Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Bezpieczeństwo

rozwiń
Strona główna Bezpieczeństwo Artykuły Anonimowo w Sieci i na pececie

Zestaw dbający o naszą prywatność

Anonimowo w Sieci i na pececie

Chrońmy naszą prywatność! Prezentujemy sposoby na przechytrzenie szpiegów i pokazujemy, jak ukryć przed wzrokiem niepowołanych pliki na dysku twardym albo pendrivie.

Nawet jeśli nie jesteś tajnym agentem, nie wykorzystujesz globalnej Sieci do kontaktów z terrorystami ani nie przechowujesz informacji tak poufnych, że musisz szyfrować je za pomocą skomplikowanych algorytmów, to na pewno masz na dysku rzeczy, którymi nie powinien interesować się nikt poza tobą. Należą do nich choćby wyciągi z konta w e-banku czy zeznania podatkowe. Również to, jakie strony odwiedzasz i co wpisujesz w oknie wyszukiwarki, powinno pozostać tylko twoją sprawą. Na szczęście istnieją sposoby, by niepostrzeżenie poruszać się w Sieci i bez problemu ukrywać pliki tak, aby nikt obcy nie wiedział o ich istnieniu.

Rzecz oczywista: Przesiądźmy się na Firefoksa

Firefox chroni przed internetowymi zagrożeniami skuteczniej niż Internet Explorer. Ale pozostawia także wiele śladów naszej aktywności. Administratorzy serwisów internetowych mogą dzięki nim dowiedzieć się, skąd jesteśmy, jakie strony odwiedzamy i jakie produkty oglądaliśmy w sklepie internetowym. Możemy jednak zmusić „Ognistego lisa” do zachowania dyskrecji.

Ustawienia

Zacznijmy od drobnych zmian w konfiguracji przeglądarki. Otwórzmy okno »Narzędzia | Opcje… | Prywatność | Dane prywatne | Ustawienia« i zaznaczmy takie opcje, aby program automatycznie kasował historię przeglądanych stron, pobieranych plików i wyszukiwania oraz pamięć podręczną, gdy go zamykamy.

Żeby przeglądarka nie informowała, jakie strony odwiedzaliśmy, lecz skutecznie ukrywała te dane, musimy zajrzeć nieco głębiej. Otwórzmy panel konfiguracji, wpisując w pasku adresu »about:config«,  po czym znajdźmy ustawienia, w których nazwie znajduje się słowo „send”. W tym celu wpiszmy je w pole »Filtr«.

Interesuje nas pozycja »network.http.send.RefererHeader«. Odpowiadającą jej wartość zmieńmy na »0« – dzięki temu administratorzy stron nie będą informowani na przykład o tym, jaki link doprowadził nas do sklepu z niedrogimi winami lub jakiego zwrotu szukaliśmy poprzez Google. Oczywiście nie są to dane od poufności których zależy nasze życie – tym niemniej dla ochrony naszej prywatności lepiej zatrzeć za sobą nawet tak drobne ślady.

Rozszerzenie CustomizeGoogle do przeglądarki Firefox idzie o krok dalej. Nie pozwala ono wyszukiwarce Google na utworzenie naszego profilu. Po instalacji dodatku możemy go skonfigurować, klikając »Narzędzia | CustomizeGoogle – opcje«. W zakładce »Wyszukiwarka« wyłączymy śledzenie kliknięć przez Google czy pozbędziemy się denerwujących reklam.

Bardzo ważną funkcję służącą skutecznej ochronie danych osobowych znajdziemy w zakładce »Prywatność«. Jej działanie polega na ukryciu UID, czyli numeru identyfikacyjnego plików cookie, jakim zostajemy naznaczeni przez Google. W ten sposób jeszcze bardziej utrudnimy wyszukiwarce tworzenie naszego profilu.

Aplikacje

Znacznie potężniejszym narzędziem do ukrywania tożsamości jest Tor – zbudowany z wielu rozrzuconych po Sieci maszyn twór działający jak gigantyczny serwer proxy. Kiedy poruszamy się w Internecie za jego pośrednictwem otrzymujemy nowy numer IP, podczas gdy nasz rzeczywisty adres zostaje skutecznie ukryty przed administratorami witryn. Najprostszy sposób, by skorzystać z tej czapki niewidki, polega na zastosowaniu pakietu programów Tor & Privoxy & Vidalia, zawierającego wszystkie potrzebne narzędzia.

Po zainstalowaniu wspomnianego programu w Firefoksie pojawi się dodatkowy przycisk »Tor« umożliwiający wygodne włączanie i wyłączanie połączenia przez proxy za pomocą ikony na Pasku stanu. Po ponownym uruchomieniu przeglądarki sprawdźmy w prawym dolnym rogu okna, czy Tor jest aktywny. Gdy klikniemy prawym przyciskiem myszy ikonę aplikacji, będziemy mogli zdecydować, czy surfujemy w Sieci anonimowo czy nie.

Na stronie www.mojadresip.pl możemy sprawdzić, jak zmienił się nasz numer IP
i widziany przez innych nasz kraj pochodzenia. Ponieważ Tor zmienia te dane w nieregularnych odstępach czasu, bardzo trudno byłoby śledzić naszą aktywność. Istnieje jednak druga strona medalu – szybkość naszego połączenia znacznie spada.

Alternatywnym i zdecydowanie bardziej godnym zaufania narzędziem jest system JAP – gdy zainstalujemy  darmowy program, nasz pecet łączy się z Siecią przez tak zwaną kaskadę miksów. W efekcie w  ładowaniu nawet pojedynczej strony bierze udział grupa kilkunastu maszyn, które dynamicznie włączają się i wyłączają z kaskady, przez co odkrycie naszej prawdziwej tożsamości jest niemożliwe nawet dla agencji, takich jak FBI, CBŚ czy ABW.

Antypodsłuch: Szyfrowanie poczty w Thunderbirdzie

Kto chciałby, żeby obcy grzebali w jego skrzynce na listy? Niestety, często musimy pogodzić się z tym, że dostawcy poczty elektronicznej niewystarczająco dbają o zabezpieczenie dostępu do darmowych kont. Jeszcze gorzej, jeśli ktoś przechwytuje nasze wiadomości za pomocą sniffera.

Problem skutecznie rozwiąże Thunderbird wyposażony w kilka rozszerzeń. Wtyczka GnuPG, bezproblemowo współpracująca z programem, zaszyfruje nasze emaile tak, że będą one czytelne tylko dla prawdziwego odbiorcy. Kodowanie jest asynchroniczne i przebiega następująco: zaczynamy od stworzenia pary kluczy – prywatnego i publicznego. Klucz publiczny przekazujemy wszystkim osobom, do których chcemy wysyłać zaszyfrowane wiadomości. Z kolei klucza prywatnego powinniśmy strzec jak oka w głowie i z nikim się nim nie dzielić. Pozwala on na odszyfrowanie zakodowanych odpowiedzi na wysłane przez nas emaile.

Aby opisany scenariusz wprowadzić w życie, musimy najpierw zainstalować na pececie GnuPG, a następnie wyposażyć program Thunderbird we wtyczkę Enigmail. W menu klienta pocztowego pojawi się pozycja »OpenPGP«. Klikamy ją i znajdujemy pozycję »Zarządzanie kluczami«. W nowym oknie wybieramy »Generowanie | Nowa para kluczy« i wybieramy identyfikator użytkownika – to nasze konto pocztowe, z którego chcemy korzystać za pośrednictwem Thunderbirda. Następnie podajemy hasło – najlepiej, jeśli w jego skład wchodzą nie tylko litery, ale również cyfry. To podnosi poziom bezpieczeństwa. Dobrze zapamiętajmy ten ciąg znaków, gdyż będzie on potrzebny do odszyfrowania naszych wiadomości. Doświadczeni użytkownicy mogą w zakładce »Zaawansowane« określić długość klucza i wybrać jeden z dostępnych algorytmów szyfrujących. Teraz wystarczy tylko kliknąć »Wygeneruj klucz«. To zajmie kilka minut, ale sprawi, że wiadomości wysyłane przez nasz program pocztowy będą dobrze ukryte przed wzrokiem ciekawskich.

