszystkich ogniskowych znajduje się wspólny mianownik, czyli ekwiwalent dla aparatu z powierzchnią światłoczułą odpowiadającą wielkości klatki filmu małoobrazkowego 35 mm. W związku z tym pojawiło się też pojęcie tzw. mnożnika ogniskowej – dzięki niemu wiemy, jak przeliczać ogniskowe obiektywów założonych na konkretne modele aparatów (szczegóły w tabelce). Dopiero po przemnożeniu ogniskowych obiektywu, odpowiednio do posiadanego przez nas aparatu, będziemy wiedzieli dokładnie, jakiego jest typu i jakie możliwości oferuje.

Warto dodać, że niemal każdy producent wprowadził do oferty obiektywy przeznaczone tylko do lustrzanek z mniejszą matrycą (typu APS-C). Takie konstrukcje mogą być lżejsze i mniejsze (a więc często również tańsze) niż obiektywy pełnoklatkowe. Są też inaczej oznaczane (szczegóły w tabeli: Podstawowe oznaczenia).

Jaśnie pan obiektyw

Drugą ważną cechą obiektywu jest jego jasność, czyli maksymalny stopień otwarcia przysłony. Na obiektywie umieszczany jest za literą „f/” lub cyfrą „1” z dwukropkiem. Wyrażając się bardziej precyzyjnie – jasność (otwór czynny) obiektywu to iloraz jego ogniskowej i maksymalnej średnicy przysłony. Łatwo można więc obliczyć, że np. obiektyw 50 mm f/1,4 (ogniskowa 50 mm, maksymalny stopień otwarcia przysłony 1,4) ma maksymalną średnicę otwarcia przysłony równą ok. 35,7 mm.

Tyle teorii. Praktyka jest prosta – im jaśniejszy obiektyw (czyli im niższa liczba przysłony), tym lepiej. Pomaga to uzyskać na zdjęciu mniejszą głębię ostrości (przydatną np. przy portretach), ma czasem wpływ na ustawianie ostrości i po prostu świadczy o klasie obiektywu.

Oferty ze sklepu CHIP
Etui do iPada Apple

Cena: 219.00 zł

Dodaj komentarz 3 komentarze
damiancore
damiancore 2008.11.12 21:07
Artykuł, w całości wyczerpujący podstawowe zagadnienia dotyczące szkieł. Oprócz tak banalnych zagadnień, jak światło czy ogniskowa, zostały poruszone kwestie wielkości matryc. Również, nie zabrakło wzmianki o bokehu. Każdego również powinna ucieszyć wzmianka na ostatniej stronie, choćby o konwerterach czy przejściówkach. Od niekonwencjonalnej strony podeszliście do wyjaśnienia jasności, co jest - jak na podstawowe omówienia - bardzo miłe i zachęcające do dalszego zgłębiania zagadnienia.
seplik
seplik 2008.11.14 15:58
Wprawdzie już to było przy tradycyjnej fotografii ,cieszy fakt że mamy to w cyfrówkach.
non3
non3 2008.12.05 16:19
Świetny artykuł !!!.
AUTOR: paweł raban
DODANO: 04.11.2008
LICZBA WYŚWIETLEŃ: 5301
SONY VIDEO
 
 

CENEO Kup Najtaniej
ADATA Micro SDHC 32GB CLASS 10 (AUSDH32GCL10-RM3BKBL) ADATA Micro SDHC 32GB CLASS 10 (AUSDH32GCL10-RM3BKBL)
Dostępny w 13 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
CASE LOGIC VNB 217 CASE LOGIC VNB 217
Dostępny w 53 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
SAITEK  Cyborg R.A.T. 7 SAITEK Cyborg R.A.T. 7
Dostępny w 20 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
HUAWEI E1550 HUAWEI E1550
Dostępny w 2 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Nokia E6 Nokia E6
Dostępny w 64 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu