Mac OS X 10.6 Snow Leopard. Od poprzednika najbardziej różni go... kolor pudełka.
Mac OS X 10.6 Snow Leopard jest dostarczany z nowymi kompurami Apple. Jeżeli kupiłeś Maca po 8 czerwca, możesz zakutalizować Leoparda do Snow Leoparda za ok. 30 zł.
Mac OS X 10.6 Snow Leopard bezproblemowo współpracuje z Microsoft Exhange.
Zaraz po premierze poprzedniej wersji systemu Mac OS X – 10.5 Leopard – Steve Jobs, szef Apple zapowiedział, że programiści w kolejnej odsłonie OS X skupią się głównie na poprawkach. Dlatego Snow Leopard na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od swojego poprzednika.
Zmiany we wnętrzu: 64 bity
Już sama nazwa systemu – Snow Leopard – ma nam mówić, że jest to rozwinięcie i usprawnienie poprzednika, Leoparda. Większość zmian w wersji 10.6 zostało przeprowadzonych w jądrze systemu. Nowy OS X to duży krok w stronę pełnej obsługi 64-bitów. Właśnie z powodu nacisku na 64-bity jest to pierwszy system operacyjny Apple od 12 lat, który nie jest obsługiwany przez poprzednią generację komputerów tego producenta wyposażonych w procesory PowerPC. Obsługa 64-bitowych instrukcji to nie tylko adresowanie do 16 heksabajtów pamięci RAM, ale także szybsze działanie aplikacji. Zwłaszcza, że większość z nich została przepisana od nowa. Dotyczy to głównie Findera (odpowiednik Eksploratora Windows), a także programu pocztowego Mail, przeglądarki Safari, kalendarza iCal i komunikatora iChat. W wersjach 32-bitowych pozostały takie programy jak iTunes, czy DVD Player, jednak ten pierwszy powinien pracować natywnie w 64-bitach już niebawem – wraz z premierą iTunes 9.0.
Kolejną ważną zmianą „pod maską” Snow Leoparda jest technologia Grand Central Dispatch. Przekładając to na prostszy język – Mac OS X 10.6 lepiej radzi sobie z obsługą procesorów wielordzeniowych. Za zarządzanie wątkami odpowiada właśnie system z GCD, a nie poszczególne aplikacje. Dlatego moc komputerów dwurdzeniowych, ale także potężnych stacji roboczych Mac Pro z 8 rdzeniami będzie lepiej wykorzystywana. Mac OS X 10.6 to również wprowadzenie obsługi bardzo ważnej technologii – OpenCL. Jest to zestaw bibliotek, który umożliwia Snow Leopardowi wykorzystanie mocy drzemiącej w karcie graficznej nie tylko do generowania grafiki 3D.
System dopracowany: Zmiany, które widać
Podgląd katalogów w postaci siatki można obecnie przewijać. Jest też możliwość podglądania zawartości katalogów.
Drugą część zmian Snow Leoparda stanowią kosmetyczne poprawki. Z przepisania Findera do nowoczesnego środowiska Cocoa wynika ważna korzyść. Aplikacja jest teraz bardziej stabilna i co ważne sporo szybsza. Apple jako przykład podaje, że ikony z plików JPEG są odświeżane o 40% szybciej, zaś z PDF – nawet 80%. W przypadku stworzenia podglądu kilkudziesięciu plików w jednym folderze, ma to ogromne znaczenie. Po kilkunastu minutach korzystania z nowego Findera to po prostu czuć. Mimo to pod względem wyglądu aplikacja nie różni się praktycznie niczym od poprzednika.
Kolejną poprawką jest szybsze wychodzenie z trybu czuwania oraz co ważne – szybsze zamykanie systemu. Leopard podczas tej czynności potrafił znacznie się zamyślić, co uniemożliwiało szybkie spakowanie MacBooka do plecaka. Snow Leopard wyłącza się momentalnie. Kolejnym kłopotem w OS X 10.5 było łączenie się z siecią bezprzewodową, które w stosunku do komputerów z Windows wydawało się powolne. Po przesiadce na nowy system ten problem znika.
QuickTimeX niestety nie radzi sobie z plikami MKV (matroska).
Odtwarzacz QuickTime został zupełnie odświeżony. Już na pierwszy rzut oka program wygląda zupełnie inaczej. Jednak podobnie jak w systemie, większość zmian dotyczy wnętrza aplikacji. Nowy QuickTime ma lepiej sobie radzić z filmami wysokiej rozdzielczości. Poprawę trudno jest ocenić, bowiem poprzednia wersja odtwarzacza nigdy nie sprawiała żadnych kłopotów. Do programu dodano interesującą opcję – możliwość wysłania filmu bezpośrednio na YouTube, MobileMe lub iTunes.
Zmiany dotknęły również komunikator iChat. Rozdzielczość wideokonferencji wzrosła do 640×480 pikseli, przy czym wymagana przepustowość łącza to 300 Kb/s, a nie 900 Kb/s jak było wcześniej. Kłopot w tym, że iChat obsługuje jedynie protokoły AIM, MobileMe, Mac.com, Jabber oraz Google Talk. Brak wsparcia dla Gadu-Gadu oznacza, że z innowacji iChata skorzysta niewiele osób.
Aby podejrzeć wszystkie okna danej aplikacji, wystarczy dłużej kliknąć na ikonie programu.
Poprzednia edycja Mac OS X wprowadziła tzw. stosy, czyli wygodny sposób na przeglądanie katalogów. W Snow Leopardzie znacznie je usprawniono. Teraz otwierając stos i klikając w katalog możemy podejrzeć jego zawartość. Ponadto funkcja Exposé została zintegrowana z Dockiem. W praktyce oznacz to, że dłuższe kliknięcie na ikonie dowolnego programu spowoduje wyświetlenie wszystkich okien wskazanej aplikacji. Najważniejsze jest jednak to, że nowy pasek zadań w Windows 7 wygląda tak, jakby programiści Microsoft silnie zainspirowali się poczynaniami Apple.
Instalacja: Szybka i bezproblemowa
System Mac OS X 10.6 Snow Leopard kupiłem już w dniu premiery. Po wejściu do sklepu iSource, zaś sprzedawca z pełną powagą powiedział „Nie pytam co, pytam ile?”. Po kilku godzinach zacząłem instalację, a raczej aktualizację z Leoparda, która trwała około godziny. W jej trakcie nie trzeba było klikać, wszystko skończyło się szybko i co ważne – automatycznie.
Największe zaskoczenie przyszło wraz z pierwszym uruchomieniem, gdyż przed instalacją na dysku miałem około 18 GB wolnego miejsca. Gdy wszystko się zakończyło sukcesem wolna przestrzeń wynosiła już… 37 GB! Jest to tym bardziej ciekawe, że Apple wspomina o zwolnieniu zaledwie 7 GB.
Podsumowanie
Mac OS X 10.6 Snow Leopard wygląda tak samo, jak Leopard, ale działa od niego dużo szybciej. Takie były założenia nowego systemu i zostały one spełnione. Co ważne, gdy aktualizujemy Leoparda na Snow Leoparda, Apple żąda tylko 129 zł. Fanów Microsoftu przesiadka z Visty na Windows 7 będzie kosztowała minimum 500 zł.
| System operacyjny |
Mac OS X 10.6 |
Mac OS X 10.5 |
| Nazwa |
Snow Leopard
|
Leopard |
Data wydania
|
Sierpień 2009
|
Październik 2007
|
Obsługiwane platformy
|
x86, x86-64
|
x86, x86-64, PowerPC
|
Cena
|
129 zł (upgrade) 699 zł Box Set (+iLife09, +iWork09) |
595 zł (BOX)
|
To może porównamy ceny desktopów pc do maców?
Niedawno zainstalowałem Windowsa 7 RC i póki co jestem zadowolony ze stabilności i szybkości nowego OS'a Microsoftu.
Generalnie każdy z tych systemów ma swoje cechy charakterystyczne i nie jestem w stanie stwierdzić który jest lepszy.
PS. Aktualizacji z Visty do Seven może kosztować już 19 euro, lub (podobno) nic w przypadku pobrania aktualizacji przez internet (w przypadku komputerów z Vistą zakupionych po którymś dniu jakiegoś miesiąca - nie pamiętam dokładnie, w każdym razie, taką informację otrzymałem kilka dni temu gdy kupowałem laptopa)
co z tego skoro nie dziala oprogramowanie ani gdy dla Windows.... system moze byc 100 tys. lat przed Windowsem ale poki nie bedzie mial oprogramowania to mozna bedzie sobie nieladnie cos wytrzec
Problem w sprzęcie (ceny) i fakcie iż ponieważ system jest mocno niszowy, producenci nie wypuszczają zbyt często oprogramowania na Os X
kolejna wojna Apple vs Microsoft. ustalmy jedno: Apple jest dla biznesu, grafików i innych, których zadowolą programy jakie oferuje Apple i nie oczekują niczego więcej od swojego Maca. Microsoft jest również dla biznesu, grafików i całej rzeszy innych użytkowników, którzy oczekują wszystkiego od swojego PC.
Apple jest fajny, posiedziałem sobie przy nim, ale dystrybucje Linuxa też są fajne i tak samo Windows 7 też jest fajny. każdy znajdzie coś dla siebie.
Kto na swiecie oprocz Polakow korzysta z GG ?, wiec raczej wiele osob skorzysta z tych innowacji.
Oczywiście! Tak samo jak poprzednie wersje OS X. Jestem prawie pewien, że Mac OS X 10.7 wprowadzi komputery Apple w erę "prawdziwej 64-bitowości"... podobnie jak jego następcy.