GnuPG działa w dwóch trybach. Po pierwsze może podpisywać cyfrowo nasze wiadomości. Dzięki temu odbiorca stwierdzi, czy rzeczywiście to my jesteśmy ich nadawcą. Dla hakera nie stanowi problemu takie spreparowanie emaila, by wydawało się, że to my go wysłaliśmy – to sposób bardzo często używany przez spamerów. Unikniemy tego niebezpieczeństwa dzięki cyfrowemu podpisywaniu wiadomości – wystarczy wybrać polecenie »OpenPGP | Wyślij z podpisem«. Jeśli przesłaliśmy wcześniej odbiorcy nasz klucz publiczny, jego Thunderbird potwierdzi tożsamość nadawcy, a wiadomość zostanie oznaczona zielonym kolorem.

Bezpieczniejszy – i równie prosty w użyciu – tryb pracy programu pozwala na wysyłanie zaszyfrowanych emaili. Wypróbujmy jego działanie, wysyłając wiadomość testową do... siebie. W głównym oknie Thunderbirda wybierzmy »Plik | Nowy | Wiadomość«, a następnie »Open PGP | Szyfruj wiadomość«, po czym prześlijmy email na adres naszej skrzynki. Za chwilę powinien on pojawić się na liście odebranych wiadomości. Program oznaczy email na zielono, co świadczy o  tym, że został on przesłany w bezpieczny sposób.

Jednak na tym nie kończą się możliwości GnuPG – narzędzie można bez problemu wykorzystać również do szyfrowania plików na dysku. Więcej informacji na ten temat w kolejnym punkcie.

Pełna konspiracja: Szyfrowanie za pomocą freeware’u

Papier powoli wychodzi z codziennego użycia – ważne dokumenty, jak choćby rachunki za telefon czy wyciągi z konta internetowego, coraz częściej otrzymujemy w formie plików PDF. Zwykle po prostu zapisujemy je na komputerze, więc każdy, kto z niego korzysta, może bez problemu poznać na przykład stan naszych finansów. Możemy jednak temu zapobiec.

Chronimy dokumenty

Posługując się opisanym w poprzednim punkcie narzędziem GnuPG, możemy zabezpieczać pliki hasłem. Odpowiednią opcję do menu kontekstowego Windows dodaje aplikacja Gpg4win. Gdy po jej zainstalowaniu klikniemy prawym przyciskiem myszy na dowolny plik, możemy przejść do opcji tej nakładki za pomocą polecenia »GPGee | Configure«. Zanim program będzie gotowy do działania, należy uzupełnić pole »Set program path«. W tym celu zaznaczamy przełącznik na początku tego pola i wskazujemy lokalizację pliku »gpg.exe« – zwykle znajduje się on w katalogu »C:\Program Files\GNU\GnuPG«.

Od tej pory, klikając prawym przyciskiem myszy na plik – na przykład wyciąg z konta w formacie PDF lub folder – możemy go zaszyfrować. Najprościej będzie wybrać z menu kontekstowego polecenie »GPGee | Encrypt (Symmetric)«. Trzeba tylko podać hasło dostępowe, a narzędzie zabezpieczy nasze dane. W celu odszyfrowania pliku należy kliknąć na nim prawym przyciskiem myszy i wybrać pozycję »GPGee | Decrypt« oraz podać hasło.

