Uff, jak gorąco! Przeczytaj poradnik i dowiedz się, jak schłodzić swój komputer!
Poniższy poradnik ma za zadanie
przybliżyć zagadnienie chłodzenia wodnego nie tylko tym, którzy mają problemy z
przegrzewaniem się komputera, ale także overclockerom. Pomimo, iż podkręcanie
komponentów staje się rzeczą coraz bardziej popularną, chłodzenie cieczą wciąż
jest rzadkością.
Nie da się jednak omówić Water Coolingu bez opisania innych
rodzajów chłodzenia.
Chłodzenie pasywne
Podstawą chłodzenia pasywnego jest radiator. Jest to
specjalny kawałek metalu lub stopów, który odpowiednio ukształtowany odprowadza
ciepło z poszczególnych elementów. Najczęściej posiada żebra, które szybko
oddają ciepło do otoczenia. W ten sposób chłodzić można procesory, karty
graficzne czy chipsety płyt głównych. Do układu takiego bywają dołączone heat
pipe’y czyli rurki (najczęściej miedziane), w których płynie ciecz. Rurki takie wykorzystane są także w
chłodzeniu aktywnym.
Dla kogo?
Niewątpliwą zaletą takiego rozwiązania jest cicha praca i brak potrzeby
dodatkowego zasilania. Przy zadaniach, które wymagają dużej mocy obliczeniowej
radiator nie jest już jednak wystarczający. Z tego tez powodu chłodzenie
pasywne można polecić osobom, które cenią sobie ciszę, a komputera używają
głównie do pracy.
Chłodzenie aktywne
To chłodzenie za pomocą coolera (wentylatora) i radiatora
jednocześnie. Radiator zbiera ciepło z chłodzonego komponentu i oddaje je do
coolera, który następnie wydmuchuje je na zewnątrz.
W starszych typach coolerów prędkość była stała, w nowych
dopasowuje się do obciążenia. Istnieje także możliwość manualnego jej ustawienia.
Chłodzenie takie jest przeznaczone dla większości użytkowników i najczęściej
wykorzystywane przez producentów sprzętu.
Wymiana seryjnego chłodzenia na wydajniejszy układ często
skutkuje zwiększeniem wydajności i cichszą pracą. W takim przypadku można
pokusić się o niewielkie podkręcenie danego komponentu np. procesora.
Dla kogo?
Chłodzenie powietrzem wystarczy zarówno do pracy, jak i rozrywki. Jest
najpopularniejszym rodzajem chłodzenia. Wydajne chłodzenie wystarczy także do
niewielkiego OC. Przy mocniejszym, potrzeba będzie czegoś lepszego i bardziej
wydajnego: chłodzenie wodne.
Jeżeli
nie chcecie czytać instrukcji montażu, niech przemówią czyny!
Specjalnie dla Was nakręciliśmy film instruktażowy. Kliknij tutaj i
zobacz, jak to się robi!
Chłodzenie cieczą
Chłodzenie wodne zainstalowane w... Xboxie 360. Autorem pomysłu jest Dano2k0 - użytkownik forum Xbox-scene.
Skoro cieczą można chłodzić silnik samochodu, czemu nie zrobić tego samego z
podzespołami komputerowymi? Z takiego założenia wyszli producenci układów do
water coolingu.
Chłodzenie cieczą (WC – Water Cooling), jest metodą
stosunkowo nową. Na początku była stosowana przez entuzjastów podkręcania i
składana samodzielnie z różnych komponentów. Dziś każdy ma do niej dostęp.
Jak to działa?
Chłodzenie składa się z kilku elementów takich jak:
- Blok chłodzący
- Chłodnica
- Pompka
- Zbiornik wyrównawczy (rezerwuar)
- Węże
- Czynnik chłodzący
Zasada działania jest prosta: blok chłodzący odbiera ciepło
od danego komponentu i transportuje je czynnikiem chłodzącym (cieczą) do
chłodnicy, która oddaje ciepło na zewnątrz, do otoczenia. Następnie ciecz
dostarczona jest do zbiornika wyrównawczego. Pompka (niekiedy zanurzona w
zbiorniku wyrównawczym) znów przekazuje ciecz do bloku chłodzącego i sytuacja
się powtarza. Niekiedy pompka może przekazywać ciecz do chłodnicy, a dopiero
potem do bloków chłodzących. Zapewnia to niską temperaturę cieczy tuż przed
odebraniem ciepła od poszczególnych komponentów.
Za i przeciw
Podstawowym plusem jest oszczędność prądu – wentylator,
który chłodzi poszczególne elementy pobiera dużo więcej prądu niż pompka i
niewielkie wentylatory, które wydmuchują ciepło na zewnątrz obudowy.
Szczególnie jest to zauważalne w czasie obciążenia.
Innym plusem jest możliwość lepszego podkręcenia
podzespołów. Ponieważ chłodzenie wodne jest dużo bardziej wydajne niż
chłodzenie powietrzem, można pokusić się o podkręcenie karty graficznej czy też
procesora w większym stopniu niż ma to miejsce w chłodzeniu powietrzem.
Za chłodzeniem wodnym przemawia także cisza. W układzie
takim hałas generuje jedynie pompka i wentylatorki od chłodnicy. Oczywiście
rozwiązanie takie ma też minusy.
Jeżeli nie używamy specjalnych płynów lub płynów niskiej
jakości, możemy spotkać się z glonami. Innym – choć bardzo rzadkim problemem –
może być rdza. Dotyczy to głównie układów o niskiej jakości. Należy wtedy do
wody dodać środków antykorozyjnych. Korozja, która jest pozostawiona sama sobie,
szybko się rozprzestrzeni. Lepsze – i droższe – materiały, są zrobione ze
stopów nierdzewnych.
Ostatnim minusem jest czyszczenie. Chociaż układ czyści się
nieczęsto – a przynajmniej rzadziej niż w przypadku chłodzenia powietrzem –
czynność ta może nastręczać pewnych problemów. Do wody dolewa się wtedy różnych
substancji czyszczących np. płynu do mycia garnków czy nawet środków
żrących o niewielkim stężeniu. Układ pracujący w ten sposób należy pozostawić
na 10 minut. Następnie trzeba go rozłożyć i uzupełnić nowym chłodziwem.
Dobrze zamontowany układ, do którego zostały dolane środki
chroniące przed rozwojem życia biologicznego potrafi działać i wyglądać dobrze
nawet powyżej roku. Nie zmienia to faktu, że ciecz trzeba wymieniać.
Istnieją także cudowne płyny typu all-in-one, które
zapobiegają wszystkim nieprzyjemnościom. Przykładem takiego środka jest Feser
One.
co do artykułu, to jest ok, daje jakieś pojęcie dla tych, którzy są nie zorientowani w temacie.
od siebie dodam tylko, że fullcovery na kartę graficzną, pomimo ceny i niemożliwości wykorzystania do innych kart, są najmniej upierdliwe przy zakładaniu, albowiem tylko nakładamy i przykręcamy (oczywiście wszystko robimy ściśle według instrukcji), w przypadku kiedy zakładamy blok tylko na GP, musimy dodatkowo postarać się o radiatory do sekcji zasilania i na pamięci, jest przy tym sporo zabawy i długo trwa, a i tak należy się postarać o jakiś lekki nadmuch na radiatory. więc fullcover jest zdecydowanie łatwiejszym wyjściem.
zgadzam się co do grubych chłodnic, są wydajne, ale ta wydajność jest widoczna przy zastosowaniu szybszych wentylatorów, ale to już jest hałas, cienka chłodnica np. Swiftech jest wystarczająca, a i do mocno obciążonych systemów też są dobre, trzeba tylko dobrać odpowiednio dużą.
jeśli chodzi o węże, to jeżeli ma być układ z dużą ilością bloków, to trzeba zadbać o to, aby to były węże, które przy ciasnych łukach nie załamują się (wąż załamany równa się kłopot) dlatego coraz częściej używa się węży o średnicy 10/16, mają grube ścianki i dzięki temu można robić nimi ciasne łuki bez ryzyka załamania węża.
z płynami należy uważać, ja po roku używania Feser Blue UV miałem zasyfiony blok CPU, który odfiltrował najprawdopodobniej barwnik, dlatego polecam Fesera ale Clear.
bardzo dobry blok CPU dobrałeś, sam go używam i jest naprawdę wydajny w odbiorze ciepła z CPU.
Chip - tak trzymać
Razi tylko jeden fragment: "Istnieją także cudowne płyny typu all-in-one, które zapobiegają wszystkim nieprzyjemnością."...
Mój ostatni zestaw chodzi od 3 lat non-stop bez problemów. Kilka praktycznych porad: kup obudowę z filtrami powietrza, inaczej po roku chłodnica zatka się kurzem i sprawność spadnie, węże z PVC twardnieją z wiekiem, po 2-3 latach warto je wymienić.
Jako płynu chłodzącego nie używaj wody demineralizowanej - robi się syf, rosną glony, zachodzi korozja galwaniczna (miedziany blok, aluminiowe elementy pompy/rezerwuaru). Zainwestuj w płyn albo kup płyn do chłodnic Borygo Eco (zielone). Borygo jest świetne, po dwóch latach nadal jest super przejrzyste, nic się nie wytrąca, nic nie rdzewieje ale jest znacznie bardziej penetrujące niż woda - układ musi być super szczelny inaczej wycieknie i zniszczy sprzęt.
jeśli chodzi o płyny, to sama destylka odpada z wymienionych przez kolegę wyżej powodów. ale w połączeniu z Myhems Biocide już problemu nie ma.
filtry przeciwkurzowe bardzo wskazane, to naprawdę zaoszczędzi czasu i problemu przy czyszczeniu.
odpowiednio dobrane komponenty układu dają dużą satysfakcję, ciszę i wydajność w chłodzeniu jakiej nie ujrzymy przy żadnych chłodzeniu powietrzem. a ładnie skomponowany układ cieszy również oko, jeśli mamy okno w budzie.
To mnie rozbawiłeś kolego. Chłodzenie wodne jest typowe dla gadżeciarzy i maniakalnych graczy PC. Nikt profesjonalny się w to nie bawi więc nie wiem gdzie Ty tu widzisz wznoszenie się na wyżyny.
Zapomniałeś o overclockerach. W podkręcaniu nie ma nic złego. Zresztą w graniu w gry czy gadżeciarstwu też. Jakim prawem osądzasz ludzi?