"Właśnie z powodu nacisku na 64-bity jest to pierwszy system operacyjny Apple od 12 lat, który nie jest obsługiwany przez poprzednią generację komputerów tego producenta wyposażonych w procesory PowerPC."
Co za bzdura. PowerPC G5 był 64-bitowym procesorem, w przeciwieństwie do Core Solo i Core Duo (nie mylić z Core 2 Duo) - stosowanych m.in. w Mac Mini... oraz iMac, MacBook i MacBook Pro. Pragnę zaznaczyć, że Power Mac G5 został okrzyknięty pierwszym 64-bitowym PC. iMac i Xserver również występowały w wersjach z procesorem PowerPC G5.
"Brak wsparcia dla Gadu-Gadu oznacza, że z innowacji iChata skorzysta niewiele osób."
No tak. Jak doskonale wiadomo, GG to wiodący protokół, przez który komunikują się osoby na całym świecie. Szczególnie popularny w krajach zachodnich.
"Aby podejrzeć wszystkie okna danej aplikacji, wystarczy dłużej kliknąć na ikonie programu."
WOW! A użytkownicy poprzednich wersji OS X muszą się męczyć wciskając F10, aby uzyskać identyczny efekt :-/.
"Najważniejsze jest jednak to, że nowy pasek zadań w Windows 7 wygląda tak, jakby programiści Microsoft silnie zainspirowali się poczynaniami Apple."
Ja tam widzę podobieństwo do panelu KDE, ale pewnie się nie znam. Pasek zadań w Windows 7 jest równie podobny do docka w Mac OS X jak dock w RISC OS.
Wg dobrych programów cena Windows 7 Home Premium OEM wynosi ok. 400 zł a Professional OEM - 520 zł. Nie wydaje mi się to wygórowana cena. Moim zdaniem nie ma sensu porównywać cen pudełkowych wersji OS X do cen Windows w wersjach BOX, gdyż wersji "BOX" Apple jest o wiele bliżej do "DELL OEM". Może zatem porównamy koszt Windows 7 DELL OEM lub analogicznej (nawet z darmowym Worksem dołączanym do laptopów) do Mac OS X 10.6 BOX? Co innego gdyby istniała możliwość instalacji pudełkowej wersji Mac OS X na komputerach innych niż Apple.
Autor tego artykułu wygląda mi na osobę, która dopiero niedawno weszła w posiadanie komputera z logiem nadgryzionego jabłka i chce się wszystkim o tym fakcie wszystkim pochwalić. Podejrzewam, że zafascynowanie OS X z czasem minie. Nie, żeby był to jakiś szczególnie zły system. Jest to po _prostu_ system i nie jest w stanie zmienić stylu życia jego użytkownika.
PS Ten post piszę spod systemu Mac OS X. Na co dzień z systemów Linux, Mac OS X i Windows.
OS X, a wcześniej Mac OS to produkt konsekwentnie rozwijany i unowocześniany, po którym widać pracę programistów. Oczywiście, Apple miał chwile gorsze i lepsze, jednak po produktach tej firmy wiadomo, czego się spodziewać. Z tego powodu to właśnie Maki od lat są używane w studiach graficznych, agencjach reklamowych, do montażu video czy tworzenia muzyki. I nie chodzi tu o cukierkowy wygląd - po prostu, żaden szanujący się muzyk nie może sobie pozwolić na "blue screena" w takcie koncertu.
Windows to typowa produkcja masowa, nastawiona na zdobycie jak największej ilości użytkowników - nic więc dziwnego, że i jakość tego produktu jest niższa i priorytety inne. Przeciętny użytkownik peceta używał Windows, używa Windows i będzie używał Windows - i to bez względu na to, jak ten system będzie dziurawy i niedorobiony, bo przecież zawsze można "przeczekać" na kolejną edycję. Przykłady: totalne wtopy w postaci Windows ME czy Vista. Nie bez znaczenia jest oczywiście rynek growy - zwłaszcza, że oprogramowanie na pc "piraci" się bez problemów, a liczba tytułów jest ogromna.
OS X dla użytkownika peceta jest ciekawostką i niczym więcej: za mało gier (na konsole nadal Polaków nie za bardzo stać, a zwłaszcza na oryginalne gry na konsole nowej generacji), za mało bajerów, za mało programów (i nieważne, że praktycznie wszystkie pecetowe aplikacje mają swoje odpowiedniki na Mac'u). A że stabilny i bezproblemowy? Cóż, pecetowcy przywykli już do regularnych reinstalacji systemu, więc wywalanie się systemu już ich tak nie boli.
Pracuję na komputerach z Windowsem, Mac OSem i Linuksem. Każdy z tych systemów jest dobry, trzeba tylko sobie odpowiedzieć na pytanie do czego używa się komputera i pod tym kątem dobrać system i oprogramowanie. Osławiona stabilność MAC OSów bawi mnie jak dziecko - dowolnego maca zawieszam w dosłownie 5 minut. Nie ma systemu operacyjnego odpornego na działanie użytkownika.