Szukasz alternatywy? Dobrych odtwarzaczy audio jest więcej, niż ci się wydaje. Oto najciekawsze z nich.
Jeśli nie Winamp, to co? Najlepsze odtwarzacze MP3
Jedyny słuszny odtwarzacz plików audio – Winamp. Tak było jeszcze do 2003 roku, kiedy na komputerach raczej nie spotykało się żadnego innego odtwarzacza audio.
|
Winamp był prosty, niewielki, dosyć wygodny i nie sprawiał problemów. Wszystko zmieniło się wraz z wydaniem trzeciej edycji aplikacji, która zupełnie nie przypadła do gustu użytkownikom. Teraz program doczekał się piątej wersji, która podobnie jak poprzednie – nie jest tym, czego oczekuje od odtwarzacza. Chaos w interfejsie, dużo niepotrzebnych dodatków skutecznie zniechęcają do dłuższego obcowania z aplikacją. Zatem – jeżeli nie Winamp, to co? Jak obecnie wygląda Winamp 5? Widzicie poniżej. Tak wygląda aplikacja przy pierwszym uruchomieniu. Jest olbrzymia, ma masę różnych okienek i zajmuje całe miejsce na ekranie.
AIMPhttp://aimp.ru/index.php?do=lang-en Jeżeli masz wrażenie, że autorzy Winampa mieli świetny pomysł, który w pewnym momencie poszedł w złym kierunku – oto AIMP. Aplikacja, która wygląda jak dobry pomysł na usprawnienie Winampa. Pomimo tego, że AIMP ma mnóstwo funkcji, główny interfejs jest niewielki. Program radzi sobie z odtwarzaniem wszystkich formatów audio, jest po polsku i działa bardzo szybko. Wady? Brak. Więcej informacji o możliwościach programu: http://aimp.ru/index.php?do=features
foobar2000Aplikacja była pierwszą poważną alternatywą dla Winampa. Program ma dużo większe możliwości konfiguracji i oczywiście odtwarza wszystkie możliwe formaty. Niesamowitą zaletą foobara jest bardzo uniwersalny interfejs. Można go skonfigurować w dowolny sposób. Nie rozumiem jedynie czemu domyślnie program wygląda dosyć biednie. Jeżeli chcecie to zmienić, wystarczy kliknąć tutaj i przejrzeć najciekawsze skórki do tej aplikacji.
Apple iTuneshttp://www.apple.com/pl/itunes/ Domyślny odtwarzacz plików w Mac OS X ma wersję na systemy Windows, która działa bez najmniejszych problemu. Aplikacja jest ładna i wygląda zupełnie inaczej od wcześniej omawianych programów. Dużą zaletą jest widok wszystkich okładek, co znacznie ułatwia nawigację bo bibliotece muzycznej. Ciekawą funkcją jest też streaming muzyki w obrębie sieci domowej. Świetne rozwiązanie, dzięki któremu można mieć dostęp do muzyki nie kopiując jej pomiędzy komputerami. Kłopot w tym, że iTunes podobnie jak Winamp zmierza w dziwnym kierunku. Jest to również aplikacja do obsługi takich urządzeń jak iPad, iPhone itp, zaś nowe wersje od jakiegoś czasu nie wnoszą nic ciekawego. Tzn wnoszą, np. obsługę nowych urządzeń, nowe tło pod okładkami, czy też funkcję Genius, która nie działa w Polsce. Koncepcja programu pozostaje niezmienna od wielu wersji, zaś autorzy zapomnieli o słowie innowacja.
Microsoft ZuneSądzisz, że Windows Media Player to jedyny odtwarzacz Microsoftu? Na szczęście jest Zune, który jest dla mnie całkowitym zaprzeczeniem koncepcji drewnianego i niewygodnego WMP. Microsoft stworzył coś nowego, czego do tej pory nie widziałem w odtwarzaczach audio. Tu wszystko jest inaczej, ale w ten pozytywny sposób. Zune jest przede wszystkim niesamowicie ładny i po prostu przyjemnie jest przemieszczać się po tym nietypowym interfejsie. Wady? Zune jest wciąż mało funkcjonalny. Brakuje obsługi globalnych skrótów klawiaturowych, czy też scroblowania Last.fm. Tak czy inaczej – trzeba spróbować.
SongbirdSkrzyżowanie iTunes z większą funkcjonalnością. Autorzy dorzucili m.in. informacje o odtwarzanym artyście. M.in. biografię z Last.fm, nowości, zdjęcia, dyskografia itp. Informacje o koncertach? Nie ma problemu. Jeżeli to za mało – można uruchomić zakładkę dodatki i ściągać setki nowych funkcji. Songbird potrafi też zaimportować playlisty z iTunes, ma polski interfejs i otwarty kod źródłowy. Wszystko by było pięknie, gdyby nie fakt, że Songbird jest domyślnie... fioletowy.
|


Kup Najtaniej
Argument przeciw? Składam gratulacje.
iTunes istniał już w 2001 roku.
vlc to syf a nawet najlepsze wtyczki vst i asio nie zrobia z syfiastej mp3 w winampie jakości studyjnej więc o czym bredzisz?
Pozdrawiam