Szyfrujemy katalogi

Jeszcze bardziej wszechstronny jest darmowy program TrueCrypt, którego przenośną wersję umieściliśmy na naszej płycie. W tej postaci możemy wykorzystać go na przykład do szyfrowania danych na pendrive’ach. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by za jego pomocą zabezpieczyć również dane na dysku.

Dodaj komentarz 9 komentarzy
Gość IP: 83.21.99.* 2009.08.12 11:49
gawiedź się podnieca, że jest niewidzialna, a tak na prawdę to jet tylko "niewidzialna". odpowiednie służby nie mogą bowiem sobie pozwolić na całkowitą utratę kontroli nad siecią.
Nofimk
Nofimk 2009.08.12 16:00
Z tego co pisze w Chipie, łącząc się za pomocą aplikacji JAP, nie może nas namierzyć nawet FBI. Wierzycie w to?
Gość IP: 82.177.11.* 2009.08.13 14:55
Wbrew temu co napisano w artykule TOR jest znacznie bezpiecznieszy niż JAP. Czytałem, że twórcy JAPa w pewnych przypadkach robią pewne ukłony w stronę służb. Co do TORa to kolega komentujący się myli. Jest on skutecznym zabezpieczeniem przed wszelkiej maści służbami. Co zostało już nieraz udowodnione.
Gość IP: 194.106.143.* 2009.08.14 18:02
ogolnie nie podobalo mi sie co tu napisali, wiadomo ze szyfrowanie wszytkiego jest najlepszym rozwiazaniem, a uzywanie serverow proxy utrudnia uzyskanie IP no ale wszytko zalezy kto ma te servery proxy...
i tor chodzi strasznie wolno...
Gość IP: 213.17.146.* 2009.08.16 21:47
Próbowałem JAP-a. Klient bezpłatny, korzystanie też - "kaskada" obejmuje 1 serwer z kilku dostępnych do wyboru i prędkość pozostawiająca wiele do życzenia. Za prawdziwą kaskadę i szybszy transfer trzeba zapłacić. Cóż anonimowość kosztuje... Swoją drogą ta właśnie część artykułu powinna być rzetelniejsza
Gość IP: 83.24.120.* 2009.08.17 14:10
ukrywanie adresu IP... ja mam Freedom i sam mogę zmieniać IP - to wydaje mi się najbezpieczniejsze.
wojtekwx
wojtekwx 2009.08.18 22:01
dzięki temu artykułowi utwierdziłem się w przekonaniu, że warto używać Eraser... zresztą nie tylko w tym pomógł mi ten artykuł...
Gość IP: 82.143.160.* 2009.12.14 16:49
co to za anonimowość ja mogę sprawdzić lokalizacje na www.adres-ip.pl
karczit
karczit 2010.03.02 15:52
jak ukryjemy swoje IP to warto sprawdzić jakie teraz mamy http://adres-ip.eu żeby sie później nie rozczarować.
AUTOR: jerzy majdaniec
DODANO: 12.08.2009
LICZBA WYŚWIETLEŃ: 9652

Co:
Gdzie:
Kraj:
praca IT Polska njobs IT praca
vacatures IT Netherlands njobs IT vacatures
arbeit IT Deutschland njobs IT arbeit
work IT United Kingdom njobs IT jobs
Lavoro IT Italia njobs IT lavoro
Emploi IT France njobs IT emploi
trabajo IT Espana njobs IT trabajo

Video
nowe filmy

CENEO Kup Najtaniej
Insert Abonament na ulepszenia Subiekt GT lub Rachmistrz GT Insert Abonament na ulepszenia Subiekt GT lub Rachmistrz GT
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Logitech R400 Presenter Wireless (910-001357) Logitech R400 Presenter Wireless (910-001357)
Dostępny w 46 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Transcend 64GB SATA2 (TS64GSSD25S-M) Transcend 64GB SATA2 (TS64GSSD25S-M)
Dostępny w 17 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu