Aristo Vision i535-C685R Cena: ok. 3390 zł
1. Centrum multimediów
Ekran o przekątnej 18” i rozdzielczości Full HD, do tego napęd Blu-ray, niezłe, choć nie najnowsze karta graficzna i procesor, pojemny dysk twardy... Tak, Aristo Vision i535 to prawdziwe centrum multimediów! Chciałoby się napisać „przenośne”, ale waży on niemal 4 kg (plus ponad półkilogramowy zasilacz), więc to słowo nie do końca pasuje. Tego notebooka można przenosić, ale na krótkie dystanse i nie za często.
Zobacz również:
Ranking notebooków z Windows 7
Ranking notebooków dużych
Ranking notebooków małych
Zobacz także:
Ranking Netbooków
Czy warto kupować laptopy z logiem jabłka?
2. A może Makówka?
Patrząc na rezultaty notebooków Apple’a, które przetestowaliśmy pod Windows 7, łatwo zauważyć, że są drogie, słabo wyposażone
i kiepskie pod względem wydajności. Znacznie trudniej dostrzec, że są zarazem bezapelacyjnie najładniejsze i najbardziej eleganckie, doskonale pomyślane pod względem ergonomicznym, długo działają na bateriach i mają bogaty pakiet wszechstronnego oprogramowania. Choć MacBook Pro 13” jest o 1000 zł droższy niż zwycięski Aspire 5942G, oferujący też o niebo lepszą specyfikację, funkcje
i możliwości, warto pomyśleć o „Makówce” jeśli szukamy komputera, który łączy mobilność z perfekcyjną ergonomią i stylem.
Acer Aspire 5942G Cena: ok. 3500 zł
3. Komputer uniwersalny
Zapomnijmy o podziałach na notebooki do zabierania w podróż, grania czy obsługi multimediów. Wyobraźmy sobie, że wchodzimy do sklepu i po prostu chcemy kupić dobry, uniwersalny sprzęt, coś, na czym da się i pograć, i popracować, coś, co można zabrać
w podróż, ale nie zmusza do korzystania z lupy. W naszym teście znalazł się laptop, który spełnia te wymagania. Zwycięzca testu, Acer Aspire 5942G, bo o nim mowa, wydaje się dokonywać niemożliwego – w końcu niełatwo jest zbudować świetnie wyposażonego notebooka, który będzie w stanie uzyskiwać najlepsze wyniki w testach wydajności, jednocześnie oferując czas pracy na baterii sięgający sześciu godzin. W dodatku w cenie zaledwie 3500 zł.
Ale da się, czego dowód trzymaliśmy w rękach.
Aristo Slim C140-A123 Cena: ok. 1900 zł
4. Tanio, lekko i długo
Choć kosztuje najmniej, Aristo Slim C140-A123 bynajmniej nie jest najgorszy. Wręcz przeciwnie, to ciekawa konstrukcja oferująca spory, mierzący 14” ekran i niewiele ważąca (1,8 kg). Kolejną cechą, która sprawia, że C140 będzie interesujący nie tylko dla osób oszczędnych, ale i często podróżujących, jest jego bardzo długi czas działania na baterii – 8 godzin pracy w Wordzie to więcej, niż większość z nas potrzebuje. Niestety, w zamian za to musimy zrezygnować z wysokiej wydajności, ale cóż – coś za coś.
Przekątna ekranu
5. Przekątna, rozdzielczość, proporcje
Rozmiar i rozdzielczość ekranu determinują zastosowania, w jakich sprawdzi się notebook. Oto krótki przewodnik, który pomoże wam określić, jakiego wyświetlacza potrzebujecie.
- Jeśli najdłuższe podróże, jakie czekają notebook, będą odbywać się między naszą sypialną i salonem, wybierzmy model z jak największym ekranem (17-18"). Żeby móc w pełni wykorzystać rozmiary takiego ekranu, matryca powinna mieć rozdzielczość co najmniej 1600×900, a najlepiej 1920×1080 pikseli.
- Jeśli chcemy czasem zabierać komputer na wakacje albo do znajomych, ale nie zamierzamy chodzić z nim dzień w dzień, wybierzmy zapewniający dużą wygodę pracy i akceptowalną mobilność ekran o przekątnej 15,6". Dla matryc 15,6” typową rozdzielczością jest 1366×768, chociaż przy tej powierzchni przydałoby się więcej pikseli.
- Jeśli komputer ma towarzyszyć nam codziennie w drodze do pracy i z powrotem oraz jeździć z nami w delegacje, warto zastanowić się nad urządzeniem z ekranem 13,3". Matryca o tym rozmiarze pozwala konstruować niewielkie, lekkie i poręczne note-
booki, będąc jednocześnie najmniejszym wyświetlaczem, jaki większość użytkowników jest skłonna uznać za nadający się do dłuższej pracy.
Przecież w notebookach kluczowym kryterium jest mobilność, a wy je oceniacie jakby były desktopami.
To jakaś zagrywka pod publike grubymi nićmi szyta... dajcie spokuj.
itd..itp...
Np Vaio Z albo HP Envy 13 które kosztują 2x więcej niż macbook pro 13 a nie oferują nic więcej.
Zapomnieli po drodze o zwykłym macbook'u który jest tańszy o ok 1000 zł od wersji pro, a podstawowe parametry ma takie same
A dlaczego ani słowem nie zająknięto się o jednym z najważniejszych parametrów, jakim jest matowa matryca? Notebooka kupuje się po to, żeby mieć swobodę pracy/rozrywki w dowolnym miejscu, więc komputery z błyszczącym ekranem, których można używać tylko w wydzielonych miejscach, gdzie oświetlenie nie daje refleksów, powinny otrzymywać gorszą cenę i w ogóle należałoby ten problem nagłośnić, że matowe matryce są siłowo eliminowane z rynku.