iPhone OS 3.1.2 - Wraz z wersją 3.0 iPhone przekroczył granicę między modną zabawką a użytecznym, uniwersalnym narzędziem.
Który smartfon jest najlepszy? Oczywiście ten, który najlepiej odpowiada naszym potrzebom. W miarę łatwo można sprawdzić, czy telefon nie będzie dla nas za ciężki, za duży albo czy został wyposażony we wszystko, czego – jak nam się wydaje – potrzebujemy. Znacznie trudniej jest przekonać się, czy zainstalowany na nim system operacyjny spełni nasze oczekiwania. Postanowiliśmy sprawdzić, co potrafi ą, a czego nie mobilne systemy operacyjne, pod kontrolą których działa większość smartfonów na rynku. Zobaczcie, który OS jest najlepszy dla was!
Szybkość czy ergonomia?
Każdy chciałby mieć szybki telefon, ale prawda jest taka, że nie sposób mówić o szybkości systemu operacyjnego w oderwaniu od sprzętu, na którym działa. Przykład? Okrzyczana superszybką przeglądarka WWW z iPhone’a bije na głowę Operę Mini zainstalowaną na wyposażonym w archaiczny procesor MSM7200A 528 MHz HTC Hero, ale okazuje się wolniejsza od tej samej Opery Mini, lecz działającej na zaopatrzonym w CPU Qualcomm Snapdragon HTC HD2 czy Nexus One (i to mimo że obydwa wymienione mają ekrany o ponad dwa razy większej liczbie pikseli!). Niestety, nie ma możliwości przetestowania wszystkich systemów operacyjnych na jednym urządzeniu. W związku z tym nie da się porównywać szybkości, z jaką ładowane są strony, otwierane filmy czy albumy muzyczne. A to odbiera nam w praktyce możliwość testowania rzeczywistej szybkości systemu. Sytuacja nie jest jednak beznadziejna: dobrym rozwiązaniem okazuje się porównanie, jak szybko jesteśmy w stanie wykonać jedną z typowych telefonicznych czynności, takich jak nawiązanie połączenia czy wysłanie SMS-a.
Symbian S60v5 - Tradycyjnie już oferuje duże możliwości, ale dotykowy interfejs wciąż pozostaje daleki od ideału.
Smartfony to małe komputery, na których możemy robić niemal wszystko to co na pecetach, jednak najczęściej używamy ich do dzwonienia, wysyłania SMS-ów i prowadzenia elektronicznej korespondencji. Postanowiliśmy sprawdzić, jak wiele „akcji” – dotknięć, ruchów palca albo naciśnięć klawisza – potrzeba, żeby do kogoś zadzwonić albo wysłać szybką wiadomość, że się spóźnimy. Okazuje się, że najkrótszą, najszybszą drogę oferował praktycznie we wszystkich przypadkach Android. Jego użytkownik wykonuje trzy czynności, żeby wysłać SMS do jednej z ulubionych osób (posiadacz iPhone’a – 8, Symbiana – 5, WM – 7), oraz zaledwie jedną, żeby do takiego kogoś zadzwonić (iPhone – 2, Symbian – 2, WM – 3). System Google’a w żadnej konkurencji nie wymagał najwięcej akcji.
Oczywiście jest w tym haczyk. Otóż wyniki Androida są tak dobre, ponieważ został do tego przeze mnie specjalnie przygotowany: zrobiłem na pulpicie skróty do najważniejszych funkcji i aplikacji. Dlaczego? Bo mogłem – inaczej niż w przypadku Windows Mobile czy iPhone’a. Ale to już temat na kolejny akapit.
Interfejs taki, jak chcesz
System iPhone jest bardzo dopracowany, pełen starannie przemyślanych detali, animacji i efektów. Jest też doskonale dostosowany do oczekiwań przeciętnego użytkownika. Ale jeśli nie jesteś przeciętny i masz inne upodobania, zawiedziesz się: wbrew własnemu hasłu – think diff erent – Apple nie pozwala zmienić w swoim systemie nic, poza kolejnością ikonek i obrazkiem na ekranie blokady. Zapomnij o tapetach, skórkach czy widgetach – tak jak jest, jest najlepiej, a przynajmniej tak mówi „Jabłko”. Z jednej strony większości klientów spodoba się to, co dostaną, i nie będą czuli potrzeby zmiany. Z drugiej, jeśli coś jednak zechcesz zmienić, nie masz szans – Apple blokuje dostęp do App Store’u programom, które „dublują istniejącą funkcjonalność”. Nie znajdziesz więc innego niż firmowy klienta email, przeglądarki WWW czy odtwarzacza muzycznego.
Android 1.6- Oferuje właściwą proporcję wygody do użyteczności, choć w obu kategoriach ustępuje konkurentom.
Przykładem zupełnie odmiennego podejścia okazuje się system Android, którego potrójny ekran startowy to pole do popisu dla kreatywności użytkownika. Można tu w dowolny sposób rozmieszczać skróty do aplikacji, kontaktów, zakładek czy dokumentów, a także specjalne widgety pokazujące dane, umożliwiające szybką zmianę ustawień czy dostęp do specyficznych funkcji. To, jak działa twój telefon, zależy od ciebie. Oczywiście, można też zmienić tapetę na ekranie startowym i ekranie blokowania, a także ustawić dowolny plik MP3 jako dzwonek.
Pośrednie stadia swobody oferują użytkownikowi Windows Mobile 6.5 i Symbian. Ten pierwszy wydaje się pozwalać tylko na zmianę tapety ekranu startowego i kolejności ikon w menu Start – początkującym użytkownikom niczego więcej bym nie polecał. Jeśli jednak się wie, gdzie szukać, można wyłączyć interfejs strony startowej, który jest tak naprawdę tylko wtyczką do znanego z poprzednich edycji mobilnych Okienek ekranu „Dzisiaj”. Samo w sobie nie daje to zbyt wielkich możliwości, ale jeśli zaopatrzymy się w dodatkowe oprogramowanie, zmienimy Windows Mobile tak gruntownie, że stanie się zupełnie innym systemem (co robią niektórzy producenci, na przykład HTC). Symbian w najnowszym wydaniu pozwala umieszczać na stronie startowej pięć konfigurowalnych widgetów dających dostęp do ulubionych kontaktów, aplikacji lub opcji i ustawień. Idea jest jak najbardziej słuszna, a i wykonanie całkiem niezłe, choć denerwuje brak swobody wyboru (np. nie można umieścić więcej niż dwóch widgetów ze skrótami do aplikacji ani więcej niż dwóch ze skrótami do osób). Rozwijany przez Nokię system pozwala też na zmianę skórek i pewne modyfikacje struktury menu, a jeśli dobrze poszukać, można znaleźć nawet alternatywne powłoki.