Najlepsze z trzech światów
3 w 1: Windows + Mac OS X + Linux
Czy to piękne i szczupłe na ekranie to Windows? Tak, tyle że połączony z najlepszymi cechami rodem ze świata Apple’a i Linuksa w jeden perfekcyjny system.
|
Oprogramowanie, gry, filmy, muzyka, najnowszy sprzęt – do systemu Windows stworzono już wszystko, czego może zapragnąć komputerowe serce. No i pod Windows wszystko to działa. A jednak czasami nawet zagorzali fani Microsoft u spoglądają z zazdrością na nieskomplikowany OS X albo potężne funkcje Linuksa. Ale opuścić świat Windows? To nie wchodzi w rachubę. Oto dobra wiadomość: to nie będzie konieczne! CHIP pokazuje, jak przenieść najlepsze cechy OS X i Linuksa do Windows. Zamiast nudnego Paska zadań pojawi się praktyczny D Dock z ikonami 3D i przypisanymi do nich nowymi funkcjami. Za pomocą kilku narzędzi przywołamy na ekran spektakularne efekty – tak samo jak genialny podgląd dokumentów. Ale OS X ma do zaoferowania znacznie więcej, np. Time Machine, które pozwala użytkownikowi cofnąć czas przy utracie danych, całkowicie polegając na automatycznie tworzonych kopiach. Również tę cechę łatwo przeniesiemy na peceta z Windows. Poza tym z naszymi narzędziami możemy używać potęgi multitouch na notebooku albo uruchomić pod Windows prawdziwą konsolę Linuksa. Używając zaś zaawansowanych programów systemowych z tego artykułu, uzyskasz taką kontrolę nad „okienkami” jak linuksowiec nad własną dystrybucją. Prócz odjazdowego wyglądu i wyrafinowanych funkcji nasze wskazówki i narzędzia wniosą też do twojego Windows mnóstwo dodatkowego komfortu, np. będziesz mógł za jednym zamachem instalować dziesiątki programów – dokładnie tak jak czynią to użytkownicy Linuksa. Uwaga: Narzędzia, które prezentujemy w tym artykule, były szczegółowo testowane pod Windows XP, Viście i Win7. Niemniej tuning zawsze oznacza manipulowanie w ustawieniach systemu. Dlatego zalecamy wykonanie najpierw pełnego backupu danych. Wskazówka: Nie ma potrzeby wykonywać dokładnie wszystkich podanych tu kroków, ponieważ przedstawione narzędzia i porady funkcjonują także oddzielnie i niezależnie jedno od drugiego. Genie Timeline. Typowa cecha ze świata Apple’a: po instalacji i ustawieniu narzędzia możemy o nim zapomnieć, a kopie danych będą powstawać automatycznie.
Time Machine: Automatyczne backupy w tleWindows już od lat oferuje funkcje do backupu danych, ale do dziś nie są one zbyt przyjazne dla użytkownika. A jak prosto może funkcjonować taki mechanizm, pokazuje OS X i jego Time Machine: podłączamy zewnętrzny dysk, kilkoma kliknięciami ustawiamy backup i już nigdy nie musimy się o niego troszczyć. W razie awarii możemy sięgać do wcześniejszych wersji danych za pomocą interfejsu osi czasu. Genie Timeline Free Edition, przenosi tę funkcję do Windows. Ustawiamy backup tylko raz, a reszta przebiega już automatycznie – narzędzie co godzinę archiwizuje aktualny stan naszych danych. Korzystając z prostego suwaka w folderach, które podlegają archiwizacji, możemy „podróżować w czasie” do wcześniejszych wersji danych i przywracać je jednym kliknięciem. Windows 7 i Aqua. Nawet „Siódemka” daje się podrasować wizualnie, np. używając Rocket- Docka, zobaczymy w niej typowe dla Mac OS X ikony 3D.
Mac-Aqua: Nowy interfejs optyczny zastępuje Aero GlassWindows 7 jest zdecydowanie bardziej szykowny niż jego poprzednicy, mimo to wciąż nie dorównuje OS X. Ale z odpowiednim pakietem tematycznym także „Siódemka” da się przebrać za Apple’a. Wszystko za sprawą Snow Leopard for Windows 7. Aby móc cieszyć się pod Windows 7 w nowych szatach, będziemy potrzebować innego programu - Universal Theme Patcher, ponieważ Microsoft wbudował tu blokadę do tuningu interfejsu optycznego. Ważne: Pakiet zawiera wersje programu zarówno do 32-, jak i 64-bitowego Windows – tę pierwszą rozpoznany po skrócie „x86”, druga ma w nazwie człon „x64”. W menu mamy do dyspozycji wyłącznie język angielski, ale obsługa Theme Patchera nie jest trudna. Na pierwsze pytanie musimy odpowiedzieć „Tak”. Pod Windows 7 64-bit. zostaną wyświetlone trzy zasoby – przy każdym z nich musimy kliknąć przycisk »Patch«. Druga część instalacji rozpoczyna się po restarcie. Pora na interfejs optyczny OS X: rozpakowujemy pakiet z tematem, np. za pomocą narzędzia 7zip, i kopiujemy zawartość folderu »Themes« do katalogu »C:\Windows\Resources\Themes «. Klikamy prawym przyciskiem myszy Pulpit, wybieramy »Personalizuj« i w nowym oknie odszukujemy pozycję »Zainstalowane kompozycje«. Pojawiły się tam trzy nowe wpisy: »Snow Leopard Basic«, »Snow Leopard Glass« i »Snow Leopard«. Wystarczy kliknąć dowolny z nich, aby Windows zmienił wygląd. W nakładkę wkradł się drobny błąd, który uwidacznia się w przeglądarce Internet Explorer 8 pod Windows 7 64-bit. Pasek adresu zmienia położenie. Jedynie wyjście to zmienić przeglądarkę, np. na Firefox lub Safari. Wskazówka: Nowa wygląd zmienia nie tylko tapetę Pulpitu, ale także Pasek zadań i okna. Ponadto w Eksploratorze Windows pojawi się kilka nowych ikon. Do tego punktu wszystko było dla oczu, pora dozbroić interfejs peceta nowymi funkcjami. |

Kup najtaniej
Zastanawiam się czy autor zna zadania systemu operacyjnego, bo chyba nie.
też jestem minimalistą i nie robił bym z windy schodów ruchomych
niby funkcja ta sama, jednak każdy czuje różnicę
a niektóre narzędzia tu opisane są ciekawe i nie mają nic wspólnego z zamulaniem, zwalnianiem, zawieszaniem i psuciem...
Kupić Makówkę zamiast z Windowsa robić wyrób makówkopodobny
Oprócz tego przydatne wydają się program do wirtualnych pulpitów VirtuaWin (ze skrótami klawiszowymi na zmianę pulpitu, przeniesienie okna na inny pulpit, przeniesienie okna i zmianę pulpitu jednocześnie, itp) z modułem KvasdoPager przypominającym GNOME Pager i Win32WM (mam przypisane skróty klawiaturowe do minimalizacji okna, jego maksymalizacji, "wysłania w tło" (send to background), itp). Na laptopie korzystam dodatkowo z modułu CoolSmartName wyświetlający numer pulpitu podczas przełączania.
Oprócz tego korzystam m.in. z PowerMenu (umożliwia ustawienie okna zawsze na wierzchu, "zminimalizowanie" do tacki systemowej, itp), allSnap (przyciąganie okien do krawędzi ekranu i innych okien), FileMenu Tools (dodanie przydatnych opcji do menu kontekstowego Explorera, takich jak uruchom konsolę tutaj, zmień datę plików, skopiuj do schowka ścieżkę UNC, zmień nazwy plików, wyświetl wykres wielkości obiektów w katalogu, podziel plik na części, itp) i Folder Size (umożliwia wyświetlanie dodatkowej kolumny w Eksploratorze Windows z oszacowaniem rozmiaru katalogów).
http://wstaw.org/w/dFF/
http://wstaw.org/w/dFG/
Oprócz tego przydatne wydają się program do wirtualnych pulpitów VirtuaWin (ze skrótami klawiszowymi na zmianę pulpitu, przeniesienie okna na inny pulpit, przeniesienie okna i zmianę pulpitu jednocześnie, itp) z modułem KvasdoPager przypominającym GNOME Pager i Win32WM (mam przypisane skróty klawiaturowe do minimalizacji okna, jego maksymalizacji, "wysłania w tło" (send to background), itp). Na laptopie korzystam dodatkowo z modułu CoolSmartName wyświetlający numer pulpitu podczas przełączania.
Oprócz tego korzystam m.in. z PowerMenu (umożliwia ustawienie okna zawsze na wierzchu, "zminimalizowanie" do tacki systemowej, itp), allSnap (przyciąganie okien do krawędzi ekranu i innych okien), FileMenu Tools (dodanie przydatnych opcji do menu kontekstowego Explorera, takich jak uruchom konsolę tutaj, zmień datę plików, skopiuj do schowka ścieżkę UNC, zmień nazwy plików, wyświetl wykres wielkości obiektów w katalogu, podziel plik na części, itp) i Folder Size (umożliwia wyświetlanie dodatkowej kolumny w Eksploratorze Windows z oszacowaniem rozmiaru katalogów).
Wklejam po raz drugi.
Szkoda, że CHIP nie lubi linków :-/.
"nie da się przenieść z "pingwina" użytecznych funkcjonalności czyli (...) wirtualnych pulpitów"
Polecam VirtuWin z modułem KvasdoPager (wyglądem przypomina GNOME Pager).
"Zastanawiam się czy autor zna zadania systemu operacyjnego, bo chyba nie."
Nie wiem czy autor zna, ale mam poważne wątpliwości czy Ty znasz.
W Windows przede wszystkim brakowało mi masy programów znanych systemów UNIX i Uniksopodobnych. Na szczęście instalacja Cygwina rozwiązuje ten problem.
"Nu ładna" -jak rzekł pewien carski oficer gdy go zapytano czy wypije przedtem czy potem.
Oczywiście można tak zrobić jak podano w artykule.
Pytanie tylko po co?
Mac OS i Linux to OS-y z założenia wielozadaniowe , b. dobrze wykorzystujące zasoby sprzętowe.
Win wielozadaniwy jest ... powiedzmy że teoretyczxnie bądź hobbystycznie.
A braki w tej dziedzinie maskuje żądaniem instalowani go na coraz bardziej "wypasionym " sprzęcie.
No to ja wolę na Pingwinku wirtualizować Windy , niż krzesać hołubce instalując oprogramowanie rodem z systemu nix , na OS-ie ( Win znaczy)który dostaje zadyszki przy normalnej pracy -nie mówiąc już o kilku zasobożernych aplikacjach.
Kłoni się
T.
1) umożliwić użytkownikowi łatwe uruchamianie programów (tu podpadają też wirtualne pulpity)
2) pośredniczyć między tymi programami a sprzętem
3) wykonywać zadania nr 1 i 2 przy minimalnym zużyciu zasobów, coby jak najwięcej zostało ich dla programów użytkowych
http://www.youtube.com/watch?v=ZeEVzbvuH1s
Radek USA.
Po co w ogóle kupujesz taki złom? To dobre dla dzieciaków z zaburzeniami społecznymi.
Rozumiem jeszcze jakbyś kupował MacBooka lub stacjonarnego Maka z grafiką Nvidia lub AMD/ATI, ale kupować taki złom do PC? Przecież to na pierwszy rzut oka wygląda jak zabawka - całe obudowane świecącym plastikiem, jeszcze z rysunkiem z jakieś bajki dla dzieciaków.
Nie stać Cię na platformę VIA Trinity albo lepszą (VIA VN1000 z VIA/S3G Chrome 520 IGP)? A może czekasz na VN11 albo interesują Cię bardziej mobilne platformy, jak Mobile-ITX (6x6 cm)? Obecnie można dostać takie płyty z Chrome 9 (zdaje się, że HC3, być może również HCM).
BTW: ohydny ten Twój kundel.
Radek USA.
Radek USA.
http://www.youtube.com/watch?v=ZRu7MdF7UHQ
Radek USA.
Temu systemowi ani Forma od Apple ani Tresc z Linuksa nie pomoga.