Przejdź na skróty do treści. | Przejdź do nawigacji

Zapamiętaj mnie Przypomnij hasło Rejestracja
Wersja mobilna
Newsletter
Zgłoś uwagę
RSS

Strefa druku

rozwiń
Strona główna Strefa druku Artykuły Zamienniki: nie taki diabeł straszny

Czy wkład do drukarki niezależnego producenta zawsze musi oznaczać katastrofę?

Zamienniki: nie taki diabeł straszny

Producenci drukarek przestrzegają przed wykorzystywaniem wkładów atramentowych niezależnych producentów, roztaczając katastroficzne wizje awarii sprzętu i fatalnej jakości druku. Czy mają rację?

Tak, mają rację. Nie, nie mają racji. Obie odpowiedzi są poprawne, ponieważ za określeniem „zamienniki” albo „alternatywne wkłady atramentowe” kryją się produkty o skrajnie różnej jakości. Często także w bardzo różnych cenach, choć generalnie nawet te „drogie” zamienniki są wyraźnie tańsze od oryginalnych atramentów firmowanych przez producentów drukarek. Nadal bowiem większość z nich stosuje zasadę: sprzedać taniej samo urządzenie, a później narzucić taką marżę na materiały eksploatacyjne, by się to szybko zwróciło.
Odpowiedzialność zbiorowa
Bywa, że straszliwe wizje roztaczane przez wytwórców drukarek stają się rzeczywistością. Wielu użytkowników drukarek ma negatywne doświadczenia z zamiennikami: zapchane głowice, przekłamane kolory, nierównomierny rozkład atramentu, a w przypadku drukarek laserowych – blade smugi lub nawet dziwne linie na wydrukach. Takie rzeczy naprawdę się zdarzają, ale nie warto z tego powodu raz na zawsze rezygnować z używania zamienników! Na rynku pojawia się wiele podróbek niemających nic wspólnego z jakością, ale są także firmy, które dbają o dobro klienta i prowadzą własne badania rozwojowe, tak aby idealnie dopasować swoją ofertę do najnowszych modeli drukarek pojawiających się na rynku. Ich produkty rzeczywiście warto kupować, bo mimo wyraźnie niższych kosztów druku zapewniają porównywalną jakość, czasami nawet lepszą.
Warto mieć świadomość, że drukarka z mniejszą liczbą atramentów zużyje sumarycznie mniej tuszu do wydrukowania takiego samego zdjęcia (nie poruszamy kwestii jakości druku). Wykres pokazuje zużycie tuszu podczas druku tej samej fotografii na drukarkach HP wykorzystujących różną liczbę tuszów
Warto mieć świadomość, że drukarka z mniejszą liczbą atramentów zużyje sumarycznie mniej tuszu do wydrukowania takiego samego zdjęcia (nie poruszamy kwestii jakości druku). Wykres pokazuje zużycie tuszu podczas druku tej samej fotografii na drukarkach HP wykorzystujących różną liczbę tuszów
Kilka razy przeprowadzaliśmy już testy zbiorowe alternatywnych wkładów atramentowych, porównując je oczywiście z oryginałami. Używaliśmy przy tym zarówno zaawansowanych metod laboratoryjnych (m.in. profesjonalnego kolorymetru do sprawdzenia zakresu barwnego), jak i badań statystycznych, zalecanych zresztą przez producentów drukarek. Te ostatnie polegały po prostu na ułożeniu szeregu wydruków jednakowych stron testowych w kolejności „podobania się” przez dużą grupę respondentów. Sumaryczne wyniki naszych badań okazały się naprawdę ciekawe, a niekiedy wręcz zaskakujące. Dla przykładu: w teście piętnastu zestawów atramentowych do drukarek Canona oryginalne wkłady producenta znalazły się na ósmym miejscu. Na jedenaście zestawów do popularnego modelu drukarki Epsona oryginały były trzecie. Na sześć zestawów do drukarek Lexmarka wkłady producenta zajęły czwarte miejsce. Jedynie tusze HP zajęły pierwsze miejsce (na osiem zestawów), ale bez szczególnej przewagi nad tańszymi, alternatywnymi konkurentami. Ten sam test wykazał też, że rzeczywiście można natrafić na zamiennik bardzo kiepskiej jakości. Dwa razy doszło podczas testów do zapchania głowicy, a zestawy zajmujące ostatnie miejsca w teście były po prostu fatalne: mowa o całkowicie przekłamanej kolorystyce oraz znacznie gorszej jakości wydruków (niezależnie od papieru i typu wydruku). Korzystanie z zamienników może się nam w tym kontekście skojarzyć z grą w rosyjską ruletkę… Jednak przy zachowaniu kilku zasad ryzyko uszkodzenia drukarki czy otrzymania jakości wydruków, z której nie będziemy zadowoleni, jest minimalne, zaś korzyści finansowe– bardzo wymierne. Nie dajmy się więc zastraszyć.
Atramenty czy – jak kto woli – tusze dzielą się na barwnikowe (mieszanka płynów) i pigmentowe (zawiesina drobnych cząstek stałych w cieczy). Z perspektywy użytkownika ważne jest to, że tusze barwnikowe rzadziej zapychają głowicę drukującą, choć mimo wszystko to też się zdarza, zwłaszcza jeśli korzystamy z drukarki sporadycznie i dochodzi do zaschnięcia atramentu. W przypadku tuszów pigmentowych kiepskiej jakości niektóre cząsteczki pigmentu mogą być tak duże, że w efekcie doprowadzą do zapchania mikroskopijnych dysz głowicy.
Atramenty czy – jak kto woli – tusze dzielą się na barwnikowe (mieszanka płynów) i pigmentowe (zawiesina drobnych cząstek stałych w cieczy). Z perspektywy użytkownika ważne jest to, że tusze barwnikowe rzadziej zapychają głowicę drukującą, choć mimo wszystko to też się zdarza, zwłaszcza jeśli korzystamy z drukarki sporadycznie i dochodzi do zaschnięcia atramentu. W przypadku tuszów pigmentowych kiepskiej jakości niektóre cząsteczki pigmentu mogą być tak duże, że w efekcie doprowadzą do zapchania mikroskopijnych dysz głowicy.
Jak wybierać zamienniki
Przede wszystkim nie warto patrzeć jedynie na cenę, bo w dłuższej perspektywie najtańszym rozwiązaniem okazują się zawsze te wkłady atramentowe, które nie powodują problemów z drukarką i z których jakości oraz wydajności jesteśmy zadowoleni. Okazyjnie niska cena – nawet w kategorii zamienników – może być (choć nie musi) sygnałem ostrzegawczym. Dlatego warto poświęcić chwilę na zbadanie zarówno samego wkładu, jak i jego producenta. Na początku odpadną wtedy wszystkie te wkłady, których wytwórcę trudno ustalić, bo na opakowaniu jest tylko nazwa lub nazwa i jakiś nieprecyzyjny kontakt do siedziby poza granicami Polski. Takie produkty zdecydowanie odradzamy. Ponadto warto sprawdzić samą jakość opakowania, zabezpieczenia wkładu przed wysychaniem itp. – być może na półce w hipermarkecie jakieś pudełko jest otwarte i da się zajrzeć do środka. Jeśli w opakowaniu jest też dokładna instrukcja, szczegółowe informacje o stosowaniu wkładu oraz gwarancji producenta zarówno na sam wkład, jak i na drukarkę, to oznaka, że mamy do czynienia z sensowną propozycją. Ale to nie wszystko. W czasach powszechnego dostępu do Internetu naprawdę warto zadać sobie trud i wyszukać informacje na temat danego producenta, choćby na smartfonie, stojąc przed półką w sklepie. Jeśli firma ma dobrze funkcjonującą polską stronę, to pierwszy plus. A jeśli są na niej informacje na temat uzyskanych certyfikatów (np. ISO 9001, ISO 14 001, ISO 19 572, ISO 19 798, ISO 24 711) świadectwa testów TÜV albo wyróżnienia przyznane przez cieszące się zaufaniem media, to już jest bardzo dobrze.
Istnieje cały rynek wtórny skupowania zużytych wkładów, które są napełniane i ponownie sprzedawane jako zamienniki. W ich przypadku z jakością może być bardzo różnie, zwłaszcza jeśli zintegrowana głowica wytarła się już nieco podczas kontaktu z papierem.
Istnieje cały rynek wtórny skupowania zużytych wkładów, które są napełniane i ponownie sprzedawane jako zamienniki. W ich przypadku z jakością może być bardzo różnie, zwłaszcza jeśli zintegrowana głowica wytarła się już nieco podczas kontaktu z papierem.
Czy zatem wytwórcy drukarek mają rację, ostrzegając przed alternatywnymi materiałami eksploatacyjnymi? Z pewnością nie kłamią, pokazując negatywne efekty korzystania z zamienników, ale są to zwykle specjalnie dobrane, spektakularne przykłady produktów najgorszej jakości. Obiektywnie rzecz biorąc, racja leży bardziej po stronie producentów zamienników, bo odrobina ostrożności i zdrowego rozsądku ograniczy ryzyko trafienia na fatalną podróbkę do minimum, a pozwoli ograniczyć koszty druku.

Dodaj komentarz 13 komentarzy
Gość IP: 146.198.85.* 2016.01.15 18:17
dorzucmy jeszcze do tego mocniejsze "wycieranie" sie druku (np. przejezdzajac palnem po nim) stosujac zamienniki

Te zamienniki to tylko dobre do czegos co nam nie zalezy
Gość IP: 89.64.32.* 2016.01.15 18:37
Przy okazji tematu opowiem o swojej drukarce i kosztach tuszu w PL. Ten kraj to jawne złodziejstwo i Bandyctwo! Mam duży kolorowy kombajn biurowy, w tym bandyckim kraju jeden wkład kosztuje 330 zł + koszty wysyłki ten sam oryginalny wkład z przesyłką z Niemiec kosztuje 170 zł!! Bandyctwo tego kraju jest powalające!
Gość IP: 213.199.250.* 2016.01.15 20:53
I co się tak denerwujesz? Zamawiaj z Niemiec za 170zł i sprzedawaj w Polsce za 250zł.
Gość IP: 83.8.80.* 2016.01.16 02:14
Właśnie - podaj dokładnie o jaki model chodzi, to zrobimy dobry interes na alledrogo....
Gość IP: 83.8.86.* 2016.01.16 02:49
polska to dziwny kraj. Ludzie zarabiają mało a płacą za wszystko dużo i każdy każdego chce oskubać.
Gość IP: 37.249.122.* 2016.01.16 11:30
Przez wiele lat używałem zamienników i w końcu każda drukarka (kilka Epsonów i Canonów) wysiadała. Teraz przeszedłem na oryginały Epsona i moja drukarka działa jak należy - głowica nie zatyka się przy dłuższej przerwie w drukowaniu. Nie wiem co oni dodają do tych oryginalnych atramentów, ale żaden zamiennik nie wytrzymuje próby czasu, bo po roku wystawienia na ekspozycję światła jest wyblakły, natomiast oryginał "trzyma" kolory o wiele dłużej.
Gość IP: 78.8.244.* 2016.01.16 12:46
Re: Gość IP: 37.249.122.* 2016.01.16 11:30
Kupuje się drukarki z głowicą zintegrowaną ze zbiorniczkiem. Napełnia się wkład tanimi zamiennikami tuszu ile tylko głowica wytrzyma. Potem kupuje się drogo oryginalny tusz i znów procedurę powtarza. Wychodzi bajecznie tanio.
Gość IP: 89.238.18.* 2016.01.16 12:54
Moje 3 ostatnie drukarki były Brotherami. Każda z nich pracując tylko na zamiennikach wytrzymywała ok. 2-3 lata co przekładało się na ok. 12-15 zużytych kompletów tuszy + ok. 5 wkładów czarnych. Kupując zamienniki na jednym komplecie tuszy oszczędzałem ok. 120-150zł (np. tusze lc110HY lub lc127). Więc przez całe "życie" drukarki zaoszczędziłem średnio ok. 1500zł gdzie sama drukarkę kupuje zazwyczaj za ok. 400-500zł. Kupując sprawdzone zamienniki nie ma potrzeby martwić się o jakość wydruków. Nie polecam opierania się o testy w gazetach lub portalach, tylko samemu protestować 2-3 zestawy na początku. Wyniki są naprawdę zaskakujące. W moim przypadku najlepsze okazały się drogie zamienniki firmy na literkę A... tylko tańsze zamienniki kupowane w sklepach internetowych (nie na Allegro bo tam sprzedają najtańsze chińskie gówna, które potrafią zatkać głowicę po paru dniach...). W zależności od ceny i dostępności tusze kupuje w kilku sprawdzonych sklepach. Najczęściej InkWorld_pl, Drukuj24_pl lub PlStore_pl. Nie dajcie się nabrać na oryginały! Piszę z własnego doświadczenia:)
Gość IP: 89.68.7.* 2016.01.16 13:03
brednie nie artykuł

głowica NIGDY nie styka się z papierem - dysze zawsze są w pewnej odległości - zalecam zakup lupy i przyjrzenie sie głowicy

i gdzie jakieś testy wkładów?

po co - lepiej powalic bzdury bo przeciez i tak nikt w domu pod mikroskopem nie będzie sprawdzał atramentu....
Gość IP: 78.11.207.* 2016.01.17 11:28
Brother - typ 315 miałem 5 takich drukarek
3 padły po 3-4 latach ale to było do przewidzenia. Co 3 dni wymieniany jest zamiennik (ok 2-3 zł za sztukę) który drukuje około 700 stron A4.
Wszystkie kończyły tym samym "Błąd 4F" - planowane zepsucie produktu.(zainteresowani niech sobie sprawdzą na google)
Niezależnie od tego jestem bardzo zadowolony - druk za darmo ;)

Teraz 315 nie jest już dostępna i trzeba było zamienić na typ 135. Działa podobnie (jeszcze nie było z tym problemów). Zamienniki są niestety z chip-em (3-4 zł) więc trzeba trochę pokombinować (zablokować dostęp do netu drukarce żeby nie pobierała aktualizacji)
Gość IP: 160.83.30.* 2016.01.18 13:58
Czarno biale: HP 1102 z tanimi zamiennikami
Kolor: tani punkt xero

Innego rozwiazania nie ma :D
Gość IP: 89.230.218.* 2016.01.19 12:42
Ja drukuję tylko na zamiennikach, kiedyś active jet, teraz tańsze actisy, spokojnie mi wystarczają do domowego drukowania, a sporo kasy w kieszeni zostaje.
chippa
chippa 2016.07.06 02:35
Akurat active jet sa na wysokim poziomie, polecane przez wiele firm, u mnie w pracy ez na nich drukujemy do domu tez tylko te kupuje i nigdy nie miałam żadnych uwag.
AUTOR: tomasz kulas
DODANO: 15.01.2016
LICZBA WYŚWIETLEŃ: 6322
CENEO Kup Najtaniej
Toflesz OK-2 Rondo 50 Kremowy Toflesz OK-2 Rondo 50 Kremowy
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
McCrypt UM-80 McCrypt UM-80
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
Yamaha RX-V377 + NS50 + NS-P60 Yamaha RX-V377 + NS50 + NS-P60
Dostępny w 3 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu
DaWanda ETUI NA CZYTNIK ONYX BOOX I62 FILC CZERWONY DaWanda ETUI NA CZYTNIK ONYX BOOX I62 FILC CZERWONY
Dostępny w 1 sklepach
Sprawdź CENY tego produktu