Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Bezpieczeństwo

rozwiń
Strona główna Bezpieczeństwo Artykuły Optymalna ochrona

Test najnowszych pakietów ochronnych

Optymalna ochrona

Rozpoczynamy operację „Bezpieczny komputer 2010” – nowe pakiety bezpieczeństwa obiecują idealną ochronę przed złośliwym oprogramowaniem. Poprawa bezpieczeństwa ma nastąpić dzięki wykorzystaniu zupełnie nowych technologii. Sprawdziliśmy, czy aplikacje rzeczywiście potrafią stawić czoło wszystkim zagrożeniom.

Trochę w lewo, nieco w prawo – dobry bramkarz wprowadza piłkę do gry dopiero po ustawieniu muru. W przypadku komputerów użytkownik musi polegać na pakiecie bezpieczeństwa oraz jego skanerze antywirusowym. O nowych pakietach ochronnych z generacji 2010 możemy powiedzieć kilka dobrych słów. Godne uwagi jest chociażby to, że działają one wydajnie nie tylko w przypadku najnowszego produktu Microsoftu – Windows 7 – ale także w Windows XP i Viście. Nowe wersje pakietów w znacznie mniejszym stopniu okupują pamięć RAM. Przy okazji odchudzania programów ochronnych została również uproszczona ich obsługa.

Twórcy aplikacji antywirusowych wykazali zainteresowanie architekturą przetwarzania w chmurze (zobacz ramka „Stała ochrona w chmurze”). Trzeba przyznać, że producenci pakietów ochronnych nie mają innego wyboru, ponieważ standardowa metoda rozpoznawania wirusów na bazie sygnatur dobiega już kresu swoich możliwości. Zaledwie w ciągu ostatnich trzech miesięcy odkryto pięć milionów nowych zagrożeń. Nawet jeżeli jedna sygnatura umożliwia rozpoznanie kilku szkodników, przetwarzanie takiej ilości informacji na komputerach użytkowników wpływa na wydajność maszyn. Również rozpoznawanie wirusów na podstawie zachowania nie spełniło oczekiwań. Wykorzystanie chmury obliczeniowej skutkuje znacznym skróceniem czasu upływającego pomiędzy wykryciem złośliwego kodu a stworzeniem sygnatury. Mamy też złe wieści dla wszystkich twórców wirusów

– skuteczność antywirusów w zwalczaniu zagrożeń, które swobodnie rozprzestrzeniają się w Internecie, wynosi niemal 100 procent.

 

Stała ochrona w chmurze
                          Stała ochrona w chmurze
Rozpoznawanie: nikt nie jest idealny

Chcieliśmy przekonać się, który spośród pakietów ochronnych niezawodnie rozpoznaje i usuwa wszystkich intruzów. W teście główny nacisk został położony na sztuczne wirusy, opracowane specjalnie na potrzeby badań laboratoryjnych. Złośliwe oprogramowanie zostało podzielone na kategorie, takie jak konie trojańskie, boty, backdoory oraz  spyware. Laboratoryjne (sztuczne) wirusy są potencjalnymi wzorcami przyszłych zagrożeń występujacych w Sieci. Skanery nie są w stanie rozpoznać takich zagrożeń wyłącznie na podstawie sygnatury, dlatego znaczenie ma również zintegrowany moduł heurystyczny, który stanowi pierwszy krok w kierunku analizy behawioralnej. Ta wchodzi w grę, gdy skanery muszą walczyć z dotychczas nieznanymi wirusami – ten element ochrony również sprawdzaliśmy w naszym teście.

W obydwu dyscyplinach jednocześnie błyszczą nieliczne aplikacje – najbardziej zbliżył się do ideału pakiet Norton Internet Security. Z kolei Pandę cechowała niemal idealna skuteczność rozpoznawania wirusów laboratoryjnych, jednak dostrzegliśmy, że wyraźnie nie radziła sobie w przypadku analizy bazującej na ich zachowaniu.

W wykrywaniu wirusów w środowisku laboratoryjnym Pandzie dorównują produkty G Daty oraz Symanteca. Reszta programów nie zdołała w niektórych kategoriach przekroczyć 99-procentowej skuteczności rozpoznawania. Zaledwie jeden procent nierozpoznanych szkodników wydaje się małą liczbą, jednak gdy weźmiemy pod uwagę niemal 500 000 wzorców, oznacza to, że ok. 5000 szkodników zdołało umknąć skanerom. Niemal wszystkie skanery oferują, nawet w najgorszym przypadku, skuteczność rozpoznawania na poziomie 98 proc. – jedynym wyjątkiem od reguły okazał się antywirus Aviry, którego skuteczność w trakcie rozpoznawania oprogramowania szpiegującego wyniosła zaledwie 96,7 proc. Mimo wszystko wynik testu pozytywnie nas zaskoczył.

Zgoła inna sytuacja występuje, gdy mowa o skuteczności rozpoznawania wirusów na bazie ich zachowania. Pod tym względem najskuteczniejsza okazała się aplikacja Norton – rozpoznaje cztery na pięć szkodników i potrafi je usunąć. Konkurencja zaczyna doganiać lidera – antywirusy BitDefender, Kaspersky oraz Avira zapewniają taką samą skuteczność rozpoznawania, jedynie blokowanie szkodników sprawia im problem. Powstrzymywanie wirusów  nastręczyło niemal wszystkim testowanym antywirusom największych trudności. Aplikacja McAfee, rozpoznaje jedynie dwa na pięć wirusów, nie potrafi zahamować ich aktywności ani usunąć wykrytych zagrożeń.

Choć niegroźne, często podnoszone przez pakiety fałszywe alarmy są irytujące. Niepotrzebny alert oznacza (zależnie od ustawień), że skanery przenoszą niestanowiące najmniejszego zagrożenia aplikacje do kwarantanny i ostatecznie je usuwają.

W przypadku rozpoznawania bazującego na sygnaturach programy ochronne praktycznie się nie mylą. Dobre pakiety na

50 000 niegroźnych aplikacji najwyżej jedną z nich określiły jako zagrożenie bezpieczeństwa. Jedynie Kaspersky oraz McAfee wyróżniają się negatywnie, podnosząc odpowiednio sześć oraz 16 fałszywych alarmów. Zaskakujące okazały się działania silnika rozpoznającego wirusy na bazie zachowania w skanerach firm

G Data oraz Avira – aplikacje uznały za zagrożenie procesy instalacyjne programów iTunes oraz Winamp, jednocześnie nie przerywając ich dalszej instalacji.

Dodaj komentarz 5 komentarzy
Gość IP: 109.224.143.* 2010.03.24 19:09
Wczoraj usuwałem bajzel z laptopa klientowi po Kasperskim. Matko jak to się wlokło! Zainstalowałem Avasta 5. Szkoda, że nie widzieliście miny kolesia jak jego laptopio zaczął śmigać. Dziś wywalam Nortona w dwóch. Jeden dostanie Avasta Free a na drugi ludzie już kupili sobie licencję na AIS. Na jutro już mam jedną panienkę, też z Kasperskim i jej maleńkim Acerkiem. A w Chipie jak zwykle, po chipowemu. Czytajcie małolaty, będzie z was dobry klient!
mwierzbicki
mwierzbicki 2010.03.24 21:13
Czytając gościu Twój komentarz, zastanawiam się czy Ty przypadkiem nie reprezentujesz jakiejś firmy.
Poza tym nie trzeba odinstalowywać - wystarczy wyłączyć ochronę w czasie rzeczywistym.
Gość IP: 83.14.152.* 2010.03.25 08:52
Ostatnio zadziwił mnie ClamWin w wersji portable, podczas skanowania potrafił w śmieciach ściągniętych z internetu znaleźć wirusy, które umknęły uwadze komputerów chronionych przez KIS, albo avast free.
Gość IP: 83.1.123.* 2010.03.25 15:16
awasta wywalilem bo ciagle wykrywal wirusy ktorych nie bylo teraz mam avire i uwazam ze jest to najlepszy darmowy antywirus jakiego mialem
vh
vh 2010.03.25 21:56
Antywirus to zbędna aplikacja niepotrzebnie obciążająca system.
AUTOR: jakub miśkiewicz
DODANO: 24.03.2010
LICZBA WYŚWIETLEŃ: 3104

Co:
Gdzie:
Kraj:
praca IT Polska njobs IT praca
vacatures IT Netherlands njobs IT vacatures
arbeit IT Deutschland njobs IT arbeit
work IT United Kingdom njobs IT jobs
Lavoro IT Italia njobs IT lavoro
Emploi IT France njobs IT emploi
trabajo IT Espana njobs IT trabajo

Video
nowe filmy

CENEO Kup Najtaniej
Fortuna PocketXTrack Fortuna PocketXTrack
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
LENOVO B560G (59-058955) LENOVO B560G (59-058955)
Dostępny w 32 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
BROTHER TN-230BK BROTHER TN-230BK
Dostępny w 83 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Corel WinDVD Pro 2010/NON DVD ENG (WDPR2010MLDVDEU) Corel WinDVD Pro 2010/NON DVD ENG (WDPR2010MLDVDEU)
Dostępny w 18 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Sony KDL-52NX800 Sony KDL-52NX800
Dostępny w 25 